Szwedzki pisarz: „Szwecja jest w stanie wojny”

Bjorn Ranelid na spotkaniu z czytelnikami (zdj. Niklas Maupoix, Flickr, CC BY-NC 2.0)
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Szwecja jest w stanie wojny i to politycy muszą wziąć za to odpowiedzialność, pisze Björn Ranelid w gazecie „Expressen”. Powodem napisania tekstu są pożary samochodów, zabójstwa i eksplozje, których ilość ostatnio dramatycznie wzrosła.

Björn Ranelid to chrześcijański pisarz urodzony w Malmö. Studiował między innymi religioznawstwo, matematykę i filozofię i jest dobrze znanym w Szwecji przedstawicielem świata kultury. Pisarz uważa, że Szwecja stoi w obliczu zupełnie nowego typu przestępczości, która nie istniała w tym kraju 25 lat temu. Odrzuca socjologiczne wyjaśnienia dla tego stanu rzeczy:

„Kiedy socjolożka z uniwersytetu w Malmö wyjaśnia przestępstwa tym, że młodzi sprawcy są sfrustrowani, wściekli i zdezorientowani, to opowiada głupstwa. Po prostu powtarza jakąś wyliczankę, którą równie dobrze mogłaby powtórzyć papuga. (…) Żaden z tych przestępców nie głoduje, ani nie brakuje mu dostępu do czystej wody. Mają dach nad głową i darmowy dostęp do edukacji przez dziewięć czy dwanaście lat. Nie mieszkają w rozpadających się domach. Wszyscy ci maniacy mają wyższy standard materialny, niż wiele tysięcy dzieci i młodzieży dorastającej w Malmö w czasach mojej młodości.”

Ranelid wskazuje na brak miłości i wychowania, i uważa, że problem ma charakter etyczny i moralny. Szczególne oburzenie budzi niebezpieczne położenie młodych dziewcząt, które boją się same wychodzić z domu. „Żadnemu mężczyźnie nie wolno bić i gwałcić kobiet, ani im grozić. To jest wojna między wolnością a przymusem” – mówi.

Ranelid podnosi problem gwałtownej przemocy rozgrywającej się w Szwecji: „W pierwszym kwartale tego roku miało miejsce siedemdziesiąt pięć eksplozji w miejscach publicznych w Szwecji. Tysiące mężczyzn mają dostęp do różnych rodzajów broni. Młodzi ludzie mordowani są w egzekucjach na oczach przypadkowych świadków. To wojna, nic innego. Zemsta, wendetta to część wojny. Ci, którzy w niej uczestniczą, mogą uderzyć kiedykolwiek i gdziekolwiek”.

Ranelid z pogardą pisze o tym, co imigranci nazywają ”honorem”. Opisuje swój okres dorastania w biednej dzielnicy Malmö, gdzie nikt nie podpalał samochodów i nie groził bronią, za to bardzo wielu dzięki darmowej edukacji wydostało się z biedy, zasilając klasę średnią. Uważa, że niezbędna jest duchowa rewolucja w zakresie etyki, moralności i wychowania: „Uczniowie muszą szanować nauczycieli. W klasie ma panować spokój. Starsi ludzie muszą mieć możliwość bezpiecznego poruszania się we własnym domu i poza nim. Miejsce rabusiów i ludzi stosujących przemoc jest w więzieniu”.

- - - - - - - - - - - - - - Reklama - - - - - - - - - - - - -

Niektóre zdarzenia mocno zapadają mu w pamięć. Pisarz wspomina o dozorcy w Malmö, postrzelonym w 2017 roku w głowę podczas odśnieżania. Sprawca – 15 letni chłopak – zrobił to zupełnie bez powodu, dla zabawy. W tym samym roku czterech młodocianych sprawców zabawiało się ciągnięciem przypadkowych ludzi za samochodem. Zatrzymywali się przy chodniku, opuszczali szybę samochodu i pytali o drogę, a tym, którzy byli wystarczająco mili żeby chcieć pomóc, wciągano rękę do samochodu, więżąc ją w oknie. Potem samochód ruszał. Dziewięć przypadkowych osób było w ten sposób ciągniętych za samochodem.

Pisarz wspomina też zamach terrorystyczny w Sztokholmie który dotknął cały naród*. Odpowiedzialność za tę poważną sytuację w Szwecji, jak uważa, muszą na siebie wziąć politycy: „Jeśli politycy nie zadbają o to, żeby było dość policjantów i prawnych możliwości pozbawienia wolności sprawców tych wszystkich przestępstw, to ich – polityków – należy obarczyć odpowiedzialnością za to, że w Szwecji trwa wojna między przestrzegającymi prawa i kryminalistami”.

Björn Ranelid kończy swój tekst następująco: „W ostatnią niedzielę czerwca 2019 roku wieczorem, dwóch młodych mężczyzn zostało zastrzelonych w Sollentuna. Mniej więcej w tym samym czasie inny młody człowiek został dźgnięty nożem w Vällingby. Później tego samego wieczora jeszcze jeden młody mężczyzna został postrzelony w Blackeberg. To się wydarza niemal codziennie gdzieś w Szwecji. To wojna na małą skalę, która dotyczy wszystkich mieszkańców tego kraju. Zapas usprawiedliwień dla sprawców już się wyczerpał.

Erling Marthinsen

Oprac Rolka, na podst. https://resett.nohttps://www.expressen.se

* Uzbek sympatyzujący z Państwem Islamskim wjechał ciężarówką w tłum na Drottninggatan, głównym deptaku Sztokholmu. Zginęło pięć osób. (2017)

 

Zmieniamy się!

Wkrótce nasza strona będzie dostarczała więcej unikalnych treści
W tym celu musimy też przebudować jej obecny wygląd.
Jeżeli jesteś z nami, czytasz nas, chcesz wesprzeć nasz rozwój kliknij link w prawym dolnym w rogu.
(Dopisek: „zmiana strony”)

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook