Gingrich kontra Bractwo

Newt Gingrich
| 1 komentarz|
image_pdfimage_print

Były przewodniczący Izby Reprezentantów Newt Gingrich jest pierwszym kandydatem na prezydenta, który oznajmił, że poparłby Departament Sprawiedliwości, gdyby ten wszczął śledztwo w sprawie grup Bractwa Muzułmańskiego powiązanych z Hamasem.

Newt Gingrich

Uwagi te wygłosił, odpowiadając na pytanie zadane przez organizację United West  www.theunitedwest.org i być może to stwierdzenie przyczyni się do ożywienia jego kampanii. „Poparłbym prokuratora generalnego, który bacznym okiem przyglądałby się ściganiu jakiejkolwiek grupy wspierającej lub finansującej terroryzm lub zachęcającej do działań terrorystycznych”, powiedział Gingrich organizacji United West.

Pytający wspomniał, że zdaniem rządu federalnego Council on American-Islamic Relations (CAIR – Rada Stosunków Amerykańsko-Islamskich), Islamic Society of North America (ISNA – Islamskie Stowarzyszenie Ameryki Północnej) oraz North American Islamic Trust (NAIT – Północnoamerykański Islamski Fundusz Powierniczy) są powiązane z Hamasem. Następnie zapytał, czy Gingrich poparłby dochodzenia prowadzone w sprawie tych określonych grup, na co padła odpowiedź: „Oczywiście, absolutnie” .

Udzielając takiej odpowiedzi, Gingrich stał się pierwszym kandydatem startującym w wyborach prezydenckich 2012, który formalnie popiera prowadzenie śledztw w sprawie tych trzech grup związanych z Bractwem Muzułmańskim, których mimo podejrzeń nie postawiono w stan oskarżenia w procesie przeciwko Holy Land Foundation (HLF – Fundacja Ziemi Świętej). Członkowie fundacji HLF zostali uznani winnymi w sprawie o finansowanie Hamasu. Zajmowali się oni pozyskiwaniem funduszy z inicjatywy Bractwa Muzułmańskiego. Pozew złożony w sądzie federalnym w 2007 roku zawiera stwierdzenie: „Od momentu utworzenia CAIR przez przywódców Bractwa Muzułmańskiego, rada ta spiskowała z innymi grupami powiązanymi z Bractwem w celu zapewnienia wsparcia terrorystom” oraz „spiskowcy uzgodnili, iż będą stosować praktyki wprowadzania w błąd, aby ukryć przed społeczeństwem amerykańskim swoje powiązania z terrorystami”. Wszystkie trzy grupy bezskutecznie walczyły o zaprzestanie określenia ich mianem „współodpowiedzialnych, których nie postawiono w stan oskarżenia”. 1 lipca 2009 roku sędzia sądu okręgowego Stanów Zjednoczonych Jorge Solis orzekł, że „rząd przedstawił dostateczne dowody na potwierdzenie powiązań CAIR, ISNA oraz NAIT z HLF oraz z Hamasem”.

Spośród wszystkich kandydatów na prezydenta Gingrich mówi zapewne najbardziej otwarcie o zagrożeniach ze strony islamistów działających wewnątrz USA. 29 lipca 2010 roku powiedział on: „Ostrożni dżihadyści stosują narzędzia polityczne, kulturowe, społeczne, religijne, intelektualne; agresywni dżihadyści stosują przemoc. Ale w rzeczywistości jedni i drudzy zaangażowani są w dżihad i dążą do uzyskania takiego samego stanu końcowego, to znaczy zastąpienia cywilizacji zachodniej [radykalnym] wprowadzeniem szariatu.”

Zaproponował on również ustanowienie prawa federalnego zabraniającego zastąpienie przepisów prawa Stanów Zjednoczonych szariatem. W artykule sprzeciwiającym się budowie meczetu w Strefie Zero podał przykłady, w jaki sposób wpływy islamskie wkradły się do USA. Wspomniał jak w Europie tworzone były enklawy szariatu oraz, że „istnieją mocne zarzuty, iż Stany Zjednoczone posiadają obecnie największego na świecie donatora funduszy dla szariatu na świecie: AIG”. W lutym nazwał Bractwo Muzułmańskie „śmiertelnym wrogiem naszej cywilizacji.”

Krótka rozmowa przedstawicieli United West z Gingrichem mogła zmusić innych kandydatów do zajęcia stanowiska w sprawie grup powiązanych z Bractwem lub przynajmniej sprawić, że zapoznają się z tym problemem. Stanowi również możliwość dla kandydatów do odcięcia się od administracji Obamy. Dziennikarz śledczy Patrick Poole ujawnił historię zablokowania przez Departament Sprawiedliwości rządu Obamy postępowania przeciwko Omarowi Ahmedowi, jednemu z współzałożycieli CAIR, oraz przeciwko Jamalowi Barzinji z International Institute of Islamic Thought (Międzynarodowy Instytut Myśli Islamskiej). Inni znajdujący się na liście 246 „współodpowiedzialnych, których nie postawiono w stan oskarżenia” również mieli być ścigani sądownie. Departament Sprawiedliwości stwierdził, że to administracja Busha zdecydowała się odstąpić od wniesienia przeciwko nim sprawy do sądu, jednak według źródeł Poola wyjaśnienie to nie jest prawdziwe.

„Według mojego wysoko postawionego źródła z Departamentu Sprawiedliwości, decyzja podjęta przez Ashcrofta oraz jego następców z administracji Busha nie miała na celu tego, aby oficjele CAIR oraz inni przywódcy islamscy już nigdy nie mieli być sądzeni, ale aby nie sądzić ich w danej chwili, lecz decydując się wnieść sprawę do sądu systematycznie, tak jak w przypadku wielu innych federalnych dochodzeń sądowych”, poinformował Poole.

Trzeba być politykiem o wyjątkowej odwadze, aby stawić czoło ugrupowaniom powiązanym z Bractwem, które przypną mu lub jej etykietkę „islamofoba”. Mogą szybko zorganizować protesty i zmobilizować muzułmanów do głosowania przeciwko tym politykom, nazywając ich bigotami, których należy się bać. Wspierają oni finansowo kampanie i posiadają wiedzę na temat mediów. CAIR twierdzi, że North American Islamic Trust kontroluje 27 procent amerykańskich meczetów, jednak inni oceniają, że jest to aż 80 procent. Jak wynika z raportu Center for American Progress zatytułowanego „Fear Inc.”, grupy powiązane z Bractwem mogą liczyć na wsparcie ze strony ugrupowań lewicowych walczących w ich imieniu. Stawanie do walki z tymi organizacjami jest ogromnym zadaniem, które może zakończyć karierę urzędnika.

Pytanie zadane przez United West Gingrichowi mogłoby dodać nowy element do wyścigu o fotel prezydencki. Gospodarce, opiece zdrowotnej, ubezpieczeniom społecznym, a nawet szczepionkom przeciwko HPV poświęcono więcej uwagi niż Bractwu Muzułmańskiemu. Opowiadając się za sprawą antyislamską, Gingrich może tchnąć nowe życie w swoją trudną kampanię, zmusić resztę kandydatów do zajęcia stanowiska i uświadomić narodowi amerykańskiemu, co się dzieje w jego kraju.(pj)

Tłum. ACH
http://frontpagemag.com/2011/09/19/gingrich-vs-muslim-brotherhood-fronts/

wideo:

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze