Niech uchodźcy pozostaną w swoich obszarach kulturowych

syria
| 9 komentarzy|
image_pdfimage_print

Daniel Pipes

Szum wokół kryzysu z bronią chemiczną odwraca uwagę od ogromnej fali uchodźców, która opuszcza Syrię. Pozwala nam także przemyśleć niektóre błędne założenia o przyszłości.

Około jednej dziesiątej z 22 milionów mieszkańców Syrii uciekło przez granicę, w większości do sąsiednich państw – Libanu, Jordanii i Turcji. Rządy tych krajów nie mogą sobie z tą falą poradzić i ograniczają ich napływ, co powoduje, że międzynarodowa opinia publiczna coraz bardziej martwi się losem uchodźców. Wysoki komisarz ONZ ds. uchodźców, António Guterres sugeruje, ze jego agencja (jak sparafrazował to „Guardian”) „będzie próbowała osiedlić dziesiątki tysięcy syryjskich uchodźców w krajach, które mogą lepiej poradzić sobie z ich utrzymaniem”, co przypomina iracki program przesiedleń w 2003 roku, gdy 100 000 Irakijczyków zamieszkało na Zachodzie. Inni także szukają rozwiązania w Zachodzie; dla przykładu amerykańska konferencja biskupów katolickich wezwała państwa Zachodu, by „zrobiły więcej” dla syryjskich uchodźców.

syria
Syryjscy uchodźcy na lotnisku w Bejrucie w drodze do Niemiec

 

Apelu wysłuchano: Kanada zaoferowała, że przyjmie 1300 syryjskich uchodźców, a Stany Zjednoczone 2000. Włochy przyjęły 4600 uchodźców drogą morską. Niemcy zaoferowały się przyjąć (i rozpoczęły przyjmowanie) 5000. Szwecja zaoferowała azyl 15000 Syryjczyków, którzy już znajdują się w kraju. Wszyscy przygotowują się na znaczący napływ uchodźców.

Jednak liczby te są niczym w porównaniu z liczącą miliony populacją, co oznacza, że sam Zachód nie rozwiąże problemu syryjskich uchodźców. Co więcej wiele zachodnich krajów (w szczególności takich jak Holandia czy Szwajcaria) nie zgadza się już na przyjmowanie muzułmanów, którzy nie chcą się asymilować, lecz starają się zastąpić zachodnie obyczaje islamskim prawem, szariatem. Zarówno niemiecka kanclerz Angela Merkel jak i brytyjski premier David Cameron uznali, że multikulturalizm, z naciskiem na taką samą wartość wszystkich cywilizacji, to porażka. Co gorsze, ruchy faszystowskie, takie jak Złoty Świt w Grecji, rosną w siłę.

W drodze jest już wielu innych muzułmańskich uchodźców. Oprócz Syryjczyków są wśród nich mieszkańcy Bangladeszu, Pakistanu, Afganistanu, Iranu, Iraku, Libanu, Palestyny, Egiptu, Somalii i Algierii. Mieszkańcy innych państw (jak np. Jemenu czy Tunezji) mogą wkrótce do nich dołączyć.

Na szczęście jest na to rozwiązanie.

Aby umieścić Syryjczyków „w krajach, które mogą lepiej poradzić sobie z ich utrzymaniem”, jak delikatnie ujął to Guterres, wystarczy odwrócić uwagę od chrześcijańskiego Zachodu i spojrzeć na wielkie, puste i niezwykle bogate królestwo Arabii Saudyjskiej, a także na mniejsze, lecz czasem jeszcze bogatsze państwa takie jak Kuwejt, Bahrajn, Katar czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Po pierwsze, kraje te (które nazywać będę ogólnie Arabią) są znacznie lepszym miejscem na repatriację do Syrii niż, powiedzmy, Nowa Zelandia. Życie tam oznacza także brak mroźnego klimatu (jak w Szwecji) czy konieczności nauki trudnych języków, którymi mówią nieliczni (jak duński).

Co ważniejsze, muzułmanie w Arabii mają silne związki religijne ze swoimi syryjskimi braćmi i siostrami, więc mieszkanie tam pozwoli uniknąć kłopotów, jakie niesie ze sobą życie na Zachodzie. Zwróćmy uwagę na niektóre z haram (zakazanych) elementów, których unikają muzułmańscy uchodźcy w Arabii:

•    psy domowe (61 milionów w samych Stanach Zjednoczonych)

•    kuchnia nasycona wieprzowiną i pełne alkoholu życie towarzyskie

•    sponsorowane przez państwo loterie i jaskinie hazardu jak Las Vegas

•    nieprzyzwoicie ubrane kobiety, balet, konkursy piękności w bieliźnie, samotne kobiety mieszkające bez mężczyzn, koedukacyjne baseny, randki i legalna prostytucja

•    bary lesbijskie, parady równości i małżeństwa gejów

•    zrelaksowane podejście do halucynogenów, a nawet legalne narkotyki w niektórych obszarach

•    bluźniercze powieści, przeciwni Koranowi politycy, organizacje muzułmanów-apostatów i pastor, który regularnie i publicznie pali Koran.

Zamiast tego, muzułmanie mieszkający w Arabii mogą cieszyć się kodeksem, który (w przeciwieństwie do Irlandii) pozwala na poligamię i (w przeciwieństwie do Wielkiej Brytanii) zezwala na małżeństwa dzieci. W przeciwieństwie do Francji, Arabia zezwala na bicie żon i ma zrelaksowane podejście do kobiecego obrzezania. W przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych niewolnictwo nie grozi karą więzienia, a mężczyźni w rodzinie mogą dokonać mordu honorowego na kobietach bez obawy, że poniosą karę śmierci.

Przykład Syryjczyków w Arabii podkreśla jeszcze jedną, szerszą kwestię: bez względu na majątek, uchodźcy powinni mieć prawo pozostać w swojej własnej sferze kulturowej, gdzie dobrze się wpasowują, gdzie mogą pozostać wierni swoim tradycjom, gdzie nie przeszkadzają w życiu goszczącego ich społeczeństwa i skąd najłatwiej im wrócić do domów. Mieszkańcy Azji Wschodniej powinni pozostać w Azji Wschodniej, Bliskiego Wschodu na Bliskim Wschodzie, Afrykańczycy w Afryce a Europejczycy w Europie.

ONZ, proszę zanotować: należy się skupić mniej na Zachodzie, a bardziej na reszcie świata. Jeśli chodzi o Saudyjczyków: pora przyjąć muzułmanów w kłopocie z otwartymi ramionami.

Dodatek, 24 września:

1) Zdaję sobie sprawę z tego, że Saudyjczycy i inni nie mają zamiaru pozwolić Syryjczykom i innym uchodźcom na wjazd do ich kraju; jest to podstawa mojej analizy; dlaczego mamy ich nagradzać za złe zachowanie? Zdaję sobie także sprawę z tego, że syryjscy uchodźcy byli źle traktowani na Bliskim Wschodzie; dla przykładu stali się kozłami ofiarnymi w Egipcie.

2) Granice tych szerokich obszarów kulturowych są prowizoryczne, szczegóły należałoby dopracować.

3) Wyjątki od tej reguły oczywiście istnieją. Bliskowschodni chrześcijanie, dla przykładu, pasują lepiej na Zachodzie niż w Arabii; i oczywiście zawsze może być mowa o wyjątkowych, indywidualnych przypadkach

4) Niektórzy uchodźcy ekonomiczni z Bliskiego Wschodu odkryli Chiny i coraz więcej z nich udaje się tam na trwające od jednego do pięciu lat pobyty

5) Na prawdopodobnej liście sprawców zamachu w Nairobi, który trwał w czasie przygotowywania tego artykułu, 10 z 16 podejrzanych pochodziło z Zachodu – 6 ze Stanów Zjednoczonych i po jednym z Kanady, Wielkiej Brytanii i Szwecji

Tłumaczył: Mateusz J. Fafiński
Źródło: www.danielpipes.org

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze