Wewnątrz umysłu mordercy z Oslo

2311863-anders-behring-breivik-300-227
| 8 komentarzy|
image_pdfimage_print

Bruce Bawer

W swoim 1500-stronicowym manifeście, Anders Behring Breivik alarmująco łatwo przechodzi od uzasadnionych obaw w związku z rozwojem islamu w Europie do zaproponowania „terroru jako metody obudzenia mas.”

Kiedy w piątek w dzielnicy budynków rządowych w sercu Oslo eksplodowały bomby, sądziłem, tak jak i prawie wszyscy, że sprawcami ataku są islamscy terroryści. Jednak z biegiem dnia – gdy zamach bombowy przyćmiło zastrzelenie dziesiątków młodych ludzi podczas młodzieżowego obozu Partii Pracy na pobliskiej wyspie Utøya – okazało się że te okrucieństwa nie były dziełem międzynarodowej organizacji dżihadystów. Sprawcą był 32-letni Norweg, rdzenny mieszkaniec Oslo. Motywowany wrogością do polityki wielokulturowości, która jego zdaniem prowadzi jego kraj w prostej linii do islamizacji, odpowiedział morderczym szaleństwem, które odebrało życie co najmniej 92 osobom.

Wiadomość, że Norwegia została zaatakowana przez antyislamskiego terrorystę o blond włosach i niebieskich oczach, była ogromnym zaskoczeniem. Sprawy nie powinny przyjąć takiego obrotu: kilku z nas, którzy pisali o rozwoju islamu w Europie, ostrzegało, że porażka liderów politycznych w rozwiązywaniu problemów towarzyszących polityce wielokulturowości zaowocuje pojawieniem się ekstremistów takich jak Breivik.

Byłem jednak ogromnie zdziwiony gdy w sobotę odkryłem, że Breivik był czytelnikiem moich publikacji, włączając w to moją książkę “While Europe Slept: How Radical Islam Is Destroying the West from Within” („Kiedy Europa spała: Jak radykalny islam niszczy Zachód od środka”). W komentarzach zamieszczonych w 2009 roku na norweskim blogu, document.no, Brevik wyraził uznanie dla moich prac, lecz skrytykował mnie za to, że nie jestem kulturowym konserwatystą (pomimo jego zadowolenia z faktu, że nie jestem również marksistą).

W dalszej części dnia pojawiły się wiadomości o 1500-stronicowym manifeście, zatytułowanym: “2083: Europejska Deklaracja Niepodległości”, który Brevik niedawno napisał i opublikował on-line. W pierwszej części tekstu, w której oskarża europejską inteligencję za zezwolenie na to, by islam mógł się zakorzenić w Europie, pokazuje jasno, że jest zarówno wysoce inteligentny, jak i że posiadł rozległą wiedzę o historii Europy oraz historii współczesnych idei.

W drugiej połowie tekstu opisuje siebie jako osobę, która wskrzesiła templariuszy. Przedstawia również w najdrobniejszych szczegółach jak on i jego koledzy antydżihadyści mogą pozyskać broń, amunicję i kamizelki kuloodporne, żeby następnie przystąpić do wykorzystania “terroru jako metody obudzenia mas” i ukazania im zagrożenia, jakim jest islam. To oświadczenie pozwala jasno stwierdzić, że Berevik jest całkowicie niepoczytalny.

W swoim mainifeście, który jest napisany tak dobrą angielszczyzną, iż można się zastawiać czy nie posiadał asystenta, native speakera, Breivik obszernie mnie cytuje, wymieniając moje nazwisko z nieukrywaną aprobatą 22 razy. Na myśl o tym, że wpisy na blogu, które tworzyłem w moim domu w zachodnim Oslo przez ostatnich kilka lat, były czytane i kopiowane przez przyszłego masowego mordercę w jego domu, w tej samej części miasta, mrozi mi się krew w żyłach.

Równie przerażające jest to, jak lekko przechodzi on od uzasadnionych obaw w związku z rzeczywistymi problemami, do niewyobrażalnie przerażającego “rozwiązania”. Dokonując zamachu bombowego na rządowe budynki jak i polując na obozowiczów, Breivik nie zabijał ludzi losowo. Wybrał Partię Pracy, dominującą w norweskiej polityce od czasów II Wojny Światowej i odpowiedzialną za prowadzenie polityki przyczyniającej się do islamizacji Europy – i która jest tym samym winna zdrady.

Zamach w Oslo miał być egzekucją obecnych liderów partii. Masakra, dokonana podczas obozu, na którym zgromadzili się przyszli młodzi politycy, chcący wysłuchać przemówień premiera Jensa Stoltenberga i byłego premiera Gro Harlem Brundtlanda – miała na celu zniszczenie kolejnego pokolenia liderów.

Gdy jeszcze myślałem, że Oslo zostało zaatakowane przez dżihadystów, płakałem nad miastem, które było moim domem przez wiele lat. I miałem nadzieję, że norwescy liderzy odpowiedzą na ten akt przemocy poprzez przyjęcie bardziej odpowiedzialnego stanowiska w stosunku do problemów związanych z islamem. Gdy okazało się, że akty terroru są dziełem rodowitego Norwega, który myślał, że uderza w dżihadystów i tych, którzy umożliwiają ich wzrost, stało się dla mnie jasne, że jego czyn będzie ogromnym ciosem dla ważnej sprawy.

Norwegia, jak i reszta Europy, jest w poważnych tarapatach. Miliony europejskich muzułmanów żyją w wysoce patriarchalnych rodzinach, w gwałtownie rozwijających się enklawach, w których kobiety są obywatelami drugiej kategorii, a do których niemuzułmanie nawet nie wchodzą. Badania pokazują, że niepokojąco wysoki odsetek muzułmanów w Europie odrzuca zachodnie wartości, gardzi krajem w którym żyje, popiera egzekucje homoseksualistów i chce zastąpić demokrację prawem szariatu. (zgodnie z sondażem opinii przeprowadzonym przez The Telegraph, 40 % brytyjskich muzułmanów chce wprowadzenia prawa szariatu na obszarch Wielkiej Brytanii zdominowanych przez muzułmanów.)

Prześladowanie homoseksualistów przez muzułmanów powoduje, że decydują się oni na wyjazd z Amsterdamu. Prześladowania Żydów zmuszają ich do opuszczenia szwedzkiego Göteborga. I nie zapomnijmy o haniebnych procesach polityka Geerta Wildersa w Holandii i historyka Larsa Hedegaarda w Danii, które pokazały jak strach przed oburzeniem muzułmanów ogranicza wolność słowa tych, którzy odważają się krytykować islam.

Istnieje powód dla którego należy być głęboko zmartwionym tymi zjawiskami i żądać zdecydowanej reakcji liderów, którzy powinni stać na straży wolności jednostki i praw człowieka. Ale ten powód został poważnie naruszony przez Breivika.

W Norwegii mówienie negatywnie o jakimkolwiek aspekcie islamu było zawsze drażliwą sprawą, wywołującą zarzuty “islamofobii” i rasizmu. Obawiam się, że teraz będzie dużo trudniej poruszyć te kwestie, po tym jak szaleniec morderca stał się twarzą plakatu krytykującego islam.(pj)

Bruce Brawer jest krytykiem literackim, mieszka w Oslo. Jego najnowsza książka nosi tytuł „Surrender: Appeasing Islam, Sacrificing Freedom” (Doubleday, 2009).(p)

Tłumaczył mp na podstawie http://online.wsj.com

 

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze