Dżihadyści na Ukrainie mają sie dobrze

Wiec Hizb-ut Tahrir w Symferopolu (czerwiec 2013)
| 5 komentarzy|
image_pdfimage_print

Ponad tysiąc brodatych, w towarzystwie kobiet w chustach, stoi pod rozgrzanym słońcem. Machają biało-czarnymi flagami, krzyczą „Allah Akbar!”. Dzieje się to na Ukrainie.

To nie scena z Bliskiego Wschodu czy Azji Środkowej, lecz wiec zdelegalizowanej w wielu krajach islamskiej partii Hizb ut-Tahrir w Symferopolu, stolicy położonego nad Morzem Czarnym Krymu.

Kierownik biura informacji Hizb ut-Tahrir, Fazyl Amzajew, oznajmił agencji AFP, że odnowienie kalifatu – stanowiące jedną z ambicji partii – nie dotyczy Ukrainy i że obecność HiT w tym państwie ma charakter czysto edukacyjny. „Nasza praca na Ukrainie nie oznacza, że działamy, lub będziemy działać na rzecz zmiany granic państwa” – twierdzi Amzajew. „Ustanowienie kalifatu możliwe jest tylko w krajach z dominującą populacją muzułmańską. Na Ukrainie jako muzułmanie zobligowani jesteśmy informować społeczeństwo o islamie w jego właściwej formie.”

Wiec Hizb-ut Tahrir w Symferopolu (czerwiec 2013)
Wiec Hizb-ut Tahrir w Symferopolu (czerwiec 2013)

Pierwsi zwolennicy Hizb ut-Tahrir pojawili się na Krymie na początku lat 90. Obecnie 12%, czyli 250 000 mieszkańców Krymu, to sunniccy Tatarzy. Liczbę członków Hizb ut-Tahrir szacuje się pomiędzy 2 a 15 tys., choć partia nie ujawnia prawdziwych danych, twierdząc jedynie, że grono popierających ją osób stale wzrasta. „Świat jest wielką wioską. Wszędzie obserwujemy zwalczanie islamu na rzecz liberalno-demokratycznych wartości” – uważa Amzajew, wzywając ukraińskich muzułmanów do nieasymilowania się i do zachowania ich własnych wartości. „Kalifat nie stanowi zagrożenia. Wręcz przeciwnie – to ratunek dla ludzkości w dobie kryzysu kapitalizmu, demokracji i liberalnych wartości w ogóle”, mówi islamista.

Hizb ut-Tahrir al Islami, założona w 1953 r. we Wschodniej Jerozolimie, została zdelegalizowana w Rosji i kilku państwach Azji Środkowej. W Niemczech zakazano jej działalności ze względu na antysemicką i antyizraelską propagandę.

Rada Duchowa Muzułmanów na Krymie – główna organizacja muzułmańska w regionie – zwróciła się już do władz z prośbą o bliższe przyjrzenie się działalności grupy na Ukrainie. Zastępca szefa rady, Aider Ismailow, powiedział AFP, że nauki Hizb ut-Tahrir mogą stać w sprzeczności w lokalną tradycją i praktyką religijną. „Partia ta tworzy negatywny wizerunek islamu i muzułmanów. Ludzie obawiają się jej wieców” – wyjaśnia Ismailow. Nie zachęca do zdelegalizowania partii na Ukrainie, uważa natomiast jej działalność za szkodliwą. „Chcielibyśmy, aby rząd określił swoje stanowisko w stosunku do ugrupowań polityczno-religijnych, głoszących, że demokracja jest systemem niewiary” – mówi.

Ukrainie widocznie nie spieszy się z delegalizacją Hizb ut-Tahrir, z pewnością dlatego, że partia ta nie widnieje w krajowym rejestrze prawnym – nie jest zarejestrowana jako partia polityczna, ani jako organizacja religijna. Członkowie partii, powołując się na przyczyny ideologiczne, nie zamierzają sformalizować jej działalności. „Hizb ut-Tahrir nie stawia sobie celów politycznych. Nasz udział w nieislamskich władzach jest zabroniony przez kanony wiary” – mówi Amzajew, podkreślając, że nie pragnie władzy i nie zamierza brać udziału w wyborach.

Władze Ukrainy póki co przedsięwzięły niewielkie tylko kroki, aby zapobiec ewentualnym konfrontacjom pomiędzy członkami Hizb ut-Tahrir i przeciwnikami tej partii. Jednym z takich działań były decyzje sądów próbujące zakazać zjazdów islamskiej partii. W czerwcu sąd uwzględnił pozew lokalnych władz o zakazanie organizacji wiecu HiT ze względów bezpieczeństwa. Pomimo zakazu zjazd się odbył, a policja – podobnie jak w podobnych przypadkach w przeszłości – ograniczyła się do spisania protokołu w sprawie naruszenia prawa administracyjnego.

Niemniej jednak, krymscy członkowie Hizb ut-Tahrir wykazali się wyjątkową troską o uniknięcie wszelkich ewentualnych ataków ze strony przeciwników, jak również postępowania karnego ze strony władz. W Symferopolu partia nie ma żadnej siedziby, a jej biuro informacji funkcjonuje zaledwie wirtualnie i nie jest związane z żadnym adresem zameldowania. Pomimo tego Amzajew jest wpływową osobistością publiczną – udziela wywiadów, wypowiada się w telewizji, prowadzi aktywną działalność na portalach społecznościowych, rekrutuje nowych zwolenników.

Podobna, jeszcze liczniejsza demonstracja HiT w Symferopolu odbyła się w czerwcu, z okazji 89 rocznicy zniesienia kalifatu i powstania świeckiej Republiki Tureckiej. Transparenty islamistów głosiły m.in. “89 lat bez kalifatu to wielka tragedia”; “Jesteśmy muzułmanami, islam to nasza ideologia, a Koran to nasza konstytucja”.

 

Tłumaczenie: Bochun

Źródło: http://english.alarabiya.net

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze