Szariat wkracza na Zachód

image
| 31 komentarzy|
image_pdfimage_print

Od czasu I wojny światowej prawa człowieka są na Zachodzie ideałem dla wszystkich narodów i społeczeństw.

Zostały one skodyfikowane w 1948 roku w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ, Międzynarodowym Pakcie Praw Gospodarczych Społecznych i Kulturalnych (ICESCR, 1966), Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych (ICCPR, 1966) i w Deklaracji Wiedeńskiej i Programie Działań z czerwca 1993 roku. W dzisiejszych czasach ideały te są fundamentem zachodniej cywilizacji.

Islam oferuje odmienne spojrzenie na prawa człowieka. Są one rozumiane w kontekście prawa szariatu. Wraz ze wzrostem liczby muzułmanów żyjących w krajach zachodnich, rośnie ich wpływ na politykę i społeczeństwo. Prawo szariatu zaczyna konkurować z zachodnimi ideałami.

W ciągu ostatnich kilku lat dużo napisano na temat debaty o wartościach albo zagrożeniach prawa szariatu dla zachodniego społeczeństwa. Z jednej strony mamy ruch zdecydowanie sprzeciwiający się szariatowi, prowadzony głównie przez Davida Yerushalmi, prawnika z Nowego Jorku, promujący świadomość niebezpieczeństwa szariatu dla Ameryki. Prowadzi on lobbing na rzecz zakazu używania prawa szariatu w amerykańskich sądach.[1]

Gazeta „The New York Times” jest liderem, jeśli chodzi o obronę szariatu. Jej komentatorzy, tacy jak Roger Cohen, Andrea Elliot czy Noah Feldman, oferują szczegółowe ekspozycje piękna prawa szariatu i jego łagodnego charakteru. Twierdzą oni, że nie ma żadnych powodów do obaw co do jego współistnienia ze świeckim prawem w państwach zachodnich.[2] Argumentują oni, że prawo szariatu jest „nieistniejącym zagrożeniem”[3],”wymyślonym problemem”, a obrona prawa szariatu jest obroną wolności religijnej.[4] Najbardziej elokwentny, szczegółowy a nawet elegijny w obronie szariatu jest Noah Feldman, który uważa, że przez większość swojej historii islamskie prawo oferowało najbardziej liberalne i humanitarne zasady prawne dostępne gdziekolwiek na świecie.

Obrona atakowanych mniejszości jest doskonałym wyrazem amerykańskich wartości demokratycznych. Promowanie prawa szariatu, jeśli stanowi ono zagrożenie dla naszego społeczeństwa, nie jest wyrazem tych wartości. Dlaczego więc szariat może stanowić zagrożenie dla Ameryki?

Szariat (dosł. ścieżka, droga) jest produktem muzułmańskich ekspertów prawa, którzy korzystając z Koranu i innych udokumentowanych nauk Mahometa doszli do konsensusu i stworzyli prawo muzułmańskie. Istnieją pewne charakterystyczne cechy szariatu, które były widoczne od samego początku jego zaistnienia w VII wieku:

– przyzwolenie na morderstwo w przypadku niewierności seksualnej albo podejrzenia niewierności seksualnej,

– aprobata małżeństwa z przymusu i poślubiania niepełnoletnich dziewczynek,

– przyzwolenie na bicie żony i na gwałt małżeński,

– status prawny kobiety w sądzie ma dwa razy mniejszą wartość niż status mężczyzny (jeden męski świadek jest równoważny dwów żeńskim),

– żeńscy spadkobiercy dostają tylko połowę tego co męscy,

– wymóg, aby kobiety przykrywały całe ciało z wyjątkiem dłoni i twarzy,

– zachęcanie do poligamii,- zakaz poślubiania ludzi innych wyznań dla muzułmańskich kobiet,

– zakaz homoseksualizmu, karą jest chłosta albo śmierć,

– zakaz spożywania alkoholu, uprawiania hazardu, słuchania muzyki, większości zachodniej sztuki,

– użycie zasady ‚lex talionis’ (oko za oko),

– amputacje, chłosta, ukrzyżowanie, kamieniowanie, ścięcie, jako kary za różne rodzaje przestępstw (według zachodnich standartów wiele z nich nie byłoby nawet przestępstwami),

–  kara śmierci za obrazę albo krytykę islamu, muzułmanów, Mahometa, Koranu, szariatu albo Allaha,

– kara śmierci za opuszczenie islamu,- stworzenie  tzw, statusu dhimmi dla ludzi innych wyznań, niższa klasa obywatela bez praw człowieka,[5]

–  według szariatu życie człowieka innego wyznania jest mniej warte niż życie muzułmanina,[6]

– wymóg nieustannego dżihadu i przyzwolenie na łamanie traktatów, jeśli to pomaga w prowadzeniu dżihadu.
Tak więc szariat opiera się na ideologii religijnej, która obejmuje dyskryminację płci żeńskiej, dyskryminację religijną, okrutne kary. Szariat jest zaprzeczeniem wolności słowa, myśli i sumienia, i jako taki nie może być kompatybilny z zachodnimi, pluralistycznymi społeczeństwami. Obrońcy szariatu twierdzą jednak, że większość jego reguł niezgodnych z zachodnimi wartościami nie była często ściśle przestrzegana. Że w przeszłości, przez większość czasu szariat był bardziej humanitarny i sprawiedliwy niż inne ówczesne prawa religijne i narodowe.

Twierdzenia te, nawet jeśli są prawdziwe, i tak nie mają znaczenia. Zajmujemy się tutaj obecnym i przyszłym wpływem szariatu na naszą cywilizację, a nie historyczną analizą porównawczą różnych systemów prawnych. Co więcej, religijny, triumfalistyczny i imperialistyczny islam Al Kaidy, Hezbollahu, Hamasu, Arabii Saudyjskiej i Iranu zawiera brutalne stosowanie szariatu. Te terrorystyczne organizacje i państwa silnie wpłynęły na inne muzułmańskie kraje, rządzone wcześniej przez mniej ekstremalne islamskie siły, a także na inne niemuzułmańskie kraje w Afryce, Azji i Europie.

Feldman sam przyznaje, że w muzułmańskim świecie szariat przechodzi fazę niezwykłego odrodzenia w ostatnich latach… Obecnie  60 procent Egipcjan, 60 procent Pakistańczyków i 54 procent Jordańczyków mówi, że szariat powinien być jedynym źródłem prawa w ich krajach. Dla partii islamistycznych przyjęcie prawa szariatu jest najważniejszym punktem ich politycznego programu. Spotyka się to z wielkim poparciem. Wszędzie tam, gdzie islamiści byli dopuszczeni do udziału w wyborach w krajach arabskich, wygrywali oni prawie wszystkie mandaty, o które mogli się ubiegać. Islamizm jest najszybciej rozwijającym się i najbardziej żywotnym ruchem w muzułmańskim świecie. Jego przesłaniem jest przywrócenie szariatu.

Przez prawie 40 lat Arabia Saudyjska, a później także Iran, prowadziły starannie zaplanowaną kampanię propagowania ich ekstremalnej interpretacji szariatu w świecie muzułmańskim. Odniosła ona sukces. Afganistan, Bangladesz i Pakistan są przykładami tryumfu szariatu w umiarkowanych przedtem państwach islamskich. Wraz z pojawieniem się Bractwa Muzułmańskiego w  Sudanie w 1983 roku, siły popierające szariat doprowadziły do wojny, w której zginęły miliony. Nigeria[7], Somalia i Malezja są dzisiaj w środku takiego konfliktu. Turcja, świecki kraj od czasu Ataturka, ma obecnie radykalny, islamistyczny rząd.

Możemy do tego dodać Global Sharia Movement (Globalny Ruch na Rzecz Szariatu), z własnym kanałem na YouTube i stroną na Facebooku, którego celem jest całkowita islamizacja świata, implementacja szariatu i zniesienie demokracji. W Wielkiej Brytanii lokalny oddział GSM, Szaria4UK, nieustannie promuje szariat jako alternatywę dla brytyjskiego kodeksu karnego. Nie jest to tylko grupka kilku ekstermistów. Ostatnie sondaże pokazują, że coraz więcej młodych brytyjskich muzułmanów popiera szariat. Prawie 40 procent z nich chce żyć w Wielkiej Brytanii zgodnie z prawem szariatu.[8]

W europejskich miastach mnożą się tzw strefy ‚no-go’, gdzie większość mieszkańców jest muzułmanami a ludzie innych wyznań nie mają tam dostępu, nawet jeśli jest to policja, straż pożarna albo karetka pogotowia.

W Wielkiej Brytanii grupa Muslims Agains Crusades (Muzułmanie Przeciwko Krucjatom) rozpoczęła tzw. Projekt Islamskie Emiraty, kampanię przekształcenia 12 brytyjskich miast -włącznie z Londynem, który nazywają Londonistanem – w niezależne islamskie mini-państwa lub ‚Islamskie Emiraty’, które mają funkcjonować jako autonomiczne enklawy rządzone na podstawie prawa szariatu, całkowicie poza brytyjskim prawem.

W Belgii, Nemczech, Włoszech, Holandii i Szwecji muzułmańscy liderzy stają się coraz bardziej agresywni i brutalni w swoich wysiłkach tworzenia enklaw tylko dla muzułmanów, gdzie tylko szariat jest egzekwowany z wyłączeniem prawa narodowego.

A co z USA, gdzie szariat to „wymyślony problem”? Konferencja w Bostonie z 2009 roku odpowiada na to pytanie. Prawie 300 osób wzięło udział w Konferencji Khalifah zatytułowanej „Upadek Kapitalizmu i rozwój islamu” zorganizowanej przez Hizb ut-Tahrir  (HT), organizację, której absolwentami są mózg ataku z 11/9 Khalid Sheikh Mohammed, nieżyjący już iracki przywódca terrorystów Abu Musab az-Zarqawi i potenjalni samobójcy zamachowcy z Hamasu. Celem HT jest przywrócenie kalifatu i ustanowienie szariatu na całym świecie poprzez dżihad. Pierwszym krokiem HT do tego celu było ogłoszenie w 2006 roku nowego kalifatu ze stolicą w Gazie.

Bractwo Muzułmańskie jest także bardzo aktywne. Memorandum napisane przez członka Egipskiego Bractwa Muzułmańskiego w 1991 roku, nakreśliło strategiczny plan dla Stanów Zjednoczonych, który mówi o „eliminacji i niszczeniu zachodniej cywilizacji od wewnątrz”. Podobny dokument, odkryty podczas nalotu przeprowadzonego przez władze szwajcarskie mówi o tym, co Bractwo Muzułmańskie nazywa ‚projektem’: dwunastostopniowy plan kulturowej inwazji Zachodu, kraj po kraju, poprzez ustanawianie islamistycznych organizacji rządowych równoważnych do świeckich rządów. Napisany w 1982 roku, dokument ten jest zapowiedzią muzułmańskich sukcesów we wprowadzaniu szariatu i tworzeniu niezależnych muzułmańskich enklaw w całej Europie.

Prawdopodobnie najpełniejszą dokumentacją zagrożenia szariatem w USA jest książka Franka Gaffneya „Shariah-the Threat to America” (Szariat- Zagrożenie dla Ameryki) opublikowana przez Center for Security Policy. Strona internetowa poświęcona kwestii szariatu w Ameryce, http://shariahthethreat.org/  oferuje przegląd zagadnień przedstawionych powyżej. [11]

Gaffney konkluduje, podobnie jak David Yerushalmi, że podczas gdy Feldman, Elliot i im podobni mogą mieć rację, że na dzisiejszy dzień nie ma zagrożenia szariatem w USA, to jednak ich wnioski są bardzo krótkowzroczne. Obrońcy szariatu są albo potwornie nieświadomi aż nazbyt wielu podstawowych cech szariatu będących anatemą dla zachodniej cywilizacji, i roli szariatu jako przesłania dla islamskich terrorystów – albo postępnie promując szariat pomagają terrorystom, którzy chcą narzucić islam na Zachodzie, jeśli trzeba, przez użycie siły.

Stan prawa szariatu w Europie jest dziś podobny do sytuacji sprzed 10-20 lat w Bangladeszu, Sudanie albo Afganistanie. Jeśli Bractwu Muzułmańskiemu uda się realizacja ‚Projektu’ to za 10 czy 20 lat sytuacja w USA może wyglądać tak, jak obecnie w Europie.

Dzisiaj obawa przed zagrożeniem ze strony zwolenników kalifatu i szariatu może się wydawać niemal głupotą. Ale tak właśnie większość Europejczyków myślała o puczu monachijskim Hitlera w 1923 roku.(p)
David Meir-Levi jest dyrektorem Israel Peace Initiative (IPI, Izraelska Inicjatywa Pokojowa), organizacji non-profit z San Francisco, zajmującej się edukacją Amerykanów w dziedzinie konfliktu izraelsko – arabskiego i realistycznych opcji jego rozwiązania. Wykłada historię na Uniwersytecie San Jose.


Tłum. Robert FreeMan

Źródło: http://frontpagemag.com/2011/08/30/shilling-for-shariah/

Odnośniki:

[5] Dhimmi jest ograniczony w sposobie jak i gdzie praktykuje swoją religię, posiada własność albo buduje kościoły. Nie może on być świadkiem w muzułmańskim sądzie, nie może złożyć pozwu przeciwko muzułmaninowi, nie może być zwierzchnikiem muzułmanina, nie może posiadać koni, jego domy nie mogą być wyższe niż muzułmańskich sąsiadów. Musi on płacić tzw.dżizję, formę haraczu dla lokalnego imama albo innego zarządcy

[6] Muzułmanin nie może dostać srogiej kary za morderstwo niemuzułmanina, ale niemuzułmanin musi dostać karę śmierci za zabójstwo muzułmanina.
Pozostałe odnośniki – linki internetowe – można znaleźć pod tekstem oryginału (red.)

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze