Ruch Ahmadijja – „źli” muzułmanie, bo za dobrzy

autobus
Autobus z hasłami Ahmadiji na ulicach Londynu
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Media chętnie pokazują pozytywne przykłady integracji muzułmanów na Zachodzie. Problem jednak polega na tym, że postawą prospołeczną odznaczają się głównie wyznawcy stosunkowo nielicznego odłamu islamu – Ahmadijji, którzy są regularnie prześladowani przez… muzułmanów głównego nurtu. W ich oczach to nie są „prawdziwi wyznawcy Allaha”, lecz heretycy.

Gdy wiele osób odsypiało sylwestrowe szaleństwa, młodzi muzułmanie wstali przed świtem, żeby oczyścić ulice pięćdziesięciu brytyjskich miast i miasteczek ze śmieci pozostałych po obchodach Nowego Roku – czytamy na stronie informacyjnej Metro.

Media cytują imama Qamara Zafara: „Od Luton do Londynu, przez Glasgow, Guilford, Cardiff czy Croydon, w całym kraju tysiąc członków Stowarzyszenia Młodzieży Muzułmańskiej Ahmadijja (Ahmadiyya Muslim Youth Association, AMYA) uczestniczyło w sprzątaniu po nocy sylwestrowej”. Jak donoszą inne brytyjskie media, nie jest to jedyna akcja realizowana przez tą grupę. W Wielkiej Brytanii jej członkowie dostarczyli ponad pięć tysięcy posiłków dla bezdomnych, przekazali żywność do banku żywności Urban Outreach i odwiedzali domy opieki, by dawać pacjentom prezenty.

„The Independent” podaje, że AMYA skupia się na pomaganiu młodym muzułmanom w stawaniu się lepszymi obywatelami i wypełnianiu religijnych obowiązków (służenia Bogu i ludziom). Jeden z wolontariuszy tego ruchu w następujący sposób motywował swoje zaangażowanie: „Chociaż nie obchodzimy świąt Bożego Narodzenia, nie powstrzymuje nas to przed pomaganiem innym”. Ahmed dodaje, że takie działania stanowią pozytywną reakcję na islamofobiczne postawy, które stereotypizują cały system wierzeń. Jednocześnie takie podejście zacieśnia relacje między różnymi społecznościami.

Flaga Ahmadijji
Flaga Ahmadijji

Członkowie Ahmadijja z Nowej Zelandii zorganizowali podobną akcję sprzątania po nocy sylwestrowej. Temat podchwyciły lokalne media. „AMYA jest szybko rozwijającym się międzynarodowym ruchu odrodzenia islamu. Społeczność muzułmańska Ahmadijja działa w ponad dwustu krajach i liczy sobie kilkadziesiąt milionów członków. Jest zarejestrowaną organizacją charytatywną i stara się być aktywną i zintegrowaną społecznością w społeczeństwie Nowej Zelandii” – czytamy na stronie internetowej Scoop Independent News Regional.

Jest jednak jeden szkopuł: mimo że członkowie grupy Ahmadijja uważają się za muzułmanów, większość muzułmanów nie uznaje ich interpretacji islamu, a w szczególności przekonania, że Mahomet nie był ostatnim prorokiem. Ruch został założony przez muzumanina Mirzę Ghulama Ahmada (1839–1908) z Pendżabu. W 1900 roku został oficjalnie uznany przez władze brytyjsko-indyjskie, jednak w 1974 decyzją uczonych islamskich w Pakistanie ruch został uznany za heretycki, a jego członkowie wyłączeni poza ummę (wspólnotę wiernych).

Mirza Ghulam Ahmad
Mirza Ghulam Ahmad

Dziś Ahmadijja prowadzi ożywioną działalność misyjną na świecie i jest aktywna na Zachodzie, jednak w większości krajów muzułmańskich ruch jest zakazany i prześladowany, szczególnie w rodzimym Pakistanie. Te prześladowania i konflikty przeniosły się również  – wraz z migracją muzułmanów – na grunt europejski, a szczególnie do Wielkiej Brytanii.

Media chętnie przedstawiają postawę członków ruchu Ahmadijja jako dominującą wśród wszystkich muzułmanów, pomijając zupełnie fakt, że pozostałe odłamy islamu uważają wyznawców Ahmadijji za heretyków. Samozwańczy obrońcy konserwatywnego islamu posuwają się do gróźb, prześladowań, a nawet morderstw członków tego ruchu.

Kiedy w 2016 roku w okolicy Rouen zwolennicy ISIS zamordowali księdza, Francuska Rada Wiary Muzułmańskiej (CFCM) wezwała muzułmanów do obecności na mszy w jego intencji. Stawili się głównie wyznawcy Ahmadijji ze swoim mottem na transparentach: „Miłość dla wszystkich, nienawiść dla nikogo”. Również w Wielkiej Brytanii po atakach na Westminster Bridge w 2017 roku, to właśnie kalif Społeczności Muzułmańskiej Ahmadijja, Hazrat Mirza Masroor, jako pierwszy wyraził wyrazy współczucia i potępił zamach.

Opracowanie GB, na podstawie:

https://www.thisislancashire.co.uk; https://www.independent.co.uk; http://www.scoop.co.nz; https://metro.co.uk; https://euroislam.pl; https://euroislam.pl/muzulmanie-ktorzy-najbardziej-boja-sie-muzulmanow/

 

 

Zmieniamy się!

Wkrótce nasza strona będzie dostarczała więcej unikalnych treści
W tym celu musimy też przebudować jej obecny wygląd.
Jeżeli jesteś z nami, czytasz nas, chcesz wesprzeć nasz rozwój kliknij link w prawym dolnym w rogu.
(Dopisek: „zmiana strony”)

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook