Powstrzymajmy tsunami uchodźców

3
| 7 komentarzy|
image_pdfimage_print

Publikujemy jedno z niedawnych wystąpień Geerta Wildersa przed holenderskim parlamentem.

3

Pani Przewodnicząca,
Dokładnie cztery tygodnie temu stałem w tym samym miejscu jako reprezentant Partii Wolności i wyraziłem swoją złość wobec niekompetencji obecnego gabinetu w dziedzinie polityki antyterrorystycznej.

Wzywałem rząd do przebudzenia. Do uznania islamu jako źródła terroryzmu i nieszczęść. Do zamknięcia naszych granic. Zatrzymania islamizacji. Do zmuszenia dżihadystów do wyjazdu z kraju lub przynajmniej zamknięcia ich w więzieniach. Do tego, aby nigdy nie pozwolić wrócić im do Holandii.

Minęły cztery tygodnie i nie osiągnęliśmy żadnych postępów. Sytuacja nie tylko nie uległa poprawie, ale się pogorszyła. Holandia stoi w obliczu największego zagrożenia od czasów drugiej wojny światowej, a politykę naszego rządu wciąż charakteryzuje amatorszczyzna i nieprawdopodobnie niebezpieczna polityczna poprawność.

Kiedy ostatniego lata muzułmanie paradowali przez Hagę niosąc flagi ISIS i krzycząc „Śmierć Żydom”, nie pojawił się żaden z członków gabinetu, a burmistrz Hagi, członek VVD, odmówił powrotu ze swojego urlopu we Francji. Natomiast teraz, kiedy odbywa się pokojowy protest przeciwko budowie meczetu w Leiden, od razu pojawia się tam minister Asscher, a po trzech minutach burmistrz miasta wyraża swoje oburzenie.
To co widzimy to są podwójne standardy, selektywne oburzenie oraz tchórzliwe podlizywanie się islamowi.

Jednocześnie, jakby nic się nie stało, nasz rząd udziela dodatkowego wsparcia islamowi w Holandii. Zupełnie jakby naszym głównym problemem był niedobór islamu. W Goudzie wyrażono zgodę na budowę mega meczetu. Z prawdziwym murem dookoła, wybudowanym po to, aby brodaci muzułmanie nie musieli patrzeć na kobiece nogi na ulicy. Absurd !

Wygląda to tak, jakby naszym krajem rządził szaleniec. Z sądownictwem wcale nie jest lepiej. Wiecie, że moja partia chciałaby, aby dzihadyści wyjechali z kraju. Krzyżyk na drogę. Pozbawmy ich obywatelstwa i nigdy nie pozwólmy na powrót.

Ale jeżeli, tak jak to robi nasz rząd, ktoś nalega, żeby jednak zostali, co nie jest mądrym posunięciem, ale jeżeli ktoś się przy tym upiera, to jeśli złapie ich na gorącym uczynku w samochodzie z bagażnikiem wypełnionym bronią, wtedy przynajmniej powinien ich wysłać do więzienia na 30 lat o chlebie i wodzie. Ale nie w Holandii.

Tutaj mamy sędziów, którzy powiedzą Hakimowi i Mohammedowi: „Nie założymy wam opaski monitorującej na kostki, bo będzie przeszkadzać wam w fitnesie. A zresztą i tak was uniewinnimy, ponieważ te pożegnalne listy, krótkofalówki, kominiarki i mundury są wam potrzebne na nartach w Syrii”.

Nagroda Alexandra Pechtolda dla największej głupoty politycznej poprawności w 2015 roku została przyznana sądowi w Arnhem.

Jednocześnie rząd wciąż nie chce przyjąć do wiadomości, że islam, ta chora ideologia Allacha i Mahometa, ideologia nienawiści i przemocy, jest przyczyną wszelkich nieszczęść i wszelkiego terroru. Każdy, kto jest krytyczny lub nawet tylko stara się być krytyczny wobec islamu lub tak zwanego proroka Mahometa, kto rysuje jego podobiznę, wyśmiewa go lub obraża, podpisuje na siebie wyrok śmierci. To, że nie są to puste groźby, widzieliśmy ostatnio w Paryżu.

Według badań mamy w Holandii 100.000 muzułmanów, którzy w swojej wierze znajdują usprawiedliwienie dla przemocy. Wiedzieliśmy już wcześniej, że 80% Turków w Holandii dopuszcza przemoc wobec chrześcijan, żydów i niewiernych. A 75% tych, który opuścili kraj, aby wstąpić w szeregi dżihadystów, to są Marokańczycy.

Według hiszpańskiej policji od 30.000 do 100.000 europejskich muzułmanów przyłączyło się do Państwa Islamskiego. Tysiące z nich już wróciły. Głównym problemem jest to, że mogą wjechać na teren Holandii bez żadnych trudności. Ponieważ nie chcemy chronić naszych granic. Ponieważ rząd nie chce chronić naszych granic. Ponieważ granice Europy są dziurawe jak ser szwajcarski.

Dopóki nasze granice są otwarte, do kontrolowania wszystkich nie wystarczy nawet dziesięciokrotne zwiększenie budżetu wywiadu. To, czego nam trzeba, Panie Rutte to opuszczenie strefy Schengen, co pozwoli nam kontrolować granice i nie wpuszczać dżihadystów do kraju.

Dopóki gabinet nie chce tego zrobić, zamknijmy ich przynajmniej w więzieniach. Jeśli nie możemy tego zrobić przy pomocy prawa karnego, wprowadźmy administracyjne pozbawienie wolności i użyjmy go, aby ich pozamykać.

Stop dla islamizacji. Stop dla imigracji. Powstrzymajmy tsunami uchodźców. Nie pozwólmy na budowanie pałaców nienawiści, takich jak meczet w Goudzie. Dość!

I zróbcie mi przysługę. Wyślijcie ministra Opsteltena na emeryturę. Jest miłym człowiekiem, ale zapewnijcie mi spokojną jesień życia. Coś jak wędkarstwo czy zbieranie znaczków. Wymyślcie coś, ale pozwólcie mu opuścić Ministerstwo Bezpieczeństwa i Sprawiedliwości.

Panie Premierze, proszę się zabrać do pracy. Niech pan zdeislamizuje Holandię. Rozprawi się ze źródłem terroryzmu. Wypełnia swoje obowiązki. Niech pan działa albo zrezygnuje!

Tłumaczył Severus Snape
Źródło: www.geertwilders.nl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze