Rozbrojenie według Obamy

fitzsimmons
| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

Obejmując swoje stanowisko w 2009 roku prezydent USA Barack Obama ogłosił zamiar promowania swojej wizji globalnego nuklearnego rozbrojenia. 5 kwietnia 2009 w Pradze, zaprezentował ambitną strategię osiągnięcia tego celu opierającą się na trzech głównych składnikach:

• Podjęcie konkretnych kroków w stronę świata bez broni nuklearnej przez redukcję obecnego arsenału jądrowego;

• Wzmocnienie Traktatu o Nieproliferacji Broni Nuklearnej i powstrzymywanie nowych krajów od uzyskania broni nuklearnej;

• Zapewnienie, że terroryści nigdy nie posiądą broni nuklearnej.

fitzsimmonsBy osiągnąć ten ostatni punkt, prezydent Obama ogłosił nowe międzynarodowe starania w celu zabezpieczenia całego materiału nuklearnego na świecie w ciągu czterech lat. Jako następne kroki w realizacji tych celów, w kwietniu 2010 roku, prezydent Obama zwołał Szczyt Nuklearnego Bezpieczeństwa w Waszyngtonie, z udziałem większości przywódców wolnego świata. Miesiąc później, w maju 2010, zwołana została w Nowym Jorku Konferencja Rewizyjna Stron do Traktatu o Nieproliferacji Broni Nuklearnej (NPT). W świetle chęci prezydenta Obamy zaprzęgnięcia tej konferencji do swojej wizji i zapewnienia jej sukcesu – np. że stworzy rezolucję zatwierdzoną konsensusem – jego administracja została zmuszona, by przyjąć warunki stawiane przez państwa arabskie prowadzone przez Egipt, co do międzynarodowego nacisku na Izrael i izolacji Izraela w międzynarodowym środowisku nuklearnym, w zamian za konsensus. Kapitulując przed arabsko-egipską presją, administracja Obamy ostatecznie zdecydowała się nie używać veto, lecz głosować nad końcową rezolucją wzywającą Izrael to przystąpienia do NPT i umieszczenia wszystkich swoich nuklearnych obiektów pod gruntownym nadzorem IAEA. Sam prezydent Obama pochwalił rezolucję mówiąc, że zawiera zrównoważone i praktyczne kroki, które posuną naprzód nieproliferację, nuklearne rozbrojenie i pokojowe użycie energii atomowej, które są krytycznymi filarami światowego nieproliferacyjengo reżimu. Głosując za rezolucją USA porzuciły tradycyjne stanowisko wpierające pozycję Izraela, że strefa wolna od broni nuklearnej na Bliskim Wschodzie jest możliwa i w rzeczywistości istotna, lecz musi obejmować nie tylko broń nuklearną ale inne typy broni niekonwencjonalnej – jak broń chemiczną i biologiczną, która jest w posiadaniu sąsiadów Izraela – co więcej ten cel może być zrealizowany tylko po osiągnięciu wszechstronnych umów pokojowych w regionie.

Przyzwolenie administracji Obamy na arabską presję i jej odchylenie od długofalowej amerykańskiej polityki, zostało postrzeżone przez Izrael jako zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa i Izrael zażądał naprawy zaistniałej sytuacji. Administracja zastosowała się do tego; jak tylko przeszła końcowa rezolucja konferencji, przedstawiciele administracji pospieszyli z oświadczeniami w celu złagodzenia skutku amerykańskiego głosowania na relacje USA-Izrael. Na przykład w oświadczeniu z 28 maja, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta Obamy, gen. James Jones powiedział  że USA ubolewa nad decyzją wyłączenia Izraela w bliskowschodniej sekcji NPT i że USA pozostają zaangażowane w bezpieczeństwo Izraela.  Znacznie ważniejsze wycofanie nastąpiło w trakcie wizyty w Waszyngtonie, premiera Izraela Benjamina Netanyahu 6 lipca. Izraelski dziennik Haaretz doniósł, że w rozmowach od czasu konferencji, amerykanie wyjaśnili, że decyzja była błędem i że w celu wyjaśnienia stanowiska administracji w kwestii broni nuklearnej Izraela, zostało postanowione – w porozumieniu z Izraelem – że pełne szczegóły porozumienia wysokiego szczebla (na temat statusu Izraela jako „ukrytego” państwa nuklearnego) – osiągnięte pomiędzy obydwiema stronami w 1960 roku zostaną ostatecznie ujawnione.

Biały Dom wypuścił specjalne oświadczenie prasowe twierdząc: „Prezydent powiedział premierowi, iż uznaje, że Izrael musi zawsze mieć zdolność samodzielnej obrony, przeciwko jakiemukolwiek zagrożeniu lub możliwej kombinacji zagrożeń, i że tylko Izrael może określać swoje potrzeby bezpieczeństwa”. Tym publicznym oświadczeniem Obama powrócił do długofalowej polityki USA. Jednakże, w okolicznościach w jakich to oświadczenie zostało złożone – to jest naprawa amerykańskiego głosowania za rezolucją konferencji rewizyjnej NPT izolującą Izrael – deklaracja Obamy stanowi publiczne i jednoznaczne potwierdzenie specjalnego statusu Izraela. Oświadczenie wyraża amerykańskie gwarancje dla istnienia i bezpieczeństwa Izraela i zachowania przez Izrael uprzywilejowanego statusu państwa nuklearnego na Bliskim Wschodzie. Prezydent Obama poszedł nawet dalej uznając prawo Izraela do odstraszania – to jest, że Izrael ma prawo posiadać własne środki strategicznego odstraszania. W ten sposób to oświadczenie prezydenta Obamy wprowadziło koniec ery nuklearnej nieoznaczoności Izraela. W konsekwencji, oświadczenia Białego Domu w następstwie spotkania z Netanyahu np. że USA nie będą dotykały się izraelskiej polityki nuklearnego nieokreślenia nie znaczą nic, ponieważ prezydent Obama już uznał nuklearny status Izraela i jego prawo do utrzymania go. Działania administracji Obamy w ostatnich miesiącach w sprawach nuklearnych wymierzone w posunięcie naprzód wizji i polityki globalnego rozbrojenia nuklearnego odniosły przeciwny skutek. (…) Obama wyniósł na wierzch to co USA przez cztery dekady udawało się zminimalizować i zmarginalizować – amerykańskie uznanie i partnerstwo w izraelskiej polityce nuklearnego nieokreślenia. Otwarcie przyznając to co jego ośmiu prezydenckich poprzedników uznawało nie wprost – np. że Izrael potrzebuje zdolności nuklearnych by chronić swoje istnienie – prezydent Obama zakończył izraelski status nuklearnego nieokreślenia.  Taki rozwój wydarzeń może doprowadzić do narastających żądań nuklearyzacji przez wiodące arabskie państwa zagrożone zarówno przez Izrael jak i przez Iran – a to w rezultacie przyśpieszy ruchy w tym kierunku. (ms)

Savyon Dyrektor Projektu Mediów Irański MEMRI

Tłum. AX http://www.memri.org

nieproliferacja [łac.], termin używany od przełomu 1966 i 1967 w związku z rokowaniami na temat nierozprzestrzeniania broni jądrowej, zakończonymi podpisaniem 1968 przez ZSRR, USA i Wielką Brytanię (w Moskwie, Waszyngtonie i Londynie) układu O nierozprzestrzenianiu broni jądrowej; jest jednym z kroków prowadzących do rozbrojenia; wszedł w życie 1970; zakazuje przekazywania broni jądrowej państwom dotychczas jej nieposiadającym, uznaje jednak prawo wszystkich państw do pokojowego wykorzystywania energii jądrowej; ratyfikowało go 187 państw (w tym Polska); Chiny i Francja zostały sygnatariuszami układu 1992; Indie, Pakistan i Izrael nie podpisały układu, chociaż wiadomo, że posiadają broń nuklearną; 1995 przedłużony bezterminowo; 2003 Korea Północna wystąpiła z układu i rozpoczęła prace związane z produkcją broni jądrowej.

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze