Sudan: szariat, chaos czy demokracja?

Neemat Abdullah Mohamed Khair
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Kraj, który od ponad trzydziestu lat był dyktaturą opartą na szariacie, dziś próbuje rozwijać się w kierunku demokracji.

Po trwających prawie pół roku masowych protestach ludności przeciwko długoletniemu dyktatorowi Sudanu Omarowi al-Bashirowi, jego rząd został obalony w kwietniu tego roku przez wojsko. Ponad sto osób zostalo aresztowanych, od sierpnia władzę sprawuje wspólna rada (TSC – Transitional Sovereignty Council ) wojskowych i organizatorów demonstracji, nazywających się Siłami Wolności i Zmiany (Forces for Freedom and Change).

Zgodnie z porozumieniem, podpisanym przez Siły i wojsko, w ciągu 21 miesięcy na czele Rady stanąć ma osoba cywilna, a po 39 miesiącach, przed końcem 2022, odbyć się mają wybory. Nie wiadomo jednak, jakie w międzyczasie obowiązywać będzie w Sudanie prawo – czy oparte na szariacie, czy nie. Na razie zlikwidowano cenzurę i wypuszczono więźniów politycznych.

Jeszcze w roku 1983, za poprzedniego dyktatora Sudanu, Gaafara Niemiriego, zadeklarowano, że szariat staje się podstawą prawa sudańskiego. Wprowadzono kary chłosty, ukrzyżowania i ścięcia. Od tego czasu tysiące osób, głównie kobiet, były publicznie chłostane za „nieskromność”, setki osób zostały skazane na śmierć.

Sudan został też sponsorem różnych islamistycznych organizacji terrorystycznych i nadal jeszcze znajduje się na amerykańskiej liście krajów wspierających terror, co uniemożliwia mu dostęp do funduszy Banku Światowego i IMF.

W Sudanie nie wprowadzono jednak separacji płci, takiej jak w Arabii Saudyjskiej, ani nie zlikwidowano kształcenia kobiet, tak jak w Afganistanie. Dzięki temu są tam   wykształcone kobiety, które zaczęły odgrywać istotną rolę po obaleniu al Bashira.

- - - - - - - - - - - - - - Reklama - - - - - - - - - - - - -

Najważniejsza z nich to Neemat Abdullah Mohamed Khair, która została przez rządzący krajem komitet mianowana przewodniczącą sądu najwyższego. W Afryce są cztery inne kraje, w których kobieta jest przewodniczącą sądu najwyższego, ale w krajach arabskich taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy. Sudan jest jednym z trzech krajów muzułmańskich, które nie ratyfikowały CEDAW, konwencji o likwidacji wszelkich form dyskryminacji kobiet. Wiele osób w tym kraju ma nadzieję, że pani Khair doprowadzi do ratyfikacji tej konwencji i do odwołania sudańskich praw, dyskryminujących kobiety.

Chartum (Foto: محسن الفكي; commons.wikimedia.com)

W TSC na jedenaście osób (po pięć mianowanych przez wojsko i Siły Wolności) są dwie kobiety. Jedna została mianowana przez Siły Wolności a druga, Raja Nicola, była wspólną kandydatką wojska i Sił. Nicola nie jest muzułmanką – jest Koptyjką, reprezentuje w Radzie kilkuprocentową sudańską mniejszość chrześcijańską. W rządzie ministrem jest jedna kobieta, Asma Abdullah, która została ministrem spraw zagranicznych.

Perspektywy Sudanu nie są dobre: rozwój gospodarczy jest bardzo wolny, a Sudan ma ogromny przyrost naturalny.

Nie wiadomo, czy mianowanie kobiet na wysokie stanowiska będzie początkiem ograniczania szariatu w Sudanie. W maju wojsko oświadczyło, że szariat – i lokalne tradycje –  powinny być w dalszym ciągu podstawą sudańskiego prawa. Prawdopodobnie jego rola będzie jednak ograniczana. W przyjętej w sierpniu przez wojsko i Siły Wolności deklaracji konstytucyjnej, która określa, jak Sudan ma być rządzony do nowych wyborów, przewidziano, że w nowym parlamencie 40% miejsc zarezerwowanych będzie dla kobiet – to więcej, niż jest w polskim sejmie (27%).

Czy w Sudanie uda się eksperyment z demokratyzacją – tak jak na razie udaje się w Tunezji – czy też wróci on do dyktatury – tak jak to się stało w Egipcie – pokażą najbliższe trzy lata. Perspektywy nie są dobre: rozwój gospodarczy jest bardzo wolny, a Sudan ma ogromny przyrost naturalny (2.5% rocznie). Protesty, które doprowadziły do obalenia dyktatora, były spowodowane nie tylko brakiem wolności, ale także korupcją, bezrobociem i biedą.

Europa będzie musiała zaangażować się we wspieranie polityczne i gospodarcze nowych władz, bo chaos albo krwawa dyktatura w Sudanie grożą nasileniem emigracji z tego kraju i z krajów ościennych, Erytrei – Etiopii, Republiki Środkowoafrykańskiej, Sudanu Południowego. Sudan graniczy z Libią i przez jego terytorium prowadzi część szlaków przemytników ludzi.

Grzegorz Lindenberg

Źródła:

https://www.africanews.com;

https://www.dabangasudan.org;

https://aawsat.com;

https://khartoumstar.com

 

Zmieniamy się!

Wkrótce nasza strona będzie dostarczała więcej unikalnych treści
W tym celu musimy też przebudować jej obecny wygląd.
Jeżeli jesteś z nami, czytasz nas, chcesz wesprzeć nasz rozwój kliknij link w prawym dolnym w rogu.
(Dopisek: „zmiana strony”)

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook