Wiadomość

Spór o politykę migracyjną Unii z Danią

Minister ds imigracji i integracji Mattias Tesfaye chce by imigranci z krajów muzułmańskich byli wydzieleni w statystykach
Minister ds imigracji i integracji Mattias Tesfaye (zdj. youtube)

Dania jest krytykowana przez Parlament Europejski za rozpoczęcie deportacji Syryjczyków. Minister Mattias Tesfaye twierdzi, że duński system jest sprawiedliwszy i bardziej humanitarny.

W ubiegłym tygodniu minister ds. imigracji i integracji Mattias Tesfaye odpowiadał na pytania europosłów w kwestii odsyłania Syryjczyków z Danii. Został wezwany na przez Komitet UE do spraw Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE). Powodem była decyzja podjęta w połowie 2020 roku o ponownym sprawdzeniu i ewentualnym odesłaniu 500 Syryjczyków pochodzących z Damaszku, gdyż jak twierdzi duński rząd obecna sytuacja na miejscu nie usprawiedliwia przedłużania lub przyznawania im praw pobytu w Danii.

Europosłowie krytykowali Tesfaye za to, że Syryjczycy zagrożeni deportacją nie będą się integrować, oraz za brak europejskiej solidarności, ponieważ Syryjczycy zaczęli masowo uciekać do innych europejskich krajów, a także za to, że rząd duński wysyła złe sygnały do uchodźców.

Tesfaye odpowiedział: „Musimy się upewnić, że to Europa ma kontrolę nad tym, kto przybywa do UE, a nie przemytnicy ludzi”. Powtórzył też stanowisko swojego kraju, że niektóre części Syrii są już bezpieczne i osoby stamtąd pochodzące mogą wrócić. Duński minister stwierdził, że wprowadzany system azylowy Danii jest „sprawiedliwszy i bardziej humanitarny” a jednocześnie „eliminuje zachęty do nielegalnej imigracji”.

Jednym z elementów tego systemu jest weryfikacja wniosków azylowych poza granicami UE, tak żeby ukrócić sytuację, w której ponad 2/3 osób, które dostały się do Europy, pozostaje w niej nawet jeżeli nie ma prawa pobytu.

Minister kontynuował obronę duńskiego systemu w niemieckiej prasie. W wywiadzie dla „Neue Zürcher Zeitung” (wydawanego w Szwajcarii) bronił planów jako wynikających bezpośrednio z lewicowej polityki. Cenę za integrację, która nie działa, zapłacą przecież „ludzie najmniej zarabiający i najsłabiej wykształceni”, a ponad połowa osób, które składają wnioski o azyl, nie podpada pod kategorię, której należałaby się ochrona międzynarodowa.

Jednocześnie duński rząd współpracuje z ONZ nad relokacją uchodźców. „W Danii obecnie przyjmujemy ludzi z Konga i Burundi. Pochodzą z ośrodków recepcyjnych w Rwandzie, to są mniejszości seksualne i kobiety z dziećmi”, poinformował gazetę Tesfaye. Zachęca też inne kraje, żeby podążyły w ślad za duńską legislacją i sprawdzały aplikantów w krajach trzecich. Jego zdaniem przestępczość w Danii teraz spada, a poziom edukacji i zatrudnienia rośnie.

Jednocześnie Mattias Tesfaye krytykuje mniejszość muzułmańską za problemy z integracją i podkreśla, że „demokratyczne wartości akceptują równe prawa kobiet i mężczyzn, oraz to, że religia nie jest ponad prawem”. Widzi, że szkoły żydowskie doświadczają antysemityzmu, który nie istniał w takim stopniu przed migracją.

〉 Przeczytaj też o innych politykach-imigrantach takich jak Tesfaye, którzy przeciwni są masowej migracji.

Podobnie jak we Francji, duński rząd chce ukrócić „podkopywanie demokracji” między innymi przez prawo, które wprowadzono w 2021 roku, zakazujące przyjmowania organizacjom pieniędzy od „niedemokratycznych osób, organizacji czy rządów”.

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign

Jan Wójcik

Założyciel portalu euroislam.pl, członek zarządu Fundacji Instytut Spraw Europejskich, koordynator międzynarodowej inicjatywy przeciwko członkostwu Turcji w UE. Autor artykułów i publikacji naukowych na temat islamizmu, terroryzmu i stosunków międzynarodowych, komentator wydarzeń w mediach.

Inne artykuły autora:

Multikulti w Hamburgu. Czy eksperyment się uda?

Szefowa związku brytyjskich studentów oskarżona o antysemityzm

Francja: wybory w cieniu półksiężyca