Erdogan postrzega Bośnię jako satelitę Turcji

Erdogan i Bakir Izetbegovic (sym Aliji), przedstawiciel Bośni w prezydencji BiH.
Erdogan i Bakir Izetbegovic (sym Aliji), przedstawiciel Bośni w prezydencji BiH.
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Prezydent Turcji, który nie będzie mógł przemawiać do Turków w Niemczech, Austrii i Holandii, zorganizuje 20 maja przedwyborczy wiec w Sarajewie, co wywołuje oburzenie i niepokój bośniackich polityków.

Europa nie zgadza się, żeby Recep Tayyip Erdogan prowadził agitację wyborczą na terytorium jej państw przed zbliżającymi się przyspieszonymi wyborami parlamentarnymi 24 czerwca. Prezydent Turcji planuje jednak zorganizować wiec w Bośni, z pomocą islamistyczno-nacjonalistycznej Partii Demokratycznej Akcji (PDA), założonej przez Aliję Izetbegovica.  Jak podała lokalna prasa, ministerstwo spraw zagranicznych ani Bośniacka Prezydencja nie zostały o tym poinformowane.

Wywołuje to obawy nie tylko bośniackich Serbów, ale i polityków, którzy uważają, że takie działanie ujawnia wpływy jakie Turcja ma w tym kraju; mówi sie nawet o traktowaniu Bośni jako państwa satelickiego. Pojawiają się także obawy, że akcja Erdogana może być przeszkodą w drodze Bośni do Unii Europejskiej. Wreszcie istnieje też lęk przed wzbudzeniem demonów poprzedniej wojny poprzez nadmierną obecność Turków, którzy mogą przybyć do Bośni i Hercegowiny z krajów Unii Europejskiej i Bałkanów. Zwłaszcza, że Erdogan znany jest z kontrowersyjnych wypowiedzi, jak chociażby w 2003 roku w Kosowie, kiedy powiedział: „Kosowo jest Turcją, a Turcja Kosowem”, wywołując oburzenie w Belgradzie.

Nie są tajemnicą działania, jakie podejmuje Turcja w celu zwiększenia swoich wpływów na Bałkanach i turecki wiec wyborczy w Bośni dla części opinii publicznej wydaje się naturalną tego konsekwencją. Są jednak komentarze, że jest to słabość Erdogana, któremu zatrzaśnięto przed nosem drzwi do Unii Europejskiej, więc znalazł słabe, zależne państwo, gdzie może odgrywać rolę światowego lidera. (j)

źródło: Al Monitor

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze