Zamachowcy z Madrytu: 15 lat później

madrid-bombing-large-01
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Piętnaście lat po atakach terrorystycznych w Madrycie, 11 marca 2004 roku, w których zginęły 193 osoby, a około 1700 zostało rannych, jeszcze tylko ośmiu z osiemnastu terrorystów skazanych przez hiszpański sąd najwyższy przebywa nadal w więzieniu.

Z tej grupy trzech skazanych otrzymało lepsze warunki pobytowe za dobre sprawowanie, m.in. Otman El Gnaoui, bezpośredni sprawca zamachów bombowych – podają źródła penitencjarne. Pozostałych pięciu przestępców przebywa w więzieniach o zaostrzonym rygorze.

El Gnaoui oraz Jamal Zougam zostali skazani na 42 922 lata więzienia za bezpośredni udział w masakrze; nie mieli być zwolnieni przed rokiem 2044 (mogą odsiedzieć tylko 40 lat, tak stanowi hiszpańskie prawo). El Gnaoui został wysłany do więzienia A Lama w Pontevedrze w północno-zachodniej części Hiszpanii. Otrzymał tzw. stopień I, oznaczający najbardziej restrykcyjny rygor bezpieczeństwa, zarezerwowany dla „skrajnie niebezpiecznych” więźniów albo takich, którzy nie potrafią przystosować się do życia więziennego. Ta klasyfikacja, przyznawana większości osób skazanych za terroryzm oznacza, że nie mogą się oni starać o zwolnienie warunkowe i przysługuje im mniej godzin rekreacyjnych na świeżym powietrzu niż pozostałym więźniom.

Po wdrożeniu art. 100.2 kodeksu więziennego El Gnaoui otrzymał lepsze warunki – podają źródła penitencjarne. Przysługuje mu obecnie więcej czasu w strefie rekreacyjnej i przeniesiono go do celi w bloku 12, gdzie przebywają więźniowie stopnia II. Według dziennika „El Pais” podjęto taką decyzję, ponieważ El Ganoui od przybycia do więzienia wykazywał się „dobrym sprawowaniem”.

Dwaj inni mężczyźni skazani za udział w zamachu bombowym (na pociąg jadący do centralnej stacji Madrytu, Atocha) również uzyskali lepsze warunki na mocy dobrego sprawowania. Mohamed Bouharrat, skazany na 12 lat został zaklasyfikowany jako więzień stopia II w 2012 roku. Dzięki temu, może on przebywać poza więzieniem do 36 dni rocznie, ponieważ odsiedział już jedną czwartą swojego wyroku.

Władze nie przyznały mu jednak do dziś zwolnienia warunkowego. Bouharrat ma zostać zwolniony w 2022 roku; jego cela znajduje się w bloku 3. Mieszkają tam więźniowie, którzy na mocy dobrego sprawowania dostali pracę w więzieniu. Bouharrat będzie kierował ośrodkiem sportowym w zakładzie. Według źródeł przez wszystkie lata więzienia nie był ani razu karany dyscyplinarnie.

Trzeci skazany, Antonio Toro Castro może od kilku lat starać się o zwolnienie warunkowe. Jego szwagier, Jose Emilio Suarez Trashorras, to były górnik, który dostarczył zamachowcom materiały wybuchowe. Toro został skazany na cztery lata pozbawienia wolności. Co prawda odsiedział już swój wyrok, ale pozostaje w więzieniu, ponieważ skazano go na kolejnych osiemnaście lat kary za przemyt narkotyków oraz osobny incydent posiadania materiałów wybuchowych. Ma zostać zwolniony w 2022 roku.

Toro mieszka w tak zwanym „bloku szacunku”, przeznaczonym dla więźniów niekonfrontacyjnych, którzy zgadzają się na pokojowe współistnienie. Według źródeł bierze udział w różnych kursach organizowanych w więzieniu.

Więźniowie stopnia I

Pozostałych pięciu mężczyzn skazanych za zamachy na pociągi ma klasyfikację stopnia I i są oni przetrzymywani w więzieniu o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Hassan El Haski, skazany na czternaście lat, przebywa w Albocasser w Castellon, we wschodnim regionie Valencia. Miał zostać zwolniony 2 czerwca bieżącego roku, ale oskarżono go o przynależność do zradykalizowanej siatki, rozpracowanej przez hiszpańską Guardia Civil w październiku.

Władze badają przynależność Jamala Zougama do tej samej siatki. Zamachowiec z madryckich ataków przebywa w więzieniu w Teixeiro w La Corunie, na zachodzie Hiszpanii. Podobnie jak El Gnaoui, został skazany na 42922 lata więzienia.

image_content_6216762_20170311043047

Abdelmajid Bouchar, przezywany przez policję „El Gamo” (Byczek/Daniel) po próbie ucieczki został przeniesiony do tego samego więzienia. Otrzymał on wyrok osiemnastu lat pozbawienia wolności i zostanie zwolniony w 2023 roku. Rachid Aglif otrzymał taki sam wyrok i odsiaduje go w zakładzie Albocasser. Odzyska wolność w 2022 roku.

Ostatni z nich, Jose Emilio Suarez Trashorras, skazany na 34725 lat więzienia za dostarczenie materiałów wybuchowych do przeprowadzenia tych zabójczych zamachów przebywa w zakładzie La Moraleja w Duenas w Palencii. Został on przeniesiony pod koniec 2018 roku po tym, jak groził jednemu z pracowników więziennych. Były górnik, otrzymał stopień II, spotkał się też z żyjącymi ofiarami zamachów, żeby prosić ich o przebaczenie. Jednakże, z powodu gróźb wobec pracownika zakładu, został on przeniesiony z powrotem do więzienia o zaostrzonym rygorze.

Czterech z terrorystów, którzy przeprowadzili zamachy na stacji Atocha, popełniło samobójstwo 3 kwietnia 2004 roku. Otoczeni przez policję odpalili ładunki wybuchowe w mieszkaniu w podmadryckiej miejscowości Leganes. W wybuchu zginął również jeden policjant, a kilku zostało rannych.

Radykalizacja w hiszpańskich więzieniach

Według władz więziennych za kratkami przebywa 139 osób skazanych za terroryzm dżihadystyczny. Liczba ta jest trzykrotnie wyższa niż w 2012 roku. Do tego trzeba doliczyć drobnych przestępców, którzy są radykalizowani. Ministerstwo spraw wewnętrznych zidentyfikowało 49 więźniów należących do tej kategorii, którzy ponadto rekrutują nowych radykałów, a kolejnych 81 wykazywało oznaki wyznawania coraz bardziej radykalnych poglądów.

W ciągu ostatnich sześciu miesięcy Guardia Civil oraz policja rozpracowały dwie siatki operujące w hiszpańskich więzieniach. Ich zadaniem było radykalizowanie muzułmańskich więźniów, odsiadujących wyroki za drobne przestępstwa. Ostatni rajd przeprowadzony w lutym zniszczył siatkę działającą wewnątrz zakładu Valdemoro. Jej szef, Suleiman E.M. oferował od 500 tysięcy do 1 miliona euro każdemu więźniowi, który zgłosiłby gotowość przeprowadzenia zamachu samobójczego po wyjściu z więzienia. Takie same sumy pieniędzy przekazuje ISIS rodzinom terrorystów przeprowadzających zamachy samobójcze w Syrii. Śledztwo wykazało, że środki te pochodzą z międzynarodowego przemytu narkotyków.

Veronica Franco, na podstawie: https://elpais.com

Zmieniamy się!

Wkrótce nasza strona będzie dostarczała więcej unikalnych treści
W tym celu musimy też przebudować jej obecny wygląd.
Jeżeli jesteś z nami, czytasz nas, chcesz wesprzeć nasz rozwój kliknij link w prawym dolnym w rogu.
(Dopisek: „zmiana strony”)

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook