Wiadomość

Zachodnia Afryka spływa krwią

Obywatele Burkina Faso czują, że ich rząd ich porzucił (Twitter/Euractiv)

W Burkina Faso zmieniła się władza, problem przemocy pozostał. Kolejny rząd jest bezradny wobec działań islamskich terrorystów. W ostatnim tygodniu dżihadyści znowu uderzyli. 

Co najmniej 22 cywilów zginęło w ataku terrorystycznym. Gubernator regionalny Babo Pierre Bassinga powiedział, że incydenty w prowincji Kossi miały miejsce w nocy. Urzędnik serię ataków terrorystycznych, w którym wiele osób zostało rannych, w tym także dzieci, nazwał „barbarzyńskimi i tchórzliwymi”.

Przedstawiciel służb bezpieczeństwa powiedział agencji prasowej AFP, że uzbrojeni mężczyźni zaatakowali w nocy wioskę Bourasso w Kossi. Siły wojskowe zostały rozmieszczone na tym obszarze. Zorganizowano także pomoc humanitarną. Zagrożeni przemocą zbiegli do pobliskich miast, aby szukać tam schronienia.

Niedługo po dramatycznych wydarzenia w prowincji Kossi islamscy terroryści zaatakowali w gminie Namissiguima w prowincji Yatenga. 12 osób zginęło.

Wojsko Burkina Faso usunęło w styczniu demokratycznie wybranego prezydenta Rocha Marca Christiana Kabore, oskarżając go o to, że nie robi wystarczająco dużo, by powstrzymać narastającą przemoc wojujących islamistów. Zamach stanu nie przyniósł poprawy w zakresie bezpieczeństwa – przeciwnie, przemoc się nasiliła.

W pierwszych dwóch tygodniach czerwca przeprowadzono 12 ataków bombowych, które pochłonęły 135 ofiar. Informacja ta została ujawniona w raporcie dotyczącym bezpieczeństwa wewnętrznego dla pracowników pomocy humanitarnej.

Armia Burkina Faso ogłosiła niedawno, że stworzy dwie strefy wojskowe, aby powstrzymać przemoc. Obecny prezydent kraju Paul-Henri Sandaogo Damiba deklaruje wypowiedzenie „wojny dżihadystom”, jednak jego działania w tym zakresie nie przynoszą rezultatów.

Nowe władze próbują zażegnać kryzys polityczny w kraju. W tym celu junta zorganizowała szczyt pojednawczy byłych prezydentów. Inicjatywa ta zakończyła się fiaskiem: z sześciu zaproszonych przywódców pojawiło się tylko dwóch. Jednym z nich był Blaise Compaoré, który zjawił się w kraju po ośmiu latach na wygnaniu. Drugim był Jean-Baptist Ouédraogo, który w 1983 roku został usunięty przez przywódcę rewolucji Thomasa Sankarę. Roch Kaboré, który został obalony w styczniu tego roku, nie uczestniczył w spotkaniu.

Nowy przywódca kraju ppłk Paul-Henri Sandaogo Damiba chciał zasięgnąć ich rady w kwestii radzenia sobie z „trudną i skomplikowaną” sytuacją bezpieczeństwa, związaną z przemocą dżihadystów.

Burkina Faso  od 2015 roku zwalcza islamistyczne powstanie, kierowane przez grupy takie, jak Al-Kaida i Państwo Islamskie. Według ONZ w tym czasie tysiące ludzi zostało zabitych, a prawie dwa miliony przesiedlonych. Sytuacje w tym kraju monitorują między innymi dziennikarze BBC.

〉 W szeregach dżihadystów walczą także dzieci

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign