Kurdyjski politolog: Fatwa popierająca zbrodnię

islm_cartoon_10
| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

Kurdyjski politolog: Szejk al-Qaradawi popiera zbrodnie premiera Turcji Erdogana przeciw Kurdom

21 lipca 2010 roku na liberalnej stronie internetowej Elaph, Ahmad Rasoul, kurdyjski politolog mieszkający obecnie w Niemczech skrytykował ostatnie oświadczenia szejka Yousefa al-Qaradawi’ego, przywódcy International Union of Muslim Scholars (IUMS). Szejk popiera walkę Turcji z kurdyjskim terrorem. Zdaniem Rasoula słowa al-Qaradawi’ego jakie padły podczas konferencji w Stambule dały Turcji, Iranowi i Syrii religijne przyzwolenie na prześladowanie Kurdów, którzy walczą o wolność i równość. Podczas konferencji, która odbyła się w czerwcu 2010 roku, al-Qaradawi wezwał do potępienia aktów terrorystycznych Kurdystańskiej Partii Robotniczej (PKK). Politolog dodaje, że „nowe Imperium Ottomańskie” (chodzi tu między innymi o Turcję) posługuje się takimi hasłami jak „ratujmy Jerusalem” czy „przerwijmy oblężenie Gazy” w celu podbicia całego świata arabskiego i islamskiego i narzucenia mu swojej kultury.

islm_cartoon_10Fragmenty artykułu Ahmada Rasoula, za www.elaphe.com, 21 lipca, 2010:

Al-Qaradawi pogwałcił szariat. Szejk Yousuf al-Qaradawi postanowił, że to właśnie ze Stambułu wyruszy na krucjatę przeciw uciskanemu narodowi kurdyjskiemu. Tym samym staje po stronie Turcji. Na konferencji IUMS wyraził swoje poparcie dla „nowego Imperium Ottomańskiego”, które pod przykrywką „ratowania Jerusalem” i „przerwania oblężenia Gazy” podbija arabską i islamską część świata. Używa w tym celu flotylli wolności, która stała się już mitem mającym usprawiedliwić ekonomiczną, polityczną i islamistyczną inwazję, której celem jest rozpowszechnienie tureckiej kultury na terenach arabskich i islamskich.

Fatwa, którą szejk al-Qaradawi wydał w imieniu IUMS w Stambule w obecności szejka Alego al-Qaradaghi’ego – Kurda i członka IUMS, nazywa terroryzmem walkę Kurdów o ich prawa i wolności narodowe. Tym samym popiera prześladowania ze strony Turcji nie tylko Kurdów, ale i innych grup religijnych i narodowych oraz godzi w kurdyjski ruch wyzwoleńczy. Ta fatwa jest religijną przykrywką dla bezprawnych działań rządu Erdogana wymierzonym przeciw Kurdom.

Przyjmując takie stanowisko al-Qaradawi przymyka oko na ucisk i wyzysk narodu, który walczy jedynie o pokój, równość i uznanie jego roszczeń prawnych i narodowych. Co więcej pogwałcił on szariat, zgodnie z którym mediacje między stronami muszą być prowadzone w sposób sprawiedliwy i pobożny. Al-Qaradawi przedstawił zmagania Kurdów jako herezję posądzając ten naród o terroryzm. Tym samym poparł Erdogana w zwalczaniu uciskanych Kurdów, których jedyną winą jest obrona swoich ludzi, ziemi i tożsamości narodowej.

Kurdyjski szejk Ali al-Qaradaghi w milczeniu wysłuchał tej dyskryminującej i uwłaczającej honorowi Kurdów fatwy, która przedstawia ich w negatywnym świetle. Nie wystąpił z żadną

logiczną bądź odważną ripostą. Nienawiść al-Qaradawi’ego i muzułmanów odebrała mu mowę i nie stanął on w obronie swojego uciskanego narodu. Nie wyszedł również z konferencji na znak protestu broniąc tym samym honoru i zasad moralnych Kurdów i upamiętniając Kurdów poległych w tej walce.

Kłamstwo jest zakazane przez religię, ponieważ obraża islam i muzułmanów dlatego więc odpowiedź na fatwę al-Qaradawi’ego jest narodowym, religijnym i prawnym obowiązkiem. Nawet szejk Ali al-Qaradaghi wie, że upolityczniony islam w wykonaniu Teheranu i Turcji to islam uciskający, kolonialny i imperialistyczny, podczas gdy kurdyjska myśl polityczna prowadzi do wyzwolenia, demokracji i pokoju, co więcej, nie ma ona nic wspólnego z terroryzmem.

Powiedziałbym kurdyjskiemu szejkowi Alemu al-Qaradaghi’emu, że jeśli Kurdowie pilnowaliby swojej ziemi, tak jak pilnują swojej religii, nigdy nie znaleźliby się w tak trudnym i tragicznym położeniu. Musimy walczyć o niezwisły Kurdystan z takim samym zapałem z jakim praktykujemy naszą religię, niezależnie czy jesteśmy chrześcijanami, żydami, sunnitami, należymy do odłamu Alawi, szyickiego, nakszabandzkiego lub jazidi. Przez lata Kurdowie pielęgnowali wypaczony obraz narodowości. „To nie do pomyślenia, że zgodzę się z niemuzułmaninem, a będę innego zdania niż moi bracia w islamie, lub że sprzymierzę się z niewiernymi przeciw muzułmanom”. Kurdowie nie rozumieją, że ci ekstremistyczni muzułmanie, którzy są fanatycznie lojalni wobec (własnej) islamskiej nacji, a ich stosunek do innych nacji spokojnie można nazwać rasistowskim to właśnie ich należy uważać za niewiernych: to właśnie oni prześladują i upokarzają Kurdów oraz mordują ich na skalę równą eksterminacji. To właśnie oni doprowadzili do zniknięcia z map ich kraju, Kurdystanu.

Doktor Muhammad Ma’shouq Al-Haznawi, nauczyciel męczennik, mówił Kurdom, że wielu muzułmanów, którzy dziś ich uciskają, ma nadzieję, że Kurdowie porzucą islam i staną się apostatami. Wówczas mogliby powiedzieć swoim rodakom w Arabii Saudyjskiej, Turcji bądź Persji: spójrzcie na nich, upominaliście nas za uciskanie ich, ale nie są oni niczym więcej niż apostatami, którzy odeszli od islamu. Używając tego argumentu muzułmanie mogą znowu porwać swoje narody do uciskania tych podłych Kurdów w imię islamu, Allaha i prawdziwej wiary. Uważajcie, Kurdowie, żebyście nie spełnili marzeń waszych ciemiężców i wrogów.  Wygląda na to, że męczennik doktor Ma’shouq al-Haznawi przewidział plany i matactwa irańskich mułłów oraz islamistycznego i rasistowskiego rządu Erdogana przeciw Kurdom…

Potępiam stanowisko szejka Yousefa al-Qaradhawiego i jego milczenia na temat okrutnych zbrodni na narodzie Kurdyjskim jakich dopuściły się reżimy Ankary, Damaszku i Teheranu.

(ms)

Tłum. Gabbie Batyn

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze