Syn Al-Karadawiego przeciwko ojcu

Jousuf Al-Karadawi
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Syn ideologa Bractwa Muzułmańskiego Jousufa Al-Karadawiego sprzeciwił się fatwie, w której jego ojciec wezwał do poparcia obalonego prezydenta Egiptu Muhammada Mursiego.

Jousuf Al-Karadawi
Jousuf Al-Karadawi

 

 

 

 

 

 

 

Trzy dni po obaleniu Mursiego przez jego przeciwników i armię egipską, Al-Karadawi, który przewodniczy Międzynarodowemu Związkowi Uczonych Islamskich (IUMS), wydał fatwę orzekającą, że usunięcie Mursiego przez egipskiego ministra obrony, Abd Al-Fataha Al-Sisiego, było błędem, zarówno konstytucyjnie, jak według islamskiego szariatu

Al-Karadawi orzekł, że Mursi musi powrócić na stanowisko i że wszyscy muszą go poprzeć. Przedstawił cytaty z Koranu i Sunny, żeby uzasadnić swoje orzeczenie i podkreślił, że nawet jeśli władca popełnia błędy, musi pozostawać na swoim stanowisku, i że do ludzi oraz sił politycznych należy poprawianie go, doradzanie mu i tolerancja wobec niego.

W fatwie tej Al-Karadawi zaatakował Al-Sisiego, szejka uniwersytetu Al-Azhar, patriarchę koptyjskiego i salafitów oraz inne siły polityczne, które popierały usunięcie Mursiego.

W odpowiedzi na tę fatwę Abd Al-Rahman Al-Karadawi, syn Jousufa Al-Karadawiego, opublikował list do swojego ojca, zatytułowany: “Przepraszam ojcze, Mursi nie ma żadnej legitymacji”, w którym przeciwstawił się fatwie swojego ojca i uzasadniał usunięcie Mursiego. W liście Abd Al-Rahman Al-Karadawi twierdził, że fatwa jego ojca jest sprzeczna z tym, co napisał on w jednej ze swoich książek – że władca związany jest opinią większości, która przysięgła mu lojalność. Stwierdził następnie, że ojciec nauczył go, iż wolność jest ważniejsza od szariatu i że użył on fatwy, żeby przedstawić swój pogląd w sprawie politycznej, podczas gdy pora jest oddzielić religię od polityki.

Tłumaczenie Małgorzata Koraszewska
Fragmenty fatwy szejka Al-Karadhawiego oraz listu jego syna można przeczytać (po angielsku) tutaj
Źródło: www.memri.org

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze