Muzułmanin z Malmö walczy z antysemityzmem

Muslim z Malmo
| 6 komentarzy|
image_pdfimage_print

Siavosh Derakhti, 23-letni szwedzki muzułmanin, jest niezwykłym orędownikiem walki z antysemityzmem. Jego rodzice wyemigrowali do Szwecji z Iranu, a on został doceniony za pracę w zwalczaniu nienawiści i fanatyzmu.

Gdy miał 19 lat, założył organizację Młodzi Muzułmanie Przeciwko Antysemityzmowi, obecnie znaną jako Młodzi Muzułmanie Przeciwko Antysemityzmowi i Ksenofobii. Pracował niestrudzenie, ucząc muzułmańską młodzież o złu powodowanym przez antysemityzm i organizował wycieczki mieszanych, muzułmańsko-chrześcijańskich grup do Auschwitz, aby pokazać efekty nienawiści.

W 2012 roku Szwedzki Komitet Przeciw Antysemityzmowi przyznał Derakhtiemu nagrodę Elsy za prowadzenie kampanii przeciwko antysemityzmowi w Malmö, mieście, gdzie antysemityzm jest powszechny.

Malmö (294 000 mieszkańców) jest trzecim co do wielkości miastem Szwecji. Muzułmanie stanowią 15% tej populacji – około 50 000 osób; liczba ta znacznie przewyższa kurczącą się mniejszość żydowską. Według niektórych szacunków łączna liczba Żydów w okolicy nieznacznie przekracza tysiąc osób. Malmö zostało nazwane jednym z najbardziej podzielonych miast w Europie pod względem panującej tu segregacji rasowej.

Muslim z MalmoW 2013 roku Derakhti otrzymał nagrodę Raoula Wallenberga. Komisja przyznająca nagrodę stwierdziła, że Derakhti pokazał „poprzez swoje działania i determinację, że jedna osoba może coś zmienić”. Prezydent Obama podczas wizyty w Wielkiej Synagodze w Sztokholmie w 2013 roku uściskał Derakhtiego i pogratulował mu za jego pracę.

„Kiedy myślę o Siavoshu, myślę o człowieku, który ma wielkie serce i zawsze broni prześladowanych”, powiedział Mathan Ravid, członek Szwedzkiego Komitetu Przeciwko Antysemityzmowi.

Donald Snyder z „Forward” rozmawiał z Derakhtim o tym, jak wychowanie napędzało jego dążenie do stworzenia relacji między Żydami i muzułmanami w Malmö.

Donald Snyder: Kiedy po raz pierwszy zdałeś sobie sprawę z istnienia nienawiści rasowej?

Siavosh Derakhti: Kiedy miałem 7 lat. Miałem dwóch najlepszych przyjaciół: Dawida, Żyda, i Juliana, Roma. Muzułmańskie dzieci w mojej szkole dokuczały Dawidowi. Mówiły „Sieg Heil”, „Brudny Żyd” i „Żydzi do gazu”.

Jaka była twoja reakcja?
Byłem ochroniarzem Dawida. Mówiłem im, żeby się zamknęli i przestali mówić do Dawida w ten sposób.

Co robiłeś, jeśli odmawiali i dalej drwili z Dawida?

Wtedy walczyliśmy, a byliśmy dość silnymi chłopakami. Wielu z tamtych trzymało się od nas z daleka, bo wiedzieli, że nie zaakceptujemy ich antysemityzmu.
Dlaczego teraz prowadzisz tą kampanię?

Bo postrzegam Żydów jako moich braci i siostry, i wierzę, że powinni cieszyć się takimi samymi prawami jak wszyscy Szwedzi – do wolności bez nienawiści. I wszyscy Szwedzi muszą coś zrobić w celu doprowadzenia do pokoju między Żydami i muzułmanami, a jeśli chcemy, żeby coś zostało zrobione, sami musimy działać. Żydzi muszą móc żyć w tym mieście jako Żydzi, a ja staram się, aby to było możliwe.

Co robisz, aby walczyć z antysemityzmem?

Pracuję ze szkołami i grupami społecznych, żeby zachęcić młodych Żydów i muzułmanów w wieku od 14 do 20 lat do niwelowania różnic między nimi. Istnieje dużo muzułmańskiego gniewu wobec Żydów, powodowanego polityką Izraela wobec Palestyńczyków.

Co sądzisz na temat polityki Izraela wobec Palestyńczyków?

Nie widzę sensu w mówieniu tutaj (w Szwecji) o Bliskim Wschodzie. Musimy budować mosty pomiędzy Żydami i muzułmanami tutaj, w Malmö. Nie możemy winić Żydów tu mieszkających za to, co dzieje się na Bliskim Wschodzie.

Jakie podejście wydaje się najlepsze?

Czasami brałem szwedzką młodzież do Auschwitz w Polsce, aby zobaczyli, do czego sponsorowany przez państwo antysemityzm może doprowadzić. Niektórzy z nich płakali, a niektórzy, że już nigdy nie będą patrzeć na życie w ten sam sposób. Mój ojciec uważa, że to najlepsze, co mogę zrobić. Pamięta jak był prześladowany w Iranie, ponieważ był członkiem turecko-azerskiej mniejszości. [Uwaga: ojciec Derakhtiego pierwszy raz zabrał go do Bergen-Belsen, gdy chłopiec miał 13 lat, a do Auschwitz, gdy miał 15].

Jakie są szczególne wyzwania, przed którymi stanąłeś w Malmö?

W Malmö występuje dużo segregacji rasowej i niewiele jest interakcji między muzułmańskimi i żydowskimi dziećmi. Kiedy spotykają się po raz pierwszy, chcą ze sobą walczyć. Wielu muzułmanów jest bez pracy, bo nie mówią po szwedzku, co jeszcze wzmaga napięcie.

Czy inni muzułmanie są niezadowoleni z twoich działań?

Dostaję wiele pogróżek.

Daj przykład.

Oto wiadomość, którą niedawno dostałem: „Każdy, kto pomaga, a nawet chroni wroga Żyda, jest zdrajcą. To nie jest stronnicza opinia, tylko obiektywny fakt. Jeśli chodzi o wrogów i zdrajców musi być jasne, na czym stoimy. Karą jest śmierć”.

Xsara na podstawie: http://m.forward.com

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze