Organizacja Współpracy Islamskiej – wróg wolności słowa

Była sekretarz stanu Hillary Clinton (z lewej), sekretarz generalny OIC Ekmeleddin İhsanoğlu, minister spraw zagranicznych Turcji Ahmet Davutoglu i wysoki przedstawiciel Unii Catherine Ashton uczestniczą w konferencji OIC w Stambule, na temat „budowania porozumienia” (2011).
| 7 komentarzy|
image_pdfimage_print

Soeren Kern

Organization of Islamic Cooperation (Organizacja Współpracy Islamskiej), wpływowy blok 57 krajów muzułmańskich, wydała kolejną edycję corocznego raportu pod tytułem “Islamofobia”.

Była sekretarz stanu Hillary Clinton (z lewej), sekretarz generalny OIC Ekmeleddin İhsanoğlu, minister spraw zagranicznych Turcji Ahmet Davutoglu i wysoki przedstawiciel Unii Catherine Ashton uczestniczą w konferencji OIC w Stambule, na temat „budowania porozumienia” (2011).
Była sekretarz stanu Hillary Clinton (z lewej), sekretarz generalny OIC Ekmeleddin İhsanoğlu, minister spraw zagranicznych Turcji Ahmet Davutoglu i wysoki przedstawiciel Unii Catherine Ashton uczestniczą w konferencji OIC w Stambule, na temat „budowania porozumienia” (2011).

„Szósty raport z badań nad islamofobią: październik 2012 – wrzesień 2013” to 94-stronicowy dokument, który rzekomo “przedstawia kompleksowy obraz islamofobii funkcjonujący głównie we współczesnych społeczeństwach zachodnich”.

Jednak głównym zadaniem OIC – której siedziba znajduje się w Arabii Saudyjskiej, a jej założycielami jest spora grupa krajów muzułmańskich systematycznie prześladujących chrześcijan i Żydów – jest wywieranie nacisku na kraje zachodnie, żeby ustanowiły przepisy zakazujące “negatywnej stereotypizacji islamu”.

Z tej perspektywy, doroczny raport OIC o islamofobii – integralny element strategii, która ma udowodnić istnienie “kultury nietolerancji wobec islamu i muzułmanów” na Zachodzie – jest  ważnym narzędziem lobbingowym, którym wywiera się nacisk na zachodnie rządy, aby te zakazały wszelkich form “islamofobii”. Sam ten termin to nieprecyzyjna koncepcja stworzona przez Bractwo Muzułmańskie w latach 90. XX wieku.

Raport OIC składa się z pięciu rozdziałów i kilku aneksów mających na celu dokumentowanie “incydentów zniesławiania i poniżania muzułmanów oraz ich świętych symboli, w tym ataków na meczety, obelg i fizycznych ataków na zwolenników islamu, głównie z powodu ich cech kulturowych”.

Jednak tematem przewodnim dokumentu jest powtarzająca się sugestia OIC, że głównym powodem “instytucjonalizacji islamofobii” w krajach zachodnich jest wolność słowa. Zdaniem OIC „przyczyniła się ona znacząco do gwałtownego wzrostu islamofobii i manipulowania perspektywą przeciętnego obywatela krajów zachodnich, aby wywołać w nim „fobię” przed islamem i muzułmanami”.

Według OIC, wolność słowa chroni “prekursorów islamofobii, którzy usiłują krzewić irracjonalny strach i nietolerancję wobec islamu, i którzy raz po raz wywołują nieuzasadnione napięcia, podejrzenia i niepokoje w społeczeństwie szkalując wiarę islamską, zniekształcając ją i poddając błędnej interpretacji, a także obrażając i wyszydzając uczucia religijne muzułmanów”.(…)

Według OIC, za utrwalanie islamofobii winić należy wolność słowa, która: „…coraz bardziej się szerzy, przyczyniając się do wzrostu liczby przypadków prześladowania muzułmanów. Do przestępstw tych zalicza się zarówno zwykłe obelgi i dyskryminację, szczególnie w zakresie wykształcenia i zatrudnienia, jak i też akty przemocy i wandalizmu, w tym napaść fizyczną, ataki na ośrodki islamskiej wiary i profanację meczetów i cmentarzy. W tej sytuacji akceptacja różnych form nietolerancji, w tym mowy nienawiści, a także upowszechnianie negatywnych stereotypów o islamie i muzułmanach w niektórych krajach zachodnich przyczynia się do rozwoju nietolerancyjnego społeczeństwa. Proces ten podsycany jest… przez wykorzystywanie wolności słowa i utrwalanie kontekstu ideologicznego, prowadzącego do nieuchronnego konfliktu cywilizacji”.

Kolejnym czynnikiem sprzyjającym „klimatowi nietolerancji” jest „…negatywna rola odgrywana przez główne media, które nie tylko upowszechniają stereotypy i błędne wyobrażenia o islamie, ale także podkopują i zaciemniają wszelkie przypadki merytorycznych wystąpień osób lub grup wypowiadających się przeciwko nietolerancji, szerzeniu nienawiści i przemocy na tle religijnym. Ta stronnicza polityka mediów sprzyja utrwalaniu demonizowanego, a czasem odhumanizowanego wizerunku muzułmanów w świadomości grup społecznych o skłonnościach ksenofobicznych, którym sprzyjają trudne warunki ekonomiczne czy też po prostu irracjonalny lęk przed obcymi”.

Według OIC: „W Stanach Zjednoczonych rośnie liczba incydentów o charakterze islamofobicznym, będących wynikiem antymuzułmańskiej propagandy. Szczególny niepokój budzą nastroje antymuzułmańskie, które są głęboko zakorzenione w systemie edukacji. Warto zwrócić uwagę na następujące, niepokojące trendy/przypadki: inicjatywy podjęte przez wiodącego i wpływowego amerykańskiego ustawodawcę [członka Izby Reprezentantów Petera Kinga], mające na celu zwołanie specjalnego Kongresowego Posiedzenia na temat radykalizacji islamu w USA(…)

„Jeśli chodzi o zjawiska islamofobiczne w Europie, raporty i sondaże wskazują wzrost błędnych wyobrażeń odnośnie islamu i muzułmanów. Najczęściej powtarzają się… koncepcje, że muzułmanie mają skłonności do przemocy oraz zemsty i odwetu; że islam z natury jest religią ekspansywną, której wyznawcy mają obsesję nawracania innych, a bardziej ogólnie, że islam pozbawia kobiety ich praw i nakłania do fanatyzmu i radykalizmu religijnego. Według tych samych sondaży, jedynie niewielki odsetek społeczeństwa postrzega islam w pozytywnym świetle jako religię pokoju, która naucza miłości do sąsiadów, mówi o dobroczynności, otwartości i tolerancji. Zdaniem OIC “dziennikarze i ośrodki medialne powinny unikać retoryki nienawiści, którą tak szeroko propagują”.

Rozdział 3 raportu OIC podkreśla, że “istnieje pewien postęp” w zakresie podejmowanych inicjatyw i innych kroków mających na celu zwalczanie islamofobii, w tym: „Potępianie antymuzułmańskiej mowy nienawiści przez rozmaite źródła, w tym przywódców niemuzułmańskich; zakaz wstępu określonych islamofobom do poszczególnych krajów, w których zamierzali brać udział w antymuzułmańskich zgromadzeniach lub dostarczyć podżegające publikacje; uznanie muzułmańskich świąt i inne surowe sankcje wymierzone przeciwko tym, którzy manifestują nietolerancję religijną. Z satysfakcją odnotowano, że liczne organizacje międzynarodowe, w tym UNESCO, OSCE i Rada Europy, uznały zagrożenie związane z islamofobią i podjęły konkretne działania, aby ją zwalczać. Przejawia się to głównie poprzez tworzenie Wskazówek dla Instruktorów ds. Zwalczania Nietolerancji i Dyskryminacji Muzułmanów”.

Rozdział pod tytułem „Inicjatywy i Działania OIC w celu zwalczania islamofobii” koncentruje się na wysiłkach OIC podejmowanych w celu promowania tzw. Procesu Stambułskiego, a także wzmożonych wysiłków krajów muzułmańskich, aby krytyka islamu uchodziła za międzynarodowe przestępstwo. Głównym celem Procesu Stambułskiego jest stworzenie zapisu w prawie międzynarodowym, który zabroniłby na całym świecie wszelkich krytycznych analiz na temat islamu i islamskiego prawa szariatu.

W ostatnich latach, OIC angażowało się w pełną determinacji dyplomatyczną ofensywę, aby przekonać zachodnie demokracje do zatwierdzenia przez Radę Praw Człowieka ONZ Rezolucji 16/18, która wzywa wszystkie kraje do walki z “nietolerancją, negatywną stereotypizacją i stygmatyzacją… religii i wyznania”. Rezolucja 16/18, która została przyjęta w siedzibie Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie w marcu 2011 roku (przy wsparciu administracji Obamy) jest postrzegana jako „znaczący krok naprzód w wysiłkach OIC, aby w prawie międzynarodowym rozszerzyć pojęcie zniesławiania islamu”. (…)

Rozdział 5 raportu OIC zawiera konkluzje i rekomendacje, które wzywają zachodnie rządy, organizacje międzynarodowe i niezależnych obserwatorów do:

– Zastosowania wszelkich niezbędnych środków, a także zaangażowanie władzy ustawodawczej, aby zagwarantować bezpieczną atmosferę wolną od islamofobicznych nadużyć… poprzez surowe egzekwowanie praw dotyczących prześladowania czy dyskryminacji;

– Stworzenia w razie konieczności wyspecjalizowanych organizacji i inicjatyw walczących z islamofobią… w oparciu o uznawane prawa człowieka i międzynarodowe standardy;

– Walki z islamofobicznymi prześladowaniami, które mogą być podsycane islamofobiczną mową nienawiści obecną w mediach i w internecie;

– Zastosowania wszelkich niezbędnych środków, aby zapobiec szerzenia mowy nienawiści w mediach… które łączą ekstremizm i terroryzm z islamem i muzułmanami… a w zamian prezentować prawdziwe, pozytywne oblicze islamu.

– Wprowadzenia w życie postanowień Rezolucji 16/18 Rady Praw Człowieka ONZ, dzięki wykorzystaniu Procesu Stambułskiego stanowiącej pozytywną platformę do debaty, wymiany najlepszych rozwiązań i utrzymywania wspólnego i jednolitego stanowiska.

Według raportu “OIC kraje członkowskie powinny nieustannie podkreślać fakt, że nasz obecny świat stopniowo zmierza w kierunku niebezpiecznej przepaści, którą jest rosnąca nietolerancja wobec religii i różnorodności kulturowej. OIC niezmiennie ostrzega społeczność międzynarodową przed tym wyraźnym i aktualnym niebezpieczeństwem. Im szybciej zajmiemy się zjawiskiem islamofobii, tym prędzej zapewnimy pokojową koegzystencję współczesnym i przyszłym pokoleniom”.

Raport kończy się tranksrypcją przemówienia sekretarza generalnego OIC Ekmeleddina Ihsanoglu, w którym dziękuje on amerykańskim i europejskim przywódcom politycznym za ich pomoc w staraniach o ograniczenie wolności słowa na Zachodzie. (…)

Tłumaczenie Truposz

Źródło: www.gatestoneinstitute.org

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze