Irak wypiera ISIS, ale mści się na cywilach

Premier Iraku Haidar al-Abadi
| 22 komentarzy|
image_pdfimage_print

Irackie siły bezpieczeństwa po udanej inwazji na opanowaną przez ISIS miejscowość Amerli, w północnym Iraku, zniszczyły doszczętnie całą wioskę i przesiedliły tysiące sunnickich mieszkańców. 

Premier Iraku Haidar al-Abadi
Premier Iraku Haidar al-Abadi

W 31-stronicowym raporcie organizacja Human Rights Watch (HRW) doniosła, że posiada dowody na łamanie przez irackie siły praw wojennych i prowadzenie „kampanii destrukcji”, w ramach której całkowicie zniszczono dwie irackie wioski. Zdaniem organizacji podjęte przez iracką armię działania były wyrazem zemsty na ludności cywilnej podejrzewanej o współpracę z Państwem Islamskim lub „zbiorową karą”, wymierzoną w sunnitów i inne mniejszości religijne w kraju.

Jeden ze świadków wydarzeń w Amerli powiedział: „Z tego co widziałem, [iraccy żołnierze] podpalali domy, ale słyszałem również eksplozje. Myśleliśmy, że były to bomby, które pozostawiło po sobie ISIS, ale dziesięć dni temu, gdy wróciliśmy do wioski, zauważyliśmy, że domy wysadzono materiałami wybuchowymi”.

Jeden z oficerów kurdyjskich oddziałów Peszmergów w rozmowie z HRW powiedział, że część domów i sklepów przetrwała ataki powietrzne koalicji pod przywództwem Stanów Zjednoczonych przeciwko ISIS, lecz została później zniszczona przez szyickie oddziały. Zdaniem ugrupowania burzenie i podpalanie wiosek trwało niemal dwa miesiące od zakończenia oblężenia.

„W ramach konfliktu z Państwem Islamskim Irak z pewnością stawia czoła poważnym niebezpieczeństwom. Nadużycia ze strony sił irackich są jednak tak nagminne i rażące, że stanowią dla Iraku długoterminowe zagrożenie”, powiedział Joe Stork, zastępca dyrektora HRW ds. Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.

W odpowiedzi na oskarżenia ze strony organizacji humanitarnej, premier Iraku Haidar al-Abadi napisał list, w którym przyznaje, że doszło do „indywidualnych pomyłek niepowiązanych z postępowaniem rządu”. Wyjawił również, że w kilku przypadkach doszło do aresztowań, ale ponieważ domniemane ofiary nie pojawiły się w sądzie, by zeznawać, postępowanie nie mogło być kontynuowane. Al-Abadi stwierdził też, że domniemane nadużycia przypisywane jednostkom Hashd al-Shaabi (Mobilizacji Ludowej), w rzeczywistości zostały popełnione przez bojowników Państwa Islamskiego.

Bohun, na podst. www.independent.co.uk

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze