Kraje islamskie w czołówce łamiących wolność religijną

Doroczny, dwudziesty już raport o krajach najbardziej naruszających wolność religijną, opublikowała amerykańska Commission on International Religious Freedom.

Komisja jest niepartyjnym ciałem doradczym powołanym przez Kongres w 1999 roku, przekazującym swoje raporty zarówno Departamentowi Stanu, Białemu Domowi, jak i Kongresowi. W odróżnieniu od raportów Departamentu Stanu, komisja nie ocenia wszystkich krajów na świecie, a tylko wybrane, podzielone na dwie kategorie.

Grupa państw bardzo poważnie naruszających prawo do swobody wyznawania lub niewyznawania religii to kraje “szczególnego niepokoju” (Countries of Particular Concern). Natomiast “wymagające uwagi” (Special Watch) to takie, które naruszają wolność religii w mniejszym stopniu.

Do pierwszej grupy czternastu krajów “szczególnego niepokoju” zaliczono w 2019 roku Arabię Saudyjską, Birmę, Chiny, Erytreę, Indie, Iran, Koreę Północną,  Nigerię, Pakistan, Rosję, Syrię, Tadżykistan, Turkmenistan i Wietnam.

Do piętnastu “wymagających uwagi” należą: Afganistan, Algieria, Azerbejdżan, Bahrajn, Republika Środkowoafrykańska, Kuba, Egipt, Indonezja, Irak, Kazachstan, Malezja, Nikaragua, Sudan, Turcja, Uzbekistan.

Komisja wyróżniła dwa kraje, Sudan – pozytywnie i Indie – negatywnie. Sudan po raz pierwszy w historii przesunął się do mniej poważnej kategorii, dzięki zmianom wprowadzanym przez nowe władze po obaleniu długoletniego dyktatora Omara al Bashira w 2019 r. (pisaliśmy o tym tutaj, tutaj i tutaj).

Indie natomiast znalazły się na liście, ponieważ wprowadziły przepisy, które uniemożliwiają imigrantom z sąsiednich krajów muzułmańskich otrzymanie obywatelstwa (pisaliśmy o tym tutaj) oraz za politykę władz krajowych i regionalnych, pozwalającą na bezkarne atakowanie przez hindusów mniejszości muzułmańskiej i zachęcające do “mowy nienawiści”.

Wśród dwudziestu dziewięciu krajów, które Komisja uznała za najgorsze pod względem wolności religijnej, wyróżnić można trzy grupy: komunistyczne (Chiny, Kuba, Korea Północna, Wietnam), post-sowieckie republiki z Azji, a dzisiaj świeckie dyktatury (Azerbejdżan, Kazachstan, Tadżykistan,  Turkmenistan, Uzbekistan), państwa o muzułmańskich większościach i mniej lub bardziej religijnych rządach (Arabia Saudyjska, Iran, Pakistan, Afganistan, Algieria, Bahrajn, Egipt, Indonezja, Irak, Malezja, Sudan, Turcja).

Pozostałe to kraje o silnych konfliktach wewnętrznych, graniczących z wojną domową (Birma, Nigeria, Republika Środkowoafrykańska, Syria) oraz świeckie dyktatury lub niby-demokracje (Erytrea, Nikaragua, Rosja).

Nas interesują niektóre kraje z trzeciej grupy – omówimy sytuację w  Arabii Saudyjskiej, Iranie, Pakistanie, Turcji oraz Indonezji i Malezji.

Arabia Saudyjska

Zniesiono tam albo zmieniono niektóre przepisy ograniczające prawa obywateli, które wcześniej uzasadniano religijnie: wprowadzono minimalny wiek na zawieranie małżeństw (15 lat), pozwolono kobietom na prowadzenie samochodów i otrzymywanie paszportów bez zgody “męskich opiekunów”, ograniczono działania “Komitetu Promowania Cnoty i Zapobiegania Występkom” (policji religijnej).

Nadal jednak pozostaje w mocy “Saudi Basic Law of Governance” (rodzaj konstytucji) z 1992 roku, określające Koran i sunnę (tradycje z życia Mahometa) jako podstawę prawa krajowego. System “męskiej opieki dla kobiet” nie został zniesiony – mogą dostawać paszporty, ale “męski opiekun” może zapobiec podróży kobiety zgłaszając na policję jej “ucieczkę”, po czym schwytana kobieta może zostać bezterminowo osadzona w specjalnych ośrodkach odosobnienia.

Prawo karne oparte jest na szariacie i przewiduje karę śmierci za porzucenie islamu (apostazję), homoseksualizm i pokojową działalność polityczną (łącznie z walką o prawa kobiet). Ateizm uznawany jest za terroryzm i zagrożony karą śmierci.

Praktykowanie jakiejkolwiek religii prócz islamu jest zakazane, ale nawet wyznawanie szyickiej odmiany islamu jest utrudniane: wyznawcy są dyskryminowani, budowa meczetów blokowana, szyiccy imamowie prześladowani, a spotkania religijne w prywatnych domach zabronione.

W 2019 r. Arabia Saudyjska przeprowadziła zbiorową egzekucję 32 osób, w tym osób nieletnich, za “prowokowanie konfliktów wyznaniowych”, “szerzenie chaosu” i “zakłócanie bezpieczeństwa”. Jeden z zabitych, szyicki duchowny, szejk Mohammed al-Atiya, oskarżony był o “szerzenie szyickiego wyznania”.

W więzieniach przebywają ateiści i osoby krytykujące islam (najbardziej znany z nich to Raif Badawi, o którym pisaliśmy, a który oskarżony jest o “obrazę islamu”). W więzieniu jest również jego prawnik. Palestyński poeta Ashraf Fayadh od 2013 roku jest w więzieniu; początkowo skazany był na karę śmierci zamienioną na 8 lat więzienia i 800 batów za “kwestionowanie religii” w wierszach i obronę ateizmu podczas kłótni w kawiarni.

Podręczniki saudyjskie, stwierdza raport, zostały nieco poprawione, ale nawet nowe twierdzą, że “chrześcijanie i Żydzi są wrogami islamu i jego ludu”, a homoseksualiści będą “uderzeni tak, jak działo się to w Sodomie”. Stare podręczniki, jeszcze bardziej wrogie wobec wyznawców innych religii i osób LGBT, nadal są szeroko stosowane.

Iran

Teokratyczny reżim irański, na którego czele stoi ajatollah Ali Khamenei, nadal prześladował osoby wyznań innych, niż szyicka wersja islamu i przypisywał religijne przestępstwa tym, których zachowanie uznawano za niezgodne z szariatem. W irańskim kodeksie karnym występują zagrożone karą śmierci przestępstwa “wrogości wobec Boga” i “obrażania Proroka”, które są używane wobec przeciwników politycznych.

Porzucenie islamu jest traktowane jako przestępstwo, chociaż nie mówi o nim kodeks karny, bo zgodnie z irańską konstytucją czyny uznawane za przestępstwa przez szariat, a nie uwzględnione w kodeksie, są z definicji przestępstwami. Dlatego minister spraw zagranicznych Iranu bronił egzekucji osób ze środowiska LGBT jako opartych “na zasadach moralnych”.

Ze zdwojoną siłą prześladowani byli wyznawcy bahaizmu, których władze bez dowodów oskarżały o wywoływanie masowych demonstracji we współpracy z Izraelem. Twitter zamknął konta kilku irańskim oficjelom za podżeganie do nienawiści w stosunku do wyznawców tej religii. Prześladowano też zwolenników sufizmu, mistycznej odmiany islamu, uznając ich za “sektę dewiantów”. Jeden z przywódców irańskiego sufizmu zmarł w areszcie domowym w grudniu 2019 z powodu wadliwego leczenia.

Kościół św. Marii w Isfahanie, Iran (Wikimedia)

Stałemu prześladowaniu podlegali chrześcijanie, szczególnie osoby, które nawróciły się z islamu. Władze zniszczyły grób pastora, straconego za apostazję; bez wyroku trzymały nadal w więzieniu (od roku 2013) asyryjskiego pastora, jego żonę i troje wyznawców, konwertytów z islamu. Inni konwertyci są aresztowani i bez procesów wsadzani do izolatek w więzieniach..

Setki kobiet zostały aresztowane za prowadzenie samochodu bez chusty na głowie i zmuszone do złożenia przyrzeczenia, że będą prowadziły w chustach. Prawnik, który bronił w sądach kobiet oskarżanych o publiczne zdejmowanie hidżabów, sam został skazany na 38 lat więzienia i 148 batów.

Pakistan

W Pakistanie zła sytuacja dotycząca mniejszości religijnych nie tylko nie poprawiła się, ale nawet pogorszyła. Nadal obowiązują przepisy przewidujące karę śmierci za bluźnierstwo i w więzieniach przebywa co najmniej 80 osób skazanych za to przestępstwo, z czego połowa skazana jest na kary dożywocia lub śmierci (Pakistan nie wykonał jednak nigdy kary śmierci za bluźnierstwo).

Aresztowany w 2013 roku wykładowca uniwersytecki Junaid Hafeez skazany został w 2019 na karę śmierci (pisaliśmy o tym), od kilku lat trzymany jest w odosobnieniu w obawie przed zabiciem go przez innych więźniów. Bezkarne pozostają morderstwa i ataki tłumów na osoby oskarżane o bluźnierstwa, na przykład zamordowanie przez studenta profesora Khalida Hameeda za “antyislamskie wypowiedzi” czy atak na wspólnotę chrześcijańską w Karaczi, gdzie 300 chrześcijańskich rodzin musiało uciekać po fałszywym oskarżeniu czterech kobiet o bluźnierstwo.

Bezkarne są również porwania młodych kobiet, często nieletnich, należących do mniejszości religijnych (chrześcijan, hindusów, sikhów), gwałcenie ich i zmuszanie do przejścia na islam i poślubienia porywacza. Ocenia się, że około 1000 dziewcząt rocznie jest porywanych, przy całkowitym braku reakcji albo współdziałaniu lokalnych władz.

Prześladowana i dyskryminowana  przez państwo jest przede wszystkim sekta muzułmanów Ahmadijja, uważana za heretycką. Jej członkowie nie mają prawa do nazywania się muzułmanami, rozpowszechniania swojej religijnej literatury i nazywania miejsc kultu meczetami. Sąd Najwyższy orzekł w 2019 roku, że dla otrzymania dokumentu tożsamości ludzie muszą deklarować swoją religię, co ma zmuszać wyznawców Ahmadijja do ujawnienia się.

W kraju działają też ekstremistyczne ugrupowania islamistyczne, takie jak pakistańscy talibowie i Lashkar-eJhangvi, które atakują nie tylko mniejszości religijne ale także szyitów i sufich, przeprowadzając zamachy bombowe na ich meczety. Te działania pozostają na ogół bezkarne.

Pakistańskie chrześcijanki

Do pozytywnych zjawisk raport Komisji zalicza: zwolnienie z więzienia uniewinnionej od zarzutu bluźnierstwa chrześcijanki Asi Bibi (wyjechała do Kanady, pisaliśmy o tym); uniewinnienie po 18 latach w celi śmierci Wajih-ul-Hassana skazanego za bluźnierstwo; wcześniejsze zwolnienie z więzienia wyznawcy Ahmadijja, Abdula Shakoora, skazanego w 2015 roku za terroryzm (rozpowszechnianie literatury religijnej); renowację i otwarcie hinduistycznej świątyni i zapowiedź poddania rządowej kontroli 30 tysięcy szkół religijnych, aby walczyć z ekstremizmem (pisaliśmy o tym).

Turcja

Turcja, która oficjalnie nadal jest kandydatem do Unii Europejskiej, spośród krajów kandydujących jest jedynym umieszczonym w raporcie amerykańskiej Komisji, która stwierdza: “Warunki dotyczące wolności religijnej w Turcji nadal wzbudzają niepokój, w związku z utrzymywaniem się restrykcyjnej i inwazyjnej polityki rządowej w zakresie praktyk religijnych i znacznym wzrostem przypadków wandalizmu i przemocy społecznej wobec osób z religijnych mniejszości”. Władze uniemożliwiały wybory władz w niemuzułmańskich fundacjach religijnych i wybór następcy zmarłego patriarchy kościoła ormiańskiego.

Prawosławne seminarium duchowne na tureckiej wyspie Heybeliada, zamknięte decyzją władz w 1971r. (Wikipedia)

Ormiańskie, asyryjskie i prawosławne cmentarze i miejsca historyczne były wielokrotnie niszczone nie tylko przez wandali, ale i przez państwo, poprzez prowadzenie różnych projektów budowlanych na ich miejscu. Na różne sposoby władze starały się ograniczać ich działania, na przykład uniemożliwiając edukację duchownych ortodoksyjnych w seminarium na Heybeliadzie.

Prezydent Erdogan wzywał do zamiany muzeum mieszczącego się od 1935 roku w dawnej chrześcijańskiej bazylice Hagia Sofia na meczet (bazylika była zamieniona na meczet po podbiciu Konstantynopola w 1453 roku). Sąd Najwyższy zezwolił na zamianę innego muzeum, Kariye Museum, na meczet, stwarzając precedens, z którego władze mogą chcieć skorzystać w przypadku dawnej bazyliki.

Przez kolejny rok prześladowane były osoby powiązane z kaznodzieją Fetullahem Gulenem, oskarżanym przez władze tureckie o organizację nieudanego zamachu stanu w 2016.

Alewici, wywodząca się z szyizmu sekta muzułmańska, której wyznawcy stanowią 20-30 procent ludności Turcji, nadal byli dyskryminowani. Ich świątynie nie są uznawane za miejsca kultu a dzieci muszą brać udział w przymusowych lekcjach religii. Święte miejsca Alewitów w prowincji Sivas zostaną prawdopodobnie zniszczone, bo mają tam powstać kopalnie.

Tolerowane są ataki przeciwko mniejszościom religijnym – nie tylko groźby wypisywane na ścianach domów alewitów i chrześcijan, ale nawet morderstwa, których kilka zdarzyło się w 2019 r.

W kodeksie karnym nadal istnieje przepis dotyczący bluźnierstwa, czyli “otwartego znieważania wartości religijnych ważnych dla części społeczeństwa” i władze kilkakrotnie czyniły z niego użytek w 2019 r., ale aresztowane osoby (aktorka Berna Lacin, dwóch pracowników ambasady amerykańskiej) zostały uniewinnione.

Indonezja i Malezja

Kraje te omawiamy łącznie, bo obydwa uważane były dawniej za przykłady tolerancyjnego islamu, który bezkonfliktowo współistnieje z innymi religiami (hinduizmem, chrześcijaństwem i taoizmem). Jednak wpływ wahabizmu z Arabii Saudyjskiej zmienił te kraje: na ich islam oddziałują kształceni w Arabii imamowie i byli studenci, Arabia finansuje też edukację religijną przy meczetach w tych krajach.

W Indonezji konstytucja zapewnia każdemu obywatelowi prawo “do wyznawania i praktykowania dowolnej religii zgodnej z jego religią i wiarą”, ale jednocześnie uznaje tylko sześć religii: islam, buddyzm, hinduizm, konfucjanizm, katolicyzm i protestantyzm”, a wyznanie jest obowiązkowo wpisywane do dowodu osobistego. Zmusza to wyznawców innych religii do fałszywej deklaracji wyznania albo pozostawiania miejsca pustym, co prowadzi do dyskryminacji przy wydawaniu różnych zezwoleń, edukacji i posadach rządowych.

W Indonezji “wolność religijna zmierzała w kierunku większych ograniczeń niż w latach poprzednich”, a winne temu były zarówno władze, jak i oddolne działania społeczne. W trzech głównych prowincjach na Jawie “zwiększyła się liczba incydentów nietolerancji religijnej, w tym dyskryminacji, mowy nienawiści, aktów przemocy i odmów budowy świątyń dla religijnych mniejszości”.

Rząd oskarżył kilka osób o bluźnierstwa, w tym dwie kobiety z zaburzeniami psychicznymi (jedna weszła do meczetu z psem). Sąd najwyższy odrzucił też apelację od wyroku więzienia buddystki, która skarżyła się na zbyt głośne nawoływania do modlitwy z lokalnego meczetu (ale została zwolniona warunkowo).

W prowincji Aceh, która ma autonomię, obowiązuje szariat, stosowane są kary chłosty, a kobiety muszą nosić hidżaby. Dwoje nastolatków zostało wychłostanych za publiczne obejmowanie się; mężczyzna i kobieta, którzy dopuścili się cudzołóstwa, zostali wychłostani do nieprzytomności.

Ahamad Mosaddeq, uwięziony przywódca sekty Milah Abraham, prześladowanej w Indonezji (detik.com)

Wyznawcy religii, o których nie wspomina konstytucja, są prześladowani, w tym wyznawcy islamskich sekt uważanych za “heretyckie” – szyici, Ahmadijja i Milah Abraham. Ta ostatnia to zwolennicy Ahmada Mushaddeqa, odbywającego karę pięciu lat więzienia, który twierdzi, że jest synem Boga i nowym prorokiem, ponieważ Bóg zsyła proroków na Ziemię w czasach trudnych.

W Malezji pogorszyła się wolność religijna dotycząca zarówno wyznawców religii mniejszościowych jak i sunnickiego islamu, który ma być praktykowany zgodnie z coraz bardziej sztywnymi zasadami. Na przykład w prowincji Terengganu sześciu mężczyzn zostało skazanych na miesiąc więzienia i grzywnę za nieuczestniczenie w piątkowych modlitwach. Wszyscy uczniowie muszą chodzić na lekcje religii, podręczniki potępiają nie-sunnitów, a pisane przez władze kazania piątkowe ostrzegają wiernych przed “dewiantami” z innych sekt islamskich. Przynajmniej 50 osób z sekty Milah Abraham ma procesy o apostazję.

Konstytucja Malezji uznaje ją za kraj świecki, ale jednocześnie głosi, że islam jest religią państwową, a malajska większość (61% społeczeństwa) to muzułmanie. Dlatego Malaje, którzy opuszczają islam, oskarżani są o apostazję. Wyznanie wpisane jest do dowodu tożsamości, a zmiana wyznania (dla niemuzułmanów na inną religię niemuzułmańską) jest bardzo utrudniona.

Koalicja rządząca Malezją od początku 2020 roku, jeszcze będąc w opozycji stosowała retorykę religijno – nacjonalistyczną, oskarżając ówczesną władzę o działania antyislamskie i antymalajskie, wzywała do bojkotu firm prowadzonych przez inne osoby niż etniczni Malaje. Chrześcijanie oskarżani są o wrogość wobec Malajów (inne niż muzułmanie wyznania są wyznaniami mniejszości etnicznych, Hindusów i Chińczyków). Politycy wykorzystują i podsycają wrogość wobec mniejszości religijnych i polityków innych wyznań.

Malezja ma podwójny system prawny; muzułmanie podporządkowani są zarówno prawom państwowym jak i religijnym, ustalanym przez poszczególne prowincje. Wiek zawierania małżeństw jest różny w różnych prowincjach i muzułmańskie dzieci mogą zawierać związki wcześniej niż niemuzułmańskie. Małżeństwa między muzułmanami a niemuzułmanami są zabronione, a od 2019 r. zabroniony jest także udział muzułmanów we wspólnych modlitwach z osobami innych wyznań.

W prowincjach obowiązują fatwy wydawane przez Komitet Fatw Dotyczących Spraw Religijnych, jeśli zostaną przyjęte przez władze prowincjonalne. Na przykład 11 prowincji uznało za obowiązującą fatwę, zabraniającą wyznawania i propagowania szyizmu. W prowincji Selangor od 1975 roku obowiązuje fatwa orzekająca, że Ahmadijja nie są muzułmanami.

Prześladowani są wyznawcy innych wyznań. W ostatnich latach setki hinduistycznych świątyń zostały zburzone przez lokalne władze, świątynie buddyjskie nie mogą być wyższe niż miejscowe meczety, a świątynie sikhijskie nie mogą mieć kopuł, bo te zarezerwowane są dla meczetów. Mniejszościom nie wolno używać 31 słów, bo to “narusza porządek publiczny” – na przykład w tekstach chrześcijańskich na określenie Boga nie wolno używać słowa “Allah”.

Malezyjski pastor, konwertyta z islamu, Joshua Hilmy, z żoną. Oboje zaginęli bez wieści.

Pomimo powołania specjalnej komisji państwowej, która miała prowadzić dochodzenie w sprawie porwań i zniknięć osób z mniejszości religijnych, nie ustalono, co stało się z pastorem Joshuą Hilmy i jego żoną, a także z pastorem Raymondem Kohem i konwertytą na szyizm o nazwisku Amri Che Mat.

Grzegorz Lindenberg

Źródło: Annual report of the U.S. Commission on International Religious Freedom

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign
Grzegorz Lindenberg

Grzegorz Lindenberg

Socjolog, dr nauk społecznych, jeden z założycieli „Gazety Wyborczej”, twórca, twórca „Super Expressu” i dwóch firm internetowych. Pracował naukowo na Uniwersytecie Warszawskim, Uniwersytecie Harvarda i wykładał na Uniwersytecie w Bostonie. W latach '90 w zarządzie Fundacji im. Stefana Batorego. Autor m.in. „Ludzkość poprawiona. Jak najbliższe lata zmienią świat, w którym żyjemy”. (2018), "Wzbierająca fala. Europa wobec eksplozji demograficznej w Afryce" (2019).

Inne artykuły autora:

Przegląd wydarzeń 16-22.11

Islam na Bliskim Wschodzie: reformy kontrolowane

“Gangi zagrożeniem dla naszej demokracji”