Wiadomość

Nastolatek planował zamach na synagogę?

Niemiecka policja. Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com.

Nieletni Syryjczyk jest podejrzany o przygotowanie zamachu terrorystycznego na synagogę. Niemieckie służby formułują poważne oskarżenia pod adresem 16-latka.

Nastolatek kontaktował się ze znanym islamistą działającym w strukturach Państwa Islamskiego oraz szukał w internecie informacji o produkcji bomb. Na jego trop wpadł niemiecki wywiad – Federalna Służba Wywiadowcza. Chłopak oraz jego rodzina nie byli znani policji, ani podejrzewani o działania terrorystyczne.

Prasa donosi, że Syryjczyk przyznał się do kontaktu z islamskimi radykałem, ale jednocześnie zaprzecza, że miał zamiar przeprowadzić atak na synagogę. Prokuratura w Düsseldorfie uzyskała sądową zgodę na areszt chłopca. Można więc podejrzewać, że udało się pozyskać dowody wskazujące na jego winę.

W środę policja otrzymała sygnały o ataku na synagogę w Hagen. Uzbrojeni funkcjonariusze otoczyli świątynię i przeszukali jej teren z udziałem psów tropiących. Miejsce okazało się bezpieczne. Również w mieszkaniu 16-latka nie wykryto żadnych materiałów wybuchowych. Śledczy zabezpieczyli nośniki danych oraz telefon komórkowy.

Sprawę skomentował minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii Herbert Reul (CDU), informując, że policja dokonała rewizji i aresztowań. Urzędnik oficjalnie przyznał że zagrożenie „motywowane jest islamizmem”. Chłopak został aresztowany pod zarzutem przygotowania ataku terrorystycznego. Jego ojciec i dwaj bracia też zostali aresztowani przez policję; zostali jednak zwolnieni tego samego dnia.

Informacja o policyjnej akcji wzbudziła niepokój społeczności żydowskiej. „Incydent przywołuje złe wspomnienia z ataku podczas Jom Kippur dwa lata temu w Halle” – powiedział przewodniczący Centralnej Rady Żydów Josef Schuster. Podziękował także policji: „Dziękujemy organom bezpieczeństwa, które najwyraźniej zapobiegły atakowi na synagogę w Hagen”. Dwa lata temu w Jom Kippur uzbrojony prawicowy ekstremista próbował siłą włamać się do synagogi w Halle w Saksonii-Anhalt. Kiedy drzwi się wysunęły, zastrzelił dwie osoby i kolejne dwie zranił.

Była przewodnicząca Centralnej Rady Charlotte Knobloch stwierdziła, że ​próba zamachu po raz kolejny pokazała, że ​​„żydowskie życie bez strachu nadal nie jest możliwe w Niemczech”. Nad bezpieczeństwem wyznawców judaizmu nieustannie czuwa policja. „Każdy, kto jest wychodzi na ulicę z jarmułką, kto nosi łańcuch z Gwiazdą Dawida lub idzie do synagogi w dzień żydowskich świąt, naraża się na niebezpieczeństwo – tak myśli teraz wielu członków społeczności żydowskiej” – powiedziała przewodnicząca gminy żydowskiej w Monachium.

Temat antysemityzmu stał się częścią kampanii wyborczej. Głos potępienia dla „terroru” motywowanego nienawiścią do Żydów popłynął z ust kandydata CDU na kanclerza Armina Lascheta. Jednocześnie polityk zapewnił, że jako kanclerz będzie chciał zakazać działalności organizacjom, które uderzają w konstytucyjny porządek, zabronić używania symboli propagujących skrajne postawy oraz deportować tych, którzy stwarzają zagrożenie. Jego rywalka Annalena Baerbock oświadczyła, że w Niemczach nie ma miejsca dla antysemityzmu, niezależnie od tego, czy płynie on „ze środowisk prawicowych, centrowych, czy islamistycznych”.

Podejrzewany o przygotowanie zamachu na synagogę przyjechał do Niemiec wiosną 2015 roku jako uchodźca.

〉 Problem antysemityzmu nie jest we współczesnych Niemczech nowy i od dłuższego czasu przybiera na sile.

 

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign

Piotr S. Ślusarczyk

Doktorant UKSW, badacz islamu politycznego, doktor polonistyki UW; współprowadzący portal Euroislam.pl; dziennikarz telewizyjny i radiowy.

Inne artykuły autora:

Brytyjski program zwalczania ekstremizmu prawie nie działa

Grecja będzie dalej wypychać migrantów

Terroryzm podmywa brytyjską demokrację