Trudne życie terrorysty

Mubin Shaikh
June 19, 2008 Mubin Shaikh gestures as he leaves Brampton Court after testifying at the trial of alleged terror cell member. Toronto Star/Andrew Wallace
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Terrorysta wychodzi na wolność po dwóch i pół roku, a jego obrońca porównuje próbę przeprowadzenia zamachów bombowych do kradzieży w sklepie. Wnosi o nieujawnianie tożsamości skazanego, ponieważ trudno mu będzie żyć na wolności z piętnem terrorysty.

Mubin Shaikh21-latek, członek organizacji znanej jako Toronto 18 został skazany na dwa i pół roku pozbawienia wolności, jednak tuż po ogłoszeniu wyroku został wypuszczony, ponieważ czas aresztu zaliczono mu w poczet kary. W grudniu 2005 roku, wówczas siedemnastoletni chłopiec wziął udział w szkoleniu działającej w Kanadzie islamskiej grupy terrorystycznej znanej jako Toronto 18.

W czerwcu 2006 roku zatrzymano 18 mężczyzn. Policja przejęła materiały mogące posłużyć do robienia bomby, m.in. trzy tony azotanu amonu. Celem grupy było przeprowadzenie ataków bombowych w Toronto oraz przejęcie budynku parlamentu w Ottawie, jak również wzięcie parlamentarzystów jako zakładników i obcięcie głowy premierowi.

Skazany został zwolniony za kaucją, ale wkrótce trafił do aresztu, ponieważ nie przestrzegał zasad zwolnienia przedstawionych przez sąd. Były one jego zdaniem sprzeczne z nakazami islamskiego prawa religijnego, szariatu. Jak na ironię, dodatkowy czas spędzony w areszcie przyczynił się do wcześniejszego wyjścia na wolność.

Mężczyzna dokonał przestępstwa jako nastolatek, obecnie jednak, mimo że jest już pełnoletni jego tożsamość jest chroniona. Przed budynkiem sądu Brampton prawnik Mitchell Chernovsky wyjaśnia, że nieupublicznianie nazwiska skazanego jest ważne dla jego przyszłości: Osoba, na której ciążą takie zarzuty jest napiętnowana w stopniu porównywalnym do pedofila. Jak więc ma pójść do szkoły czy pracy, podróżować, zrehabilitować się i żyć z taką etykietką?On wie, że dokonał pewnych błędnych decyzji, znajdował się pod obcymi wpływami, ale teraz chce żyć dalej – wyjaśnia obrońca i porównuje udział w obozie szkolącym terrorystów do drobnej kradzieży sklepowej. Podaje również kolejne okoliczności łagodzące, między innymi fakt, że chłopak odegrał minimalną rolę w spisku.

W śledztwie pomagał opłacany informator. Sędzia John Sproat z Sądu Najwyższego w Ontario we wrześniu wydał wyrok skazujący, jednak uważa, że mężczyzna szczerze żałuje swoich czynów, obiecał zaprzestać przemocy i zostać produktywnym obywatelem. Podczas gdy obrona twierdziła, że zarzuty są jedynie wymysłami, sędzia przyznał, że islamska komórka bojówkarzy naprawdę istniała; w marcu natomiast sąd odrzucił argumenty jakoby Mubin Shaikh, jeden z liderów Toronto 18 podstępem zmusił młodych mężczyzn do udziału w przedsięwzięciu. On z kolei zeznał, że młodzież nie był świadoma celów przywódców ugrupowania.

Jakie życie czeka skazanego za terroryzm młodego mężczyznę? Na razie wiadomo jedynie, że przez dziesięć lat nie będzie mu wolno kupić broni i będzie musiał oddać do policyjnej bazy próbkę DNA. Z osiemnastu oskarżonych dziewięciu wciąż czeka na wyrok; wśród nich trzech jest nadal niepełnoletnich.

JB na podstawie CTV. Toronto

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze