Strach być biznesmenem w Autonomii Palestyńskiej

| 3 komentarzy|
image_pdfimage_print

Khaled Abu Toameh

Aresztowania biznesmena Mohameda Al Sabawiego to część prowadzonej przez Autonomię Palestyńską kampanii zastraszania i wymuszania pieniędzy od zamożnych biznesmenów próbujących ożywić palestyńską gospodarkę. Przypadek Al Sabawiego niewątpliwie odstraszy potencjalnych inwestorów pokazując, że inwestowanie w Ramallah i innych miastach palestyńskich to kiepski pomysł.  

Palestyńskim biznesmenom planującym inwestycje na Zachodnim Brzegu jeszcze raz przypomniano o wyzwaniach czekających każdego, kto chce robić interesy z Autonomią Palestyńską. Jeden z nich, Mohamed Al Sabawi, kanadyjski inwestor palestyńskiego pochodzenia został aresztowany przez policję Autonomii Palestyńskiej w Ramallah po tym, jak odważył się publicznie skrytykować Mahmouda Abbasa.

68-letni Al Sabawi jest dyrektorem generalnym towarzystwa ubezpieczeniowego Ahlia Insurance Group zatrudniającego setki Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu. Jego aresztowanie jest postrzegane jako część prowadzonej przez AP nagonki mającej na celu zastraszanie i wymuszanie pieniędzy od zamożnych biznesmenów próbujących ożywić palestyńską gospodarkę.

Policja Autonomii wtargnęła do biura Al Sabawiego i aresztowała go pod zarzutem wzywania Palestyńczyków do obalenia Abbasa. Al Sabawi był przetrzymywany na posterunku policji przez dziewięć godzin, gdzie oskarżano go o „obrażanie” Abbasa i „utrudnianie” pracy policji. Drugi zarzut związany jest z incydentem z 18 listopada, kiedy to funkcjonariusze gwardii prezydenckiej wtargnęli do budynku firmy Ahlia Insurance Group, by z dachu ubezpieczać wizytę prezydenta Francji François Hollande’a w Ramallah.

Al Sabawi próbował przeszkodzić oficerom służb bezpieczeństwa w wejściu do budynku, ale na próżno. Sfrustrowany, oświadczył przed kamerą telewizyjną: „Naród chce odejścia Mahmouda Abbasa!”. Al Sabawi był zapewne przekonany, że jako prominentny inwestor jest chroniony przez swego rodzaju immunitet. Oczywiście mylił się.

To nic nowego, że AP rozprawia sie z tymi, którzy mają odwagę krytykować Abbasa. W ciągu kilku ostatnich lat wielu palestyńskich dziennikarzy, blogerów i polityków na Zachodnim Brzegu padło ofiarą jej służb bezpieczeństwa za publiczne krytykowanie Abbasa, zwłaszcza na portalach społecznościowych. Jednak ścisła kontrola dziennikarzy i blogerow to nie to samo, co zastraszanie czy aresztowanie biznesmenów. Przypadek Al Sabawiego niewątpliwie odstraszy potencjalnych inwestorów i przekona ich, że inwestowanie w Ramallah i innych palestyńskich miastach to poważne ryzyko.

Syn Al Sabawiego, Khaled, powiedział, że oprócz aresztowania i upokorzenia jego ojca, Autonomia „wstrzymała wszystkie procedury pozyskiwania tytułu własności dla naszego projektu TABO”, który „chroni ziemię palestyńską poprzez sporządzanie aktów własności w zaniedbanych wioskach”.

Khaled, nazwany w 2010 roku przez Global Post „jednym z najwybitniejszych przedsiębiorców na świecie w dziedzinie wytwarzania energii” (za nowatorskie projekty dostarczania palestyńskim miastom energii geotermalnej, przyp. tłum.) powiedział, że jego ojciec został wypuszczony po dziewięciu godzinach w rezultacie „ogromnej presji” wywieranej na władze AP.

Khaled, który spędził te dziewięć godzin razem z ojcem na posterunku policji, napisał później, że aresztowanie “pokazuje, iż plan sekretarza stanu Kerry’ego polegający na skłonieniu prywatnych przedsiębiorców do zainwestowania 4 miliardów dolarów w terytoria palestyńskie to nonsens! Przyjeżdżajcie i inwestujcie w Autonomii Palestyńskiej, ale jeśli nie będziecie dawać łapówek skorumpowanym urzędnikom, Autonomia was aresztuje”.
Sam Abbas nie skomentował aresztowania Al Sabawiego. Przedstawiciel służb bezpieczeństwa oświadczył jednak, że aresztowanie było „rutynową procedurą prawną” zastosowaną wobec inwestora podejrzanego o oczernianie policji i utrudnianie jej pracy.

Jak na ironię, następnego dnia cytowano słowa Abbasa, że gospodarka palestyńska „potrzebuje bezpieczeństwa i stabilności”. Abbas wypowiedział je na spotkaniu w swoim biurze z delegacją izraelskich biznesmenów.

Jak podsumował całe zajście krnąbrny syn Al Sabawiego: „To aresztowanie było próbą upokorzenia mojego ojca – niezależnego inwestora, który zatrudnia setki Palestyńczyków i który zainwestował w odnawialne źródła energii i proces rozszerzania praw własności dla Palestyńczyków. Owi cyniczni i moralnie skończeni kolesie w biurze Abbasa nie zdają sobie sprawy, że sami się kompletnie skompromitowali i że ta sprawa uczyni nas silniejszymi, bardziej czujnymi i że zostanie odpowiednio nagłośniona”.

Tłumaczenie: Rol
Źródło: www.gatestoneinstitute.org

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze