Nowy Jork: muzeum boi się islamistów

031309met20CR
| 5 komentarzy|
image_pdfimage_print

Najstarsze i największe amerykańskie muzeum pod pretekstem braku miejsca usunęło ze zbiorów wizerunki Mahometa. Czy obawiało się krytyki ze strony muzułmanów, którzy uważają, że przedstawianie proroka jest sprzeczne z islamem?

031309met20CRThe Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku po cichu usunęło ze swoich zbiorów tradycji islamskiej wizerunki proroka Mohameta. Niewykluczone, że zostaną one wykluczone z odnowionej ekspozycji, która zostanie otwarta w 2011 roku. Zdaniem przedstawicieli muzeum kontrowersyjne wizerunki, którym sprzeciwiają się konserwatywni muzułmanie twierdząc, że obrażają ich uczucia religijne, gdyż islam zabrania przedstawiania Mohameta, muszą zostać zbadane.

To dla nich typowe. Zawsze starają się unikać wszelkich kontrowersji – mówi osoba znająca dobrze działalność MMA.

Obecnie w muzeum znajduje się ponad 60 tysięcy dzieł związanych z islamem, z czego 60 stanowi wystawę czasową na drugim piętrze budynku, podczas gdy większe galerie są w renowacji. Jednak wśród wystawionych dzieł nie zobaczymy trzech starych podobizn Mahometa. Egle Zygas, rzeczniczka muzeum tłumaczy, że nie było dość miejsca na wszystkie islamskie dzieła. Podobizny nie pasowały do obecnej instalacji.

Nie wiadomo czy w 2011 roku, po zakończeniu szacowanych na 50 milionów dolarów prac renowacyjnych, podobizny pojawią się wśród eksponatów. Być może jednak muzeum chce po prostu uniknąć krytyki i ożywionej debaty jaka rozpoczęła się  w 2006 roku po publikacji duńskich karykatur. W końcu obok pokaźnych zbiorów, MMA słynie z …poprawności politycznej. Przed trzema laty zmieniono nazwę Galerii Sztuki Prymitywnej na Galerię sztuk Afryki, Oceanii i Ameryki, kierując się właśnie względami poprawności. W podobny sposób ma zostać zmieniona nazwa Galerii Islamskich – odwiedzający będą chodzić po salach prezentujących sztukę Krajów arabskich, Turcji, Iranu, Azji Środkowej i Azji Południowej

Kishwar Rizvi, historyk sztuki islamskiej z Uniwersytetu Yale uważa, że muzeum nie powinno obawiać się Mahometa. Nie powinni unikać pokazywania tego w kontekście historycznym – mówi. Ponadto Rizvi uważa, że To wstyd, że z nazwy wystawy znikło słowo ‘islamska’. Odwoływanie się w nazwie do kryteriów narodowych jest wielce problematyczne.

JB na podst. NY Post

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze