Nowe oblicze francuskiego antydżihadu

Aktywiści GI podczas okupacji meczetu w Poitiers
| 6 komentarzy|
image_pdfimage_print

Haydn Rippon

We Francji powstała nowa grupa sprzeciwiająca się rasizmowi wobec białych, niszczeniu francuskiej tradycji, zakończonemu porażką multikulturalizmowi, bezcelowym wojnom zagranicznym i niepewnej przyszłości ekonomicznej.

Aktywiści GI podczas okupacji meczetu w Poitiers

Grupa 70 aktywistów okupowała niedawno plac budowy Wielkiego Meczetu w Poitiers. Domagają się referendum w sprawie powstrzymania islamizacji oraz imigracji do Francji. Nie był to pierwszy protest, nie odbył się też bez zapowiedzi – organizacja Generation Identitaire 4 października opublikowała w Internecie swoją „Deklarację Wojny”

Na filmie młodzi ludzie deklarują odrzucenie spuścizny po francuskiej radykalnej lewicy spod znaku rewolucji 1968, która ich zdaniem doprowadziła do niesprawiedliwego, rasistowskiego traktowania białych, porażki multikulturalizmu, bezsensownych wojen i wątpliwej przyszłości ekonomicznej. Wypowiedzi są dość emocjonalne i nie podają szczegółów nadchodzącego konfliktu, można jednak założyć, że okupacja w Poitiers to dopiero pierwsza bitwa.

Młodzi aktywiści na transparentach napisali „732 Generation Identitaire”, co nawiązuje do bitwy, w której francuski król Karol Młot pokonał najeżdżających Francję Maurów. Batalia ta uchodzi za decydujący moment w historii Europy, która w ten sposób obroniła się przed islamską ekspansją. GI wywodzą się z Bloc Identitare (BI), organizacji uciekającej się do podobnych metod, co obrońcy praw zwierząt z PETA czy amerykańscy antyaborcjoniści, realizując kontrowersyjne czy wręcz nielegalne, pokojowe protesty, żeby przykuć uwagę mediów.

BI powstał w 2003 roku i największy rozgłos zdobył w 2010 roku za sprawą swoich imprez pod hasłem Kiełbasa i Wino,  które miały poruszyć problem muzułmanów nielegalnie modlących się na ulicach Paryża, zwracając uwagę na rozdźwięk między nie stroniącą od alkoholu i wieprzowiny francuską tradycją, a zakazującym obydwu islamem. Biesiady BI zyskały światowy rozgłos, kiedy policja zabroniła je organizować, gdyż uznała takie działania za rasistowskie prowokacje.

Chociaż „tożsamościowcy” mają wiele wspólnego z antyglobalistyczną, świecką, etniczno-nacjonalistyczną partią Front Narodowy Marine Le Pen, na ich ideologię wpływają inne elementy: niemarksistowscy socjaliści, pogląd włoskiego komunisty Antonio Gramsciego na hegemonię i meta-politykę, katolickie nauczanie społeczne, szwajcarska demokracja bezpośrednia oraz francuska Nowa Prawica.

W przeciwieństwie do Frontu Narodowego nie dążą do scentralizowanego państwa i tożsamości, opowiadają się raczej za „organiczną”, policentryczną, regionalno-etniczną Francją, bretońską, alzacką czy baskijską. Są wierni Francji, ale przede wszystkim kontynentowi, zgodnie z ideą Europy 100 flag promowaną przez bretońskiego nacjonalistę Yanna Fouéré 

BI pozostaje w sjuszu z innymi natywistyczno-regionalistycznymi organizacjami, takimi jak belgijska Vlaams Belang, włoska Lega Nord czy katalońska Plataforma per Catalunya. Wszyscy oni pragną podkreślić swą etniczną tożsamość zwracając jednocześnie uwagę na zagrożenie, jakie islam stanowi dla Europy w ogóle, a ich „etno-nacji” w szczególności. Postawę tę nazywają „antydżihadem”.

Identitarianie nagłaśniają swoją narrację „Europy przeciwko islamowi” za pomocą najnowszych metod komunikacji. Zgodnie z koncepcją Gramsciego, że w wojnie kulturowej należy przygotować grunt przed przewrotem, starają się stworzyć całą natywistyczną kulturę włącznie z jej ideologią, symbolami i estetyką. W swej „medialnej rekonkwiście” łączą media społeczne, partyzancką propagandę z wątkami historycznymi, stawiając się w roli obrońców „organicznej” Europy przed demograficznym dżihadem. Stąd uważają się za kontynuatorów frankijskich wojowników walczących z Maurami, weneckich żeglarzy walczących z tureckimi Osmanami czy Spartan odpierających napór Persów.

W świetle problemów ekonomicznych nękających współczesną Europę, napięcia związanego z islamem i imigrantami oraz krytyką UE, BI oraz GI prawdopodobnie nadal będą organizować swe prowokacje. Z punktu widzenia rozgłosu medialnego okupacja meczetu okazała się wielkim sukcesem. Potępienie ze strony znanych polityków jedynie dodało im wiatru w żagle.

Tłumaczenie: GeKo
Źródło: http://www.sbs.com.au/news/article/1708467/Occupy-le-mosque-Frances-new-far-right-nativism

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze