Kalifornia: studenci muzułmańscy zastraszają żydowskich

muz-stu
| 8 komentarzy|
image_pdfimage_print

Rozmówca Frontpage Interview, Neal Sher, był dyrektorem Biura Dochodzeń Specjalnych Departamentu Sprawiedliwości, które zajmowało się ściganiem przestępców nazistowskich w USA.

Pełniąc tę funkcję, był odpowiedzialny za wnoszenie oskarżeń w dziesiątkach spraw oraz za ustanowienie zakazu wjazdu na teren USA dla byłego Sekretarza Generalnego ONZ, Kurta Waldheima. W marcu, wraz z adwokatem z San Francisco specjalizującym się w prawach obywatelskich, Joelem Siegalem, wytoczył sprawę przeciwko Uniwersytetowi Kalifornijskiemu w Berkeley w imieniu żydowskiej studentki, która została zaatakowana przez przywódcę grupy studentów muzułmańskich.

* * *

Jamie Glazov, Frontpage: Chciałbym porozmawiać z Panem dzisiaj na temat uzupełnienia pozwu, które zostało właśnie złożone w sprawie przeciwko Uniwersytetowi Kalifornijskiemu w Berkeley o łamanie federalnych praw obywatelskich. Najpierw jednak przybliżmy naszym czytelnikom tło sprawy.

Neal Sher: Jak być może Państwa czytelnicy pamiętają, w marcu tego roku pozew w pierwszej tego rodzaju sprawie o łamanie federalnych praw obywatelskich został złożony w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych w Oakland, Kalifornia, przeciwko Uniwersytetowi Kalifornijskiemu (UC) w Berkeley, członkom zarządu UC oraz jego władzom. Pozew został złożony przez żydowską studentkę, która w ubiegłym roku została zaatakowana na terenie kampusu przez przywódcę organizacji muzułmańskich studentów podczas demonstracji proizraelskiej.

5 marca 2010 roku Jessica Felber, dwudziestoletnia żydowska studentka UC, została zaatakowana i zraniona na terenie kampusu z powodu jej żydowskiego pochodzenia oraz przynależności religijnej. W momencie ataku trzymała tablicę z napisem „Izrael chce pokoju”. Napastnik, Husam Zakharia, również student UC, był przywódcą organizacji Students for Justice in Palestine („SJP” – Studenci na Rzecz Sprawiedliwości w Palestynie) działającej na tymże uniwersytecie. Uniwersytet oraz jego władze byli w pełni świadomi, że Zakharia, SJP oraz podobne ugrupowania studenckie były zamieszane w inne incydenty na terenie kampusu, podburzając do przemocy wobec studentów żydowskich i innych oraz do ich zastraszania. Pomimo tego, wyraźnie zaniedbując swoje obowiązki prawne, pozwani nie podjęli żadnych uzasadnionych kroków, aby ochronić panią Felber oraz innych studentów.

W pozwie opisano również, w jaki sposób SJP spiskuje i porozumiewa się z Muzułmańskim Stowarzyszeniem Studentów (Muslim Student Association – MSA), o którym wiadomo było, że wspiera i przynależy do organizacji uznanych za organizacje terrorystyczne przez Departament Stanu USA. Zjawisko zastraszania i prześladowania potwierdza fakt, że prokurator okręgowy oskarżył ostatnio jedenastu studentów należących to tych grup o podburzanie i zakłócanie wystąpienia ambasadora Izraela w Stanach Zjednoczonych na Uniwersytecie Kalifornijskim w Irvine.

Pozew zawierał zarzut, że napaść nastąpiła w wyniku tego, iż uniwersytet: (1) promował i sprzyjał terrorystycznemu podżeganiu na terenie kampusu przez SJP i MSA; (2) przymykał oko na przestępców dopuszczających się nielegalnych działań; (3) nie ukarał skutecznie MSA i SJP za ich proterrorystyczne programy, cele i działania, pomimo licznych sygnałów, że taka przemoc była do przewidzenia; oraz (4) nie zapewnił należytych środków bezpieczeństwa, aby zapobiec przemocy, prześladowaniu i zastraszaniu, które miały miejsce 5 marca 2010 roku. Ignorując skargi studentów dotyczące niebezpiecznej atmosfery na terenie kampusu, pozwani akceptowali, zezwalali i umożliwiali grupom takim jak MSA i SJP, aby groziły, prześladowały i zastraszały żydowskich studentów i zagrażały ich zdrowiu i bezpieczeństwu. Tolerancja dla rozwijającego się „nowotworu” niebezpiecznej, antysemickiej atmosfery na terenie własnych kampusów oraz niepodjęcie stosownych środków mających na celu stłumienie takich działań, stanowiły naruszenie prawa do życia w spokojnej atmosferze kampusu, wolnej od gróźb i zastraszania, przysługującego Pani Felber oraz innym studentom.

Zauważyliśmy że prowadzone przez SJP i MSA działania na terenie kampusu przeciwko powódce oraz innym studentom wyznania i pochodzenia żydowskiego – oraz fakt, że uniwersytet nie stawił czoła temu zjawisku – nosi niepokojące znamiona najciemniejszego okresu w historii: podburzania, zastraszania, prześladowania oraz przemocy pod reżimem nazistów oraz ich sprzymierzeńców w Europie wymierzonych przeciwko żydowskim studentom i uczonym na czołowych uniwersytetach w tych krajach, w latach obejmujących również Holokaust. Pani Felber oraz inni studenci żydowskiego pochodzenia ze wszystkich kampusów UC boją się, że pozwani nie wyciągnęli żadnych wniosków z tej tragicznej lekcji historii. Obawiają się oni, że kampusy UC nie są już miejscami nadziei i godności, wolności akademickiej i osobistej, spokojnego życia czy też bezpieczeństwa osobistego.

Przejdźmy do sprawy uzupełnienia pozwu — o co w nim chodzi?

Po złożeniu pierwszego pozwu w marcu, na terenie kampusu odbył się kolejny „Tydzień Apartheidu”, kiedy to student na wózku inwalidzkim zaplątał się w drut kolczasty umieszczony przed główną bramą kampusu przez antyizraelskie gangi. Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń o niebezpieczeństwie, jakie stwarzają antyizraelscy prowokatorzy, uniwersytet zgodził się na ustawienie „punktów kontrolnych”, na których studenci przebrani za izraelskich żołnierzy trzymają realistycznie wyglądającą broń automatyczną, układają drut kolczasty na bardzo uczęszczanych chodnikach kampusu i wypytują innych o ich przynależność religijną oraz pochodzenie narodowe.

Czy uzupełnienie pozwu zawiera jakieś nowe dokumenty?

Tak. Dodany został kolejny powód, Brian Maissey, który jest obecnie studentem uniwersytetu. Uzupełnienie pozwu zawiera oświadczenie złożone przez Briana, w którym wyraża on swoje obawy dotyczące Tygodnia Apartheidu oraz przytacza kilka niepokojących faktów:

– W ramach „Tygodnia Apartheidu” każdego roku w ciągu minionych trzech lat członkowie Students for Justice in Palestine (SJP) ustawiają szlabany na terenie kampusu, starając się przedstawić, jak według nich wyglądają punkty kontrolne w Izraelu.

– Wielu członków Muzułmańskiego Stowarzyszenia Studentów (MSA) and SJP nosi izraelskie flagi z Gwiazdą Dawida oraz znakami z hebrajskimi napisami; wielu nosi atrapy broni półautomatycznej, która wygląda jak prawdziwa. Udają, że są Żydami z Izraela. Ustawiają punkty kontrolne przy bramie Sather Gate, gdzie przesłuchują studentów, aby zdecydować, czy powinni przejść przez punkt kontrolny, i „odgrywają” na sobie domniemane prześladowanie Palestyńczyków.

– „przesłuchujący”, ci, którzy odgrywają Żydów z Izraela, są ordynarni, apodyktyczni, agresywni i napastliwi.

Brian ujawnia również, że 17 marca 2011 roku widział jak studenci z MSA i SJP (przebrani za Żydów) blokowali większość bramy Sather Gate. Przy punkcie kontrolnym przy tej bramie ułożyli materiał, który wyglądał jak drut kolczasty lub miał go przypominać. Atrapa drutu kolczastego zaplątała się w wózek inwalidzki przejeżdżającej tamtędy osoby. Brian nie mógł swobodnie poruszać się po kampusie, gdyż drogi blokowali osobnicy noszący izraelskie flagi. Wszystko to znacznie wykracza poza działania, które należałoby chronić w ramach obrony wolności słowa. Wręcz przeciwnie, takie zachowanie budzi przerażenie, szczególnie wśród młodych studentów i z pewnością stanowi zagrożenie dla ich zdrowia i bezpieczeństwa. Dla takich działań nie ma miejsca na terenie kampusu, a studenci mają pełne prawo oczekiwać, że władze uniwersytetu podejmą wszelkie uzasadnione środki, aby zapobiec zastraszaniu i prześladowaniu studentów. Pozwani ponieśli całkowitą porażkę w tym zakresie.

Dlaczego pozwani nie zrobili niczego w sprawie takich działań prowadzonych przez grupy muzułmanów. Co to oznacza? Co macie nadzieję osiągnąć dzięki temu procesowi?

Zgodnie z tym, co zaobserwowaliśmy na innych kampusach w całym kraju, uniwersytet zdaje się być niewolnikiem politycznej poprawności. Władze niektórych uniwersytetów, być może omyłkowo dały się przekonać kłamliwej propagandzie rozpowszechnianej przez tych, którzy dążą do zlikwidowania państwa żydowskiego oraz usunięcia jego zwolenników. Oprócz odszkodowania dla naszych klientów, chcemy, aby uniwersytety zapewniły wszystkim studentom możliwość studiowania i życia w środowisku, w którym nie czują się zagrożeni ani nie są prześladowani z powodu swojej przynależności religijnej, pochodzenia etnicznego lub poglądów politycznych. Niestety, pod tym względem UC w Berkeley oraz inne uczelnie należące do systemu Uniwersytetu Kalifornijskiego otrzymały ocenę niedostateczną.(pj)

***

Jamie Głazów, redaktor Frontpage Magazine, jest doktorem historii specjalizującym się w polityce zagranicznej Rosji, Stanów Zjednoczonych i Kanady. Napisał książkę pt.„United in Hate: The Left’s Romance with Tyranny and Terror”.

Tłum. ACH na podstawie http://frontpagemag.com

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze