Belgia: młodzi muzułmanie łatwo się radykalizują

Fouad Belkacem
| 4 komentarzy|
image_pdfimage_print

Od kiedy konflikt syryjski stał się żyzną glebą dla grup ekstremistycznych, władze belgijskie i zrozpaczeni krewni są świadkami, jak setki młodych ludzi znikają z kraju i chwytają za broń w imię dżihadu.

Zjawisko to dotyka wiele narodów w Europie posiadających znaczniejsze społeczności muzułmańskie, ale Belgia, z populacją liczącą11 milionów, jest uważana za kraj o najwyższej na mieszkańca liczbie dżihadystów aktywnych w konflikcie syryjskim.

Przenikanie ludzi do Syrii trudno jest śledzić i szacunki się różnią, ale belgijski rząd mówi o 300 obywatelach, którzy w Syrii są albo teraz, albo wrócili już do kraju po okresie spędzonym na wojnie. Inni eksperci szacują tą ilość na 450 osób.

Stanowi to istotną część z 3000 do 5000 Europejczyków, którzy, jak się uważa, chwycili za broń u boku różnych grup, w tym ISIS. Władze i eksperci od bezpieczeństwa ostrzegają od lat, że zaprawieni w boju i zradykalizowani młodzi ludzie mogą po powrocie stanowić zagrożenie, a obława policyjna w Belgii z połowy stycznia wydaje się potwierdzać te obawy.

Podobnie jak rodzice, którzy zmagają się z próbą wyjaśnienia, dlaczego ich szczęśliwy nastolatek nagle pojawia się w filmach w YouTube wymachując pistoletem i ciskając islamistyczne hasła, analitycy nie są w stanie dokładnie określić, dlaczego Belgia stała się taką wylęgarnią ekstremistów.

Kraj ten jest domem dla około 500 tysięcy muzułmanów, co stanowi 6 procent populacji i podobnie jak w sąsiedniej Francji stosunki pomiędzy tą społecznością a państwem bywają napięte. W 2011 roku Belgia wprowadziła zakaz zasłaniania całej twarzy, co wywołało protesty w niektórych dzielnicach.
Jedna z prawicowych partii, Vlaams Belang, w zeszłym roku opublikowała grę internetową pt. „Mniej islamu, mniej imigracji, mniej przestępczości”, w której zwolennicy byli zachęcani do zrzucania wymachujących mieczami muzułmanów z latających dywanów.

Podczas gdy rosnące poczucie marginalizacji może pchnąć część młodych ludzi w ramiona islamskich rekruterów, wysokie bezrobocie jest także istotnym czynnikiem. „Frustracja jest z pewnością jednym z najważniejszych wyjaśnień”, powiedziała była minister sprawiedliwości Laurette Onkelinx stacji RTBF. „Kiedy jesteś w rozpaczy, gdy nie masz przyszłości, jesteś o wiele łatwiejszą ofiarą dla głosicieli nienawiści.”

Verviers, w którym w ostatniej operacji zginęło dwóch podejrzanych, jest jednym z wielu postindustrialnych miast w Belgii, w których nastały trudne czasy. Większość innych aresztowań, które odbyły się w połowie stycznia miało miejsce w Molenbeek, biedniejszej dzielnicy Brukseli, gdzie żyje wielu potomków imigrantów z Afryki Północnej.

Belgia różni się od innych krajów o podobnej mozaice demograficznej: ma mniejszą, bardziej skoncentrowaną ludność, co ułatwia rekruterom nabór i głoszenie swojego przesłania, jeśli tylko uda im się wyłapać odpowiednie nastroje. W ostatnim czasie dwóch Belgów, którzy podobno mieli powiązania z terrorystami w Verviers, zostało aresztowanych, gdy próbowali wjechać na teren Włoch.

Fouad BelkacemW 2013 roku Belgia podjęła ogólnokrajową akcję zlikwidowania sieci rekruterów, a 46 osób powiązanych z grupą Sharia4Belgium, w tym jej lider Fouad Belkacem, jest sądzonych w Antwerpii. Werdykt miał zostać ogłoszony w połowie stycznia, ale został odłożony po paryskich atakach.

Jednym z problemów jest także to, jak radzić sobie z młodzieżą po jej powrocie z wojny. Niektóre gminy belgijskie przyjęły twardą postawę, pozbawiając wracających bojówkarzy praw rezydenta.

BL na podst. http://www.independent.co.uk/news/world/europe/belgiums-young-muslims-are-easy-targets-for-radicalisation-9984590.html

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze