Islamistyczna polityka zagraniczna Turcji

IRAN -TURKEY
Iranian President Mahmoud Ahmadinejad (R) shakes hands with Turkish Prime Minister Recep Tayyip Erdogan (L) during their meeting in Tehran, 03 December 2006. Erdogan is due to hold talks with top Iranian officials during the one-day visit to discuss issues concerning the Islamic world, regional affairs and bilateral relations. AFP PHOTO/BEHROUZ MEHRI
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Turcja od roku 1946 współpracowała z Zachodem przeciwko komunistycznemu  Związkowi Radzieckiemu, baasistowskiej Syrii czy Islamskiej Republice Iranu. Kiedy upadł komunizm Ankara pomagała rozprzestrzeniać zachodnie wartości w byłych republikach sowieckich nawiązując ścisłe związki z Azerbejdżanem i Gruzją. Jednocześnie rozwinęła bliskie stosunki z Izraelem opierając się o wspólne wartości i politykę bezpieczeństwa.

IRAN -TURKEYByło tak aż do momentu, kiedy w roku 2002 do władzy doszła islamistyczna AKP (Partia Sprawiedliwości i Dobrobytu) i stopniowo zaczęła zmieniać politykę. I to bynajmniej nie na wspierającą muzułmanów i walczącą z ich cierpieniem, ale zorientowaną na antyzachodnie reżimy, nawet za cenę pogorszenia losu muzułmanów.

Najlepszym przykładem skutków tych działań jest porównanie polityki AKP wobec Sudanu i Izraela. Od momentu dojścia do władzy AKP rozwijała bliskie polityczne i gospodarcze stosunki z Chartumem, jednocześnie broniąc sudańskiego przywódcę Omara Hassana Bashira prze zarzutami o ludobójstwo. Wiem, że Bashir nie popełnił ludobójstwa w Darfurze, ponieważ Bashir jest muzułmaninem, a muzułmanin nie może nigdy popełnić ludobójstwa, powiedział w ubiegłym miesiącu premier Turcji Erdogan. Międzynarodowy Trybunał Karny wezwał do aresztowania Bashira za przestępstwa wojenne popełnione w Darfurze, gdzie w konflikcie zginęło 300 000 Sudańczyków, głównie muzułmanów.

Tymczasem prowadzona jest odwrotna polityka wobec Izraela. Na Światowym Forum Gospodarczym w Davos, w styczniu, Erdogan odnosząc się do wojny w Strefie Gazy, obraził prezydenta Shimona Peresa, żydów i Izraelczyków stwierdzeniem, że wiedzą jak zabijać ludzi. Opuścił Forum, a kilka dni później przyjmował sudańskiego wiceprezydenta w Ankarze.

W ten sposób AKP prezentuje ideologiczny pogląd na świat, gdzie islamistyczne i antyzachodnie reżimy mają zawsze rację, nawet jeżeli są przestępcami, a zachodnie i niemuzułmańskie państwa zawsze postępują źle, nawet jeżeli działają w samoobronie.

Podobna moralność Kalego występuje przy zbliżaniu się z Rosją, kiedy to Turcji nie przeszkadza przemoc, jaka ma miejsce wobec Czeczenii i cierpienie jej muzułmańskiej ludności. Pomimo tej polityki Rosja stała się głównym partnerem handlowym Turcji, wyprzedzając Niemcy. Poświęcono również Gruzję, na rzecz stosunków z Moskwą. Tureccy islamiści zostawiają także na lodzie Azerbejdżan współpracując przy budowie rosyjskiego rurociągu South Stream, który podkopuje budowany wspólnie z Zachodem rurociąg Nabucco łączący Azerbejdżan z Europą.
W kwestii programu nuklearnego Iranu również przeważa antyzachodnia retoryka. W październiku Erdogan bronił Iranu mówiąc, że większym problem dla Bliskiego Wschodu niż irański program jest izraelska broń atomowa. Turcja była również jednym z pierwszych krajów, które gratulowały zwycięstwa Mahmoudowi Ahmadineżadowi w sfałszowanych wyborach, kiedy jeszcze na ulicach pacyfikowano pokojowe demonstracje.

W efekcie popierania antyzachodnich reżimów i systematycznego podkopywania wartości takich jak demokracja i prawa człowieka, cierpią głównie muzułmanie od Darfuru po Czeczenię i Iran.

Na podst. Los Angeles Times Sonet Cagaptay When Islamist foreign policies hurt Muslims

Soner Cagaptay jest członkiem Waszyngtońskiego Instytut Polityki Bliskowschodniej, autorem książki Islam, sekularyzm i nacjonalizm we współczesnej Turcji: Kim jest Turek?

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze