Wywiad z dr. Rachel Ehrenfeld

wolnosc-slowa-demotywator-islam
| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

„Mnóstwo funduszy na działalność baz rekrutujących terrorystów pochodzi z legalnych źródeł. Jeśli przyjrzymy się dokładnie temu, co głoszą Saudyjczycy, przekonamy się, że głoszą konieczność zniszczenia Stanów Zjednoczonych.”
Dr Rachel Ehrenfeld, ekspert zajmujący się zagadnieniami finansowania terroryzmu, mówi o ustawie SPEECH i zamachach z 11 września 2001 r.

10 sierpnia 2010 roku prezydent Obama podpisał ustawę SPEECH (skrót od the Securing the Protection of our Enduring and Established Constitutional Heritage czyli Zapewnienie ochrony naszego nieprzemijającego i uznanego dziedzictwa konstytucyjnego) chroniącą amerykańskich pisarzy, publicystów i wydawców przed egzekwowaniem opartych na błahych podstawach i wydawanych w innych krajach orzeczeń sądowych, które podważają pierwszą poprawkę do amerykańskiej konstytucji i przyjęte w USA standardy procesowe.

wolnosc-slowa-demotywator-islam
(napis na transparencie) -"Do piekła z wolnością słowa" (podpis demotywatora "IRONIA niektórym jest niewykle trudno ją zauważyć"

Kluczową postacią w walce o uchwalenie ustawy była dr Rachel Ehrenfeld, dyrektor mieszczącego się w Nowym Jorku Amerykańskiego Ośrodka Demokracji. W 2005 roku saudyjski miliarder Khalid bin Mahfouz wytoczył jej przed brytyjskim sądem proces o zniesławienie.

W swej książce z 2003 roku pt. Funding Evil: How Terrorism is Financed and How to Stop It (Finansowanie zła: o źródłach finansowania terroryzmu i o tym, jak powstrzymać ten proces) dr Ehrenfeld napisała, że Mahfouz finansował Al-Kaidę za pośrednictwem swojego banku i organizacji charytatywnej. Zdecydowała nie bronić się jako pojedyncza osoba przed sądem w Londynie, tylko wykorzystać własny proces do obrony praw wszystkich pisarzy i publicystów amerykańskich.
Po tym, jak nowojorskie stanowe zgromadzenie ustawodawcze jednogłośnie uchwaliło ustawę chroniącą przed oskarżeniami o zniesławienie tych, którzy walczą z terroryzmem (zwaną też ustawą Rachel), autorka kontynuowała lobbing i działania na rzecz uchwalenia ustawy SPEECH, zaaprobowanej przez Senat 19 lipca 2010 roku.

Dr Ehrenfeld była pracownikiem naukowym w Instytucie Badań nad Wojną i Pokojem na Uniwersytecie Columbia, stypendystą na wydziale prawa Uniwersytetu w Nowym Jorku oraz wydziału studiów międzynarodowych Uniwersytetu Johna Hopkinsa. Napisała doktorat z dziedziny kryminologii na wydziale prawa Uniwersytetu Hebrajskiego.

Artykuły dr Ehrenfeld, eksperta od źródeł finansowania terroryzmu i ekonomicznych podstaw prowadzenia działań wojennych, ukazywały się w The Wall Street Journal, The New York Times, Newsweek, Huffington Post, The Jerusalem Post oraz w Los Angeles Times. Występowała jako komentator w w programach radiowych i telewizyjnych, jest autorką trzech książek: Narco-Terrorism, Evil Money oraz Funding Evil.

Melissa Parker (Smashing Interviews Magazine): – Dr Ehrenfeld, odegrała pani zasadniczą rolę w uchwaleniu ustawy SPEECH.
Dr. Rachel Ehrenfeld: – Tak, cóż, moje działania doprowadziły do zainicjowania prac nad tą ustawą którą promowałam przez dwa lata po wytoczeniu mi przez Khalida bin Mahfouza procesu o zniesławienie. Ma ona olbrzymie znaczenie dla bezpieczeństwa narodowego i ochrony wolności wypowiedzi. Chroni wszystkich obywateli amerykańskich w taki sposób, w jaki miała to gwarantować pierwsza poprawka do konstytucji.

MP: – Czy Mahfouz nie był już wielokrotnie oskarżany o finansowanie terroryzmu? W książce Craiga Ungera House of Bush, House of Saud pojawiły się twierdzenia, że Mahfouz przekazał ponad 270.000 dolarów na rzecz islamistycznej organizacji Osamy bin Ladena.
RE: – Tak. Było mnóstwo powszechnie znanych dokumentów potwierdzających jego zaangażowanie w finansowanie terroryzmu, więc nie było to żadną tajemnicą. Mimo to Bin Mahfouz podał do sądu ponad 45 osób zarzucając im „zniesławienie”.

MP: – Czy wie pani jak zareagowano na uchwalenie tej ustawy w Wielkiej Brytanii?
RE: – Tak, tam istniał już ruch mający na celu zreformowanie prawodawstwa dotyczącego oskarżeń o zniesławienie, więc kiedy ustawa została uchwalona w Nowym Jorku, zachęciło to reformatorsko nastawione osoby, a zwłaszcza media do postulowania zmian w ich własnym prawodawstwie. Im więcej ustaw uchwali się u nas, tym bardziej zachęci to Brytyjczyków do interesowania się reformami w ich kraju. Podczas ostatnich wyborów ten punkt był w programie wszystkich trzech partii. Jedna ustawa właśnie oczekuje na uchwalenie w parlamencie. Na ile coś się zmieni? Nie wiem. Mam nadzieję że to przyniesie wiele korzyści Brytyjczykom. Kiedy ustawa SPEECH została podpisana, spotkała się ze znacznie większą uwagą mediów w Anglii niż u nas.

MP: – Ustawa obejmuje wszystkie kraje?
RE: – Tak. Ta ustawa nie jest skierowana przeciwko komukolwiek. Ma ona chronić obywateli amerykańskich przed oskarżeniami o zniesławienie formułowanymi przez wymiar sprawiedliwości innych państw, których prawodawstwo jest niezgodne z pierwszą poprawką i nie zapewnia ochrony wolności wypowiedzi. Nie dotyczy nikogo w szczególności, ani nie jest skierowana przeciwko komuś.

MP: – Jeśli jakiś Amerykanin zostanie pozwany do sądu i przegra…
RE: – Niedokładnie. Nie było tak, że odbyła się rozprawa, a ja przegrałam ponieważ nie potrafiłam dowieść swej niewinności. Wydano wyrok zaoczny. Odmówiłam poddania się brytyjskiej jurysdykcji, ponieważ nie jestem obywatelem brytyjskim. Nie mieszkam w tym kraju. Nie widziałam żadnego powodu żeby stanąć przed tamtejszym sądem albo ponieść potężne koszta. Stawiłam się przed sądem w naszym kraju żeby chronić się przed wyrokiem sądu brytyjskiego.

MP: – Ta ustawa daje również Amerykanom prawo do blokowania wyroku jeśli przegrają proces o zniesławienie.
RE: – Tak, a jeśli ktoś będzie próbował go wyegzekwować, mogą też domagać się zwrotu kosztów sądowych, które ponieśli próbując się bronić.

MP: – Czy w czasie trwania procesu grożono pani kiedykolwiek śmiercią?
RE: – Było trochę pogróżek. Nie grożono mi śmiercią, ale przyjaciele Mahfouza tu w USA grozili mi za pośrednictwem poczty elektronicznej i osobiście. To nie dodawało otuchy. Nie zniechęciło mnie to, ale było nieprzyjemne.

MP: – Były w USA osoby, które znały Mahfouza?
RE: – Tak, ludzie którzy pracowali dla niego i byli przez niego opłacani.

MP: – Publicysta New York Times’a Joe Sharkey został pozwany do sądu w Brazylii, prawda?
RE: – Tak, jego proces to czyste szaleństwo. Podróżował do Brazylii ekskluzywnym samolotem z kilkoma innymi Amerykanami na pokładzie. Mieli wypadek nad Amazonką, zderzył się z nimi samolot brazylijskich linii lotniczych. Około 150 pasażerów brazylijskiego samolotu zginęło, Amerykanie przeżyli i jakoś udało im się wydostać z samolotu. Sharkey napisał potem, że to brazylijski samolot pasażerski i brazylijscy kontrolerzy lotu ponoszą winę za wypadek, więc jedna z wdów po pasażerach wytoczyła  mu proces za obrazę Brazylii, za to, że zniesławił dobre imię tego kraju. W Brazylii takie oskarżenie może doprowadzić do procesu karnego, nie tylko cywilnego. Nowa ustawa SPEECH chroni Sharkeya przed procesem o zniesławienie, ale być może nie będzie już miał prawa wstępu do Brazylii.

MP: – Czy ustawa SPEECH chroni też publikujących w Internecie?
RE: – Oczywiście, zwłaszcza teraz kiedy wszystko ukazuje się w Internecie. Dotyczy też producentów filmów i gier video, autorów scenariuszy… po prostu wszystkich, którzy piszą.

MP: – Dr Ehrenfeldt, czy większość Amerykanów byłaby zaskoczona dowiedziawszy się, gdzie i w jaki sposób finansuje się terroryzm?
RE: – Myślę, że tak, ponieważ rząd jak widać nie nagłaśnia tego publicznie. Czytamy czasem w gazetach, że kogoś aresztowano, ale niezbyt często czytamy o tym w prasie ukazującej się w całym kraju, a już bardzo rzadko o osobach w innych krajach. Finansowanie terroryzmu przy pomocy wielkich struktur, z całym kryjącym się za nimi systemem wsparcia nie jest z jakichś powodów zakazane. Jak już mówiłam, Mahfouz, zanim zmarł w zeszłym roku, wytoczył proces ponad 45 osobom, tak więc naprawdę udało mu się zmusić media do milczenia na jego temat. Myślę, że większość ludzi nie ma pojęcia o sposobach i źródłach finansowania terroryzmu.

MP: – Pani książka Funding evil (Finansowanie zła) opisuje pewną związaną z papierosami operację w Północnej Karolinie.
RE: Tak, to nie jest jedyny przypadek. Używam przykładów żeby czytelnik nie musiał być ekspertem od finansów by zrozumieć o co chodzi.  To bardzo proste przykłady pokazujące, jak się to wszystko odbywa. Przemyt papierosów i alkoholu przez granicę wydarza się nagminnie.

MP: – Według pani książki Funding Evil duża część działań terrorystycznych jest również finansowana dzięki praniu brudnych pieniędzy – dolarów amerykańskich.
RE: – tak, ale chodzi nie tylko o brudne pieniądze. Mnóstwo funduszy na działalność baz rekrutujących terrorystów pochodzi z legalnych źródeł. Jeśli przyjrzymy się dokładnie temu, co głoszą Saudyjczycy, przekonamy się, że głoszą konieczność zniszczenia Stanów Zjednoczonych.

MP: – Czy według pani prezydent Obama będzie wkładał więcej wysiłku w zwalczanie źródeł finansowania terroryzmu niż jego poprzednik?

RE: – Nie. Kraje które wspierają terroryzm i główni zwolennicy terroryzmu są uważani za sojuszników, ponieważ jesteśmy zależni od ich zasobów ropy. Tak długo, jak sytuacja polityczna się nie zmieni, nie sądzę, żebyśmy mogli to powstrzymać.
MP: – Czy przemysł narkotykowy jest głównym źródłem finansowania?
RE: – Przemysł narkotykowy jest głównym nielegalnym źródłem. Przynosi bilionowe zyski, ale są sposoby i możliwości zwalczania go.

MP: – Aspekt polityczny odgrywa tu na pewno dużą rolę.
RE: – Nie tylko polityczny, ale również finansowy. Jest wielu ludzi którzy odnoszą z tego finansowe korzyści: bankierzy, księgowi, prawnicy i politycy. To bardzo korumpujące.

MP: – Ciekawe. Dr Ehrenfeld, jakie są główne zadania Amerykańskiego Centrum Na Rzecz Demokracji (ACD)?
RE: – Zespół uzdolnionych pracowników ACD pracuje nad ujawnianiem i monitorowaniem zagrożeń dla bezpieczeństwa i integralności Stanów Zjednoczonych oraz innych zachodnich demokracji. Nasza misja to identyfikowanie i ujawnianie wrogich działań o charakterze finansowym i nie tylko, które to działania, jeśli się powiodą, mogą stanowić poważne zagrożenie dla USA – zagrożenie ekonomiczne, polityczne czy nawet fizyczne.
MP: – Zauważyłam na stronie internetowej ACD napis informujący że: „Dr Ehrenfeld nie jest sygnatariuszem organizacji 911Truth.org (Prawda o 11 września). Prosiła wielokrotnie, żeby usunąć jej nazwisko z listy, ale organizacja nie zastosowała się do jej prośby.”

RE: – Tak, umieścili tam moje nazwisko bez mojej zgody i wiedzy. Naprawdę nie mam z nimi nic wspólnego.
MP: – To ta organizacja, która uważa, że rząd amerykański był zamieszany w zamachy z 11 września i że próbował to zatuszować?

RE: – Tak. Naprawdę nie wierzę w te rewelacje. To jest całkowicie mylny pogląd. Nie powinniśmy zdejmować w ten sposób odpowiedzialności z tych, którzy przeprowadzili zamachy i z krajów, które je wspierały.
MP: – Czy według pani Saddam Hussein był zamieszany w ataki terrorystyczne z 11 września 2001 roku?

RE: – Były doniesienia o obozach treningowych Al-kaidy w Iraku. Można przyjąć, że skoro inne islamskie grupy terrorystyczne z błogosławieństwem Saddama przez lata odbywały ćwiczenia w Iraku, to udzielał on również schronienia Al-kaidzie.
MP: – Co jeszcze można zrobić by znaleźć Osamę bin Ladena?

RE: – Kolejne administracje USA miały wiele możliwości, żeby schwytać i zabić bin Ladena na kilka lat przed zamachami z 11 września, ale zdecydowały się tego nie robić. Jego schwytanie i publiczny proces postawiłby w kłopotliwym położeniu wielu tak zwanych „sojuszników” USA i być może ich dobrze opłacanych zwolenników w USA. Przez lata Al-kaida ewoluowała, powstało wiele grup z tą samą morderczą ideologią i planami działania. Niemożliwe będzie ograniczenie ekspansji i zasięgu zwolenników bin Ladena, dopóki krążą pogłoski, że on nadal żyje.

MP: – Co pani czuje słysząc o planach prezydenta Obamy dotyczących wycofania wojsk?
RE: – To szeroko nagłaśniane wycofanie wojsk ściąga na Amerykę, siły koalicyjne i ich współpracowników niepotrzebne, śmiertelne niebezpieczeństwo. Od czasu jak prezydent ogłosił swój plan, Talibowie zyskali na sile, a współpraca z USA stała się bardziej niebezpieczna. To wycofanie wojsk, podobnie jak inne strategie typu „Ziemia za pokój”, które administracja amerykańska usiłowała wprowadzić w życie w innych miejscach w małym stopniu przyczyniły się do wzrostu poprawy bezpieczeństwa na danych obszarach lub do wzmocnienia narodowego bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Tak naprawdę ta polityka wycofywania wojsk przyczyniła się do zmniejszenia wpływów USA i zredukowania pozycji USA na świecie.

MP: – Czy była pani w Nowym Jorku podczas zamachów?

RE: – Tak, 11 września o 8.45 rozmawiałam przez telefon z Mikiem Gonzalesem, wydawcą europejskiej edycji Wall Street Journal. Rozmawialiśmy o umieszczeniu na stronie zawierającej komentarze, mojego tekstu o finansowaniu terroryzmu, miał się ukazać następnego dnia. Zwykłe poranne pogawędki dobiegające z włączonego gdzieś w tle telewizora nagle ucichły, a zdenerwowany głos obwieścił, że jakiś samolot uderzył w budynek World Trade Center. Pobiegłam do okna i zobaczyłam unoszący się w oddali dym. Z mojego okna mam dobry widok na Manhattan i World Trade Center. Potem niebo zrobiło się czarne i budynki zniknęły. Zadzwoniłam ponownie do Mike’a i po opisaniu mu strasznego widoku za oknem zaproponowałam nowy artykuł wstępny. Instynktownie wiedziałam, że to nie wypadek tylko atak terrorystyczny. Mój tekst opublikowany następnego dnia zaczynał się tak: „Zbrodniczy terroryści, którzy zniszczyli wieże WTC na Manhattanie i uszkodzili budynek Pentagonu przekazali nam wczoraj bardzo jasną i otrzeźwiającą wiadomość: przywódca wolnego świata jest bezbronny i narażony na atak”. Tak narodził się pomysł napisania książki Funding Evil. Uważam, że bezpośredni sprawcy zbrodni na taka skalę są tylko spisanymi na straty pionkami, prawdziwa wina leży po stronie tych, którzy umożliwiają im takie działania: ich mocodawców.
MP: – Czy według pani USA zostaną zaatakowane w przyszłości w sposób podobny do zamachów z 11 września?
RE: – Stany Zjednoczone są narażone na zamachy gorsze niż te z 11 września. Powinna istnieć prawdziwa współpraca pomiędzy naszymi różnymi agencjami wywiadowczymi. Informowanie opinii publicznej o potencjalnych niebezpieczeństwach i działania na rzecz zwiększonej czujności zawodzą, ponieważ administracja bardziej przejmuje się poprawnością polityczną niż naszą narodową integralnością i bezpieczeństwem.

MP: – Jakie dodatkowe środki bezpieczeństwa należałoby przedsięwziąć, żeby zapobiec dalszym atakom?
RE: – Tak długo jak USA wyznają mit, że radykalne państwa i grupy islamskie są naszymi sprzymierzeńcami albo że możemy je jakoś ułagodzić i pozwalają im finansować zamaskowanych terrorystów, radykalizować młodych Amerykanów i korumpować polityków, zagrożenie dla naszej demokracji i bezpieczeństwa będzie rosnąć. Pora, by USA zidentyfikowało swoich prawdziwych wrogów i ich zamiary i podało te informacje do publicznej wiadomości. Niestety, nie sądzę żeby stało się to w najbliższej przyszłości. Ale jak mamy się bronić, jeśli podaje się nam mylne informacje o tożsamości i charakterze tych, którzy chcą nas skrzywdzić?

MP: – Dr Ehrenfeld, czy zawsze zajmowała się pani pisaniem?
RE: – Najpierw byłam badaczem i pisałam o uzależnieniu od narkotyków. Na początku interesowało mnie, dlaczego ludzie zaczynają brać narkotyki i dlaczego chcą się stać narkomanami. Sprzedaż narkotyków była bardzo dobrze zorganizowana, zaczęłam przyglądać się bliżej tym, którzy się tym interesowali i tak przeszłam do aspektów politycznych. Pierwszy raz zwróciłam uwagę na bliski związek między handlem narkotykami a terroryzmem w mojej książce Narco-Terrorism: How Governments Around the World Have Used the Drug Trade to Finance and Further Terrorist Activities. (Narko-terroryzm: jak rządy na całym świecie wykorzystywały handel narkotykami do finansowania i rozwijania działalności terrorystycznej). W tym czasie prowadziłam wykłady na temat terroryzmu na Uniwersytecie Columbia. Kiedy się o tym pisze, zwraca się uwagę nie tylko na zagadnienia polityczne, ale również na zagadnienia finansowe. Potem napisałam  Evil Money: The Inside Story of Money Laundering & Corruption in Government, Banks & Business. (Pieniądze zła: kulisy prania pieniędzy oraz korupcji w rządzie, bankach i biznesie). Wreszcie pojawiło się pytanie: kto z tego najbardziej korzysta? Odpowiedź brzmiała – terroryści, którzy starają się podważyć zasady demokracji. To skłoniło mnie do napisania Funding Evil: How Terrorism is Financed and How to Stop It. Tę książkę napisałam po 11 września. Potem byłam zajęta procesami sądowymi, a bardzo trudno jest znaleźć nowego wydawcę, kiedy ciąży nad tobą widmo wyroku w procesie o zniesławienie. Skutki finansowe tego procesu były bardzo dotkliwe.

MP: – Przypuszczam, że skutki emocjonalne były równie dotkliwe.
RE: – Tak, nikomu nie życzę czegoś takiego.

(ms)
© 2010 Smashing Interviews Magazine. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Tłumaczenie: rol

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze