Jak zamożni Turcy wykorzystują Zachód

Kto ma jacht w Bodrum (Turcja) na pewno nie potrzebuje zasiłku
| 8 komentarzy|
image_pdfimage_print

Boris Kálnoky

Zasiłek socjalny w Niemczech, jacht w Turcji: bogaci Turcy wyłudzają od państw Unii Europejskiej miliony euro. Do tej pory oszuści nie ponosili żadnych konsekwencji. Teraz to może się zmienić.

Władze niemieckie i holenderskie są przekonane, że bezprawne pobieranie pomocy socjalnej przez stosunkowo zamożnych obywateli pochodzenia tureckiego to szeroko rozpowszechniony proceder.

Działa to w następujący sposób: W Niemczech (albo Holandii, Szwajcarii czy Belgii) taka osoba składa wniosek o przyznanie zasiłku z pomocy społecznej, ponieważ jest bez środków do życia; w rzeczywistości posiada znaczny majątek w Turcji, zazwyczaj w postaci nieruchomości.

Zakładamy, że to rozpowszechniony problem, ale trudno podać konkretne liczby, gdyż nie dysponujemy żadnymi statystykami, mówi pewien niemiecki dyplomata w Stambule (od redakcji: z powodu kontrowersyjności tematu osoby wypowiadające się w tym artykule pragną zachować anonimowość).

Takie przypadki prawie nigdy nie wychodzą na jaw. W każdym razie nie przy użyciu metod obecnie stosowanych przez niemieckie służby. Otrzymujemy wskazówki od ludności dotyczące konkretnych przypadków, mówi dyplomata i opisuje urzędowe dochodzenie, które zawsze utyka w martwym punkcie: Musimy użyć kanałów dyplomatycznych, żeby poprosić władze tureckie o pomoc prawną. Tej pomocy programowo się nam odmawia, ponieważ domniemane przestępstwo – korzystanie z pomocy społecznej mimo posiadania nieruchomości – nie jest w Turcji karalne.

Próbowano badać takie sprawy bezpośrednio w tureckich rejestrach gruntów. Ale kiedy nas pytają, na czyje zlecenie to robimy, musimy otwarcie odpowiedzieć. Wtedy natychmiast odmawia się nam dostępu i odsyła do władz w Ankarze, mówi urzędnik.

Holandia już od dłuższego czasu wypróbowuje bardziej ofensywne metody. Kilka tygodni temu zastosowano pewien zmyślny test, który przyniósł przekonujące rezultaty. Ale już wcześniej Holendrzy zanotowali pewne sukcesy. W ciągu kilku ostatnich lat ambasada w Ankarze próbowała obejść długą i nie przynoszącą efektów drogę urzędową, zatrudniając holendersko-tureckich pracowników w roli detektywów, mówi ekspert z Holandii. Owych pracowników, nie różniących się pod względem języka czy wyglądu od miejscowych Turków, wysyłano w miejsca, w których przypuszczalnie znajdują się nieruchomości osób pobierających zasiłek socjalny. Na przykład do luksusowego kurortu kąpielowego w Bodrum, mówi Holender. Wypytywali w okolicy, do kogo należy ten czy inny dom.

Czasami przynosiło to skutek, jednak tego typu informacje mają ograniczoną wartość w sądzie, poza tym jest to dość kosztowna metoda. Inne próby polegały na tym, że zatrudniało się miejscowych prawników, żeby uzyskać wgląd w rejestr gruntów. Prawnicy mogą zasadniczo bez udzielania wyjaśnień uzyskać dostęp do takiego rejestru. Jednak ta strategia często prowadziła do nieporozumień, zarówno językowych jak i merytorycznych.

Problem ten rozwiązano przy pomocy prostego zabiegu: doświadczony holenderski pośrednik pracuje na miejscu w Turcji razem z prawnikami. Zna prawodawstwo, mówi po turecku i rozumie, o co chodzi. Pierwsza próba zastosowania nowej metody przyniosła natychmiastowe rezultaty. W ciągu krótkiego czasu ustalono, że podejrzany, Turek, który z powodu rzekomego ubóstwa otrzymywał pomoc socjalną, posiada nieruchomości o łącznej wartości 300.000 euro.

W Holandii, podobnie jak w Niemczech, za pomoc socjalną odpowiadają gminy, a eksperyment dotyczy na razie jednej dużej gminy holenderskiej. Rozszerzenie tego postępowania na całą Holandię zajmie być może kilka lat. Ale zrobiono przynajmniej początek. Zaplanowano też ogólnokrajową konferencję z udziałem przedstawicielami gmin, pośredników w Turcji oraz policji. Ma ona na celu wypracowanie wspólnej strategii. Celem jest wstrzymanie wypłacania pomocy socjalnej oszustom, zażądanie zwrotu wyłudzonych sum i postawienie sprawców przed sądem.

Internetowe wydanie gazety „Welt“ skontaktowało stronę holenderską z niemieckimi dyplomatami. Niemcy okazali duże zainteresowanie, bada się teraz możliwość przygotowania podobnych procedur. Być może okaże się to interesujące dla wielu krajów, w tym Austrii i Szwajcarii.

Nie wiadomo, czy oszustwa przy pobieraniu pomocy socjalnej w Niemczech czy Holandii to zorganizowany proceder, czy tylko pojedynczy petenci wyłudzają zasiłki. Można jednak sobie wyobrazić, że stoi za tym zorganizowana przestępczość, na przykład całe klany lub bractwa czy wspólnoty religijne.

Jedno jest pewne: w czasach kryzysu państwa europejskie powinny aktywniej zwalczać nadużycia w dziedzinie świadczeń społecznych.

Tłumaczenie: Rolka

Źródło: http://www.welt.de/politik/ausland/article106347585/Wie-vermoegende-Tuerken-den-deutschen-Staat-ausnehmen.html

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze