Dochodzenie senatora Kinga – podsumowanie

Jail Bars
| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

Jarrett Stepman
Drugiej rundzie „Dochodzenia Kinga” towarzyszyło co najmniej tyle samo dramatu i przesady, ile objawiło się podczas medialnego cyrku w trakcie poprzedniej.

W punkcie kulminacyjnym, wysunięte przez poważanego demokratę oskarżenia o to, że motywacją przesłuchań jest rasizm i bigoteria, sprowokowały przewodniczącego Komitetu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Homeland Security Committee), kongresmena Petera Kinga (republikanie), do błyskotliwego odparcia zarzutów.

Drugi etap kongresowego dochodzenia w sprawie islamskiego ekstremizmu, zatytułowany „Zagrożenie radykalizacją amerykańskich muzułmanów w więzieniach USA” miał nawet lepszą listę biegłych, niż pierwszy. Wśród nich znajdował się Kevin Smith, który od połowy lat 90 był regionalnym i federalnym oskarżycielem oraz pracował w prokuraturze w Kalifornii. Brał udział w rozbijaniu i ściganiu radykalnego ugrupowania Jam’iyyat Ul-Islam Is-Saheeh (JIS). Smith wyjaśnił jak więźniowie w Folsom, w Kalifornii, poddani radykalizacji w więzieniu, organizowali i brali udział w przestępstwach w imię islamu. Lider JIS, Kevin James, nauczał współwięźniów aby obierali za cel niewiernych – konkretnie Żydów i innych sojuszników Izraela.

Smith kontynuował, opisując jak Kevin James i członkowie JIS byli w stanie rozpowszechniać materiały poprzez system więzienny, a w swoim pisemnym oświadczeniu przedstawił plan, który grupa określiła na przyszłość. Plan zawierał wyraźne instrukcje, jak organizować i prowadzić działalność terrorystyczną. Dzięki wysiłkom rekrutacyjnym James mógł współpracować z dwoma innymi więźniami. Kiedy wszyscy trzej zostali wypuszczeni z więzienia, w całym stanie popełnili serię  przestępstw i organizowali działalność terrorystyczną przeciwko Żydom w

Ameryce i Izraelu. Na szczęście grupa została rozbita  przez stanowe i federalne organy ścigania zanim zdążyła wyrządzić poważne szkody.
Smith objaśnił również, dlaczego radykalni muzułmanie są bardziej niebezpieczni niż zwykli kryminaliści, czy też członkowie gangów. Jest tak, ponieważ zwyczajny przestępca popełnia zwykle przestępstwo z pobudek osobistych, natomiast muzułmańscy radykałowie chcą zabijać i siać postrach wśród szerokiej rzeszy Amerykanów. „Najbardziej niebezpiecznym przestępcą jest ten, o którym nie wiesz”, stwierdził Smith dodając, że w tej chwili odnosi się to radykalnych muzułmanów działających w więzieniach.

Inny biegły, Michael Downing, który jest ekspertem ds. walki z terroryzmem w Departamencie Policji w Los Angeles, również pracował nad sprawą JIS oraz opisał mnóstwo innych operacji w całym kraju. Mówił o innych muzułmańskich terrorystach, takich jak Jose Padilla, Richard Reid i Michael Finton. Wszyscy z nich zostali poddani radykalizacji w amerykańskich i brytyjskich więzieniach. Te dowody obaliły stwierdzenie, które wygłosił członek komisji Bennie Thompson (demokrata) utrzymując, że „więźniowie nie mają dostępu do Internetu, a wszelkie nielegalne maile są otwierane, czytane i czasami poddawane cenzurze”. „Patrząc z tej perspektywy, wydaję się, że okazji do radykalizacji jest niewiele.  Myślę, że bezpiecznie jest stwierdzić, że ryzyko terroryzmu wywodzącego się od muzułmańskich konwertytów jest niewielkie”, oznajmił Thompson. Użył on również głównego argumentu demokratów wykorzystywanego w trakcie całego dochodzenia. Powiedział, że „zawężanie nadzoru komisji nad radykalizacją do jednej religii ignoruje zagrożenia pochodzące od brutalnych ekstremistów wszelkiej maści”. Wspólnie z innymi demokratami zrównał islamskich terrorystów z członkami gangów i powiedział, że to gangi powinny być obiektem dochodzenia, a nie muzułmanie.

Niemal każdy z demokratów unikał tematu islamskiej radykalizacji i próbował w całości zmienić przedmiot dochodzenia. Usiłowali oni zrównać islamską radykalizację z innymi przestępstwami i stale mówili o zagrożeniach ze strony gangów, nazistów i radykałów z ruchu antyaborcyjnego.

Odnosząc się do pierwszego z przesłuchań Kinga, członkini Kongresu Sheila Jackson Lee  kontynuowała swoją wypowiedź na temat tego, że oba te dochodzenia były brutalnymi napaściami na Konstytucję. Za atak ten winiła „chrześcijańskie bojówki, które podważają konstytucyjne prawo do aborcji”. Powiedziała, że „temat ten nadaje się do niezliczonych analiz” i podsumowała, że „informacje są mile widziane, ale potępianie nie”, podkreślając tym stwierdzeniem swoje przekonanie, że dochodzenie było niesprawiedliwym atakiem na muzułmanów.

Inny demokrata, kongresmen Hansen Clarke, wygłosił dramatyczną, pełną przesady i całkowicie niepowiązaną z tematem przemowę o tym, w jak niesprawiedliwy sposób wielu ludzi w Ameryce zostało wtrąconych do więzienia. Potem wezwał Tea Party do walki z obecną, kosztowną polityką więzienną.

Tych ataków ze strony demokratów na dochodzenie republikanie naturalnie nie pozostawiali bez odpowiedzi.
Zanim kongresman Dan Lungren zadał pytanie biegłym, stwierdził, że „ilość politycznej poprawności na tej sali jest zdumiewająca”. Lungren zauważył, że była przedstawicielka demokratów z Kalifornii, Jane Harman, przeprowadziła podobne dochodzenie kilka lat temu i demokraci wtedy w ogóle nie zabierali głosu.

Kongresman Jeff Duncanwa wygłosił przejmujący komentarz, opisując dlaczego dochodzenie w ogóle ma miejsce. Zwrócił się do członków komisji, żeby „popatrzyli na obrazy wiszące w sali”. W pomieszczeniu komisji na wszystkich ścianach wiszą zdjęcia z zamachu 11/9, ukazujące zarówno grozę jak i heroizm tego dnia – rezultat zmasowanego ataku przeprowadzonego przez radykalnych muzułmanów.

Największym fajerwerkiem i punktem kulminacyjnym całego wydarzenia, który wywołał bezpośrednią konfrontację między demokratami i republikanami, był atak członkini Kongresu Laury Richardson (dem.) pośrednio wymierzony w Kinga. „To z czym się nie zgadzam, z całym szacunkiem do przewodniczącego, to skoncentrowanie się na tej jednej grupie”, oświadczyła Richardson. „Uważam, że skupienie się na jednej grupie, w oparciu o religię czy rasę, może być uznane jako rasistowskie i jest dyskryminujące.”

King bezzwłocznie odpowiedział na atak Richardson i pozostałych demokratów uczestniczących w przesłuchaniach. „Chodzi o to, że ta komisja została powołana do zwalczania terroryzmu, powołano ją po 11 września. Procedury ścigania gangów w więzieniach istniały już wcześniej. Niestety, z powodu zbyt wielu przykładów politycznej poprawności, nie posiadamy funkcjonujących procedur ścigania osób szkolących się w dżihadzie w systemie więziennym. Dlatego właśnie to [dochodzenie] jest wyjątkowe”.

Następnie King skrytykował opór partii demokratycznej wobec dochodzenia, określając go jako zwykłe politykierstwo. „Wasza partia kontrolowała tę Komisję przez cztery lata i nie przeprowadziła ani jednego przesłuchania na temat więzień, skinheadów, nazistów, Arian Nation czy białych suprematystów. Ten temat pojawia się nagle teraz, kiedy zaczynamy rozmawiać o radykalizacji muzułmanów. (…) Jeżeli odkryjemy, że to neonaziści współpracują z jakimiś zagranicznymi siłami w celu zaatakowania naszego kraju, wtedy będziemy badać tę sprawę.”(pj)

Autor, Jarrett Stepman, jest stażystą National Journalism Center w Human Events.

Tłumaczenie: JK
Źródło: http://www.humanevents.com/article.php?id=44210

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze