„Dlaczego nie jestem muzułmaninem” – recenzja Czytelniczki

ibn_warraq
| 15 komentarzy|
image_pdfimage_print

Na blogu zatytułowanym „Z pasją o dobrych książkach i nie tylko…” ukazała się recenzja wydanej przez nas książki. Zachęcamy wszystkich Czytelników do dzielenia się uwagami na temat dzieła Ibn Warraqa – w komentarzach a także w osobnych tekstach, które chętnie opublikujemy.  

Gdy zobaczyłam w zapowiedziach książkę „Dlaczego nie jestem muzułmaninem”, bardzo się zapaliłam. Już od jakiegoś czasu szukałam książki, która kompleksowo traktowałaby o islamie. Przeznaczonej dla ludzi, którzy chcą wiedzieć, którzy nie szukają natchnienia przed zmianą religii. Moja wiedza na temat islamu nie była rozległa. Coś czytałam, coś wiedziałam, coś słyszałam od Biskupa Ordynariusza, który opowiadał nam to i owo, i jakiś pogląd sobie wyrobiłam. Zresztą ciężko nie mieć poglądu w obecnych czasach. Wojny z terroryzmem. Terroryzmem, który jest świętą wojną z innowiercami. Wcielaniem w życie Koranu nakazującego rozprawę z tymi, którzy nie wierzą.

Szukałam impulsu do zapoznania się z tą religią wokół której narosło wiele stereotypów.  Miałam „koleżankę” która przeszła na islam, ale niestety [nie wystarczy] fakt bycia neofitą i związana z tym postawa „świętsza od papieża” oraz de facto brak znajomości i zrozumienia tej religii, bo co neofita wie? To, co powiedziano mu podczas procesu „nawracania”, nie zna tradycji, nie wie co się kryje za poszczególnymi ceremoniami, słowami. Potrzebowałam TAKIEJ książki.

Od razu zaznaczam: nie traktuję tej książki jako źródła wiedzy wszelakiej, zawsze – a zwłaszcza w przypadku książek poświęconych tak drażliwej sprawie jak religia – trzeba szukać wielu źródeł. Ta książka niech będzie wstępem. Próbą poznania fundamentów islamu w sposób bardzo kompleksowy. Autor sięga do historii, do nauki Proroka, do zwyczajów, do kontrowersji, do różnorakich wypaczeń. Podaje fakty, oczywiście możemy założyć, że dokonał bardzo subiektywnej ich selekcji, dlatego bezwzględnie należy sięgnąć jeszcze po jakieś publikacje.

Książkę czytałam z ogromnym zainteresowaniem, poleciłam ją chyba każdemu kogo spotkałam, z kim rozmawiałam w okresie, gdy ją czytałam. Co wyróżnia „Dlaczego nie jestem muzułmaninem”? Wiele rzeczy. Po pierwsze, niewiele jest na polskim rynku książek poświęconych islamowi (szukałam – wiem), po drugie – autor był muzułmaninem, urodził się i wychował w tradycyjnej muzułmańskiej rodzinie. To sprawia, że czuje religię, rozumie ją. Poświęcił wiele czasu na naukę o islamie, czytał, pytał, szukał. A nie jest to łatwe. Ta książka potwierdza to, co wiemy z mediów: atak na Koran, na islam jest zdradą, jedną z największych (może nawet największą) zbrodni w muzułmańskim świecie. Każdy negatywny komentarz, lub brak ślepej akceptacji entuzjazmu ściąga prześladowania, może oznaczać śmierć. Apostazja jest karana śmiercią. A pozycja innowiercy w krajach muzułmańskich, gdzie rozdział państwa i kościoła jest nieznaną instytucją, jest zaiste nie do pozazdroszczenia.

ibn_warraq
Ibn Warraq

O czym pisze Ibn Warraq? O wielu rzeczach. Na początku opisuje, jaki los spotyka tych, którzy ośmielają się wystąpić z tego zgodnego chóru piewców islamu, który próbują myśleć i nawet nie musi chodzić o zmieszanie religii z błotem, a o uczynienie jej bardziej ludzką, o dostosowanie jej do teraźniejszości. Nie ma mowy, islam ma trwać niezmienny, Koran jest świętą księgą, której oryginał jest w niebie. Chociaż niekiedy udaje się wybrnąć  z sytuacji, że coś w Koranie opisane jest tak, a nauka odkrywa, że jest inaczej. Są naukowcy, którzy zaraz wynajdą kilka sur pokazując: „Widzicie, nauka odkryła to teraz, my w Koranie mieliśmy to od wieków”. Z wieloma sprawami nie da się tak postąpić, wtedy się je ignoruje. Wychodząc właśnie od problemu z ewolucją islamu autor wraca do początku tej religii. Opisuje narodziny islamu. Jest to opis bardzo szczegółowy, mamy drobiazgowo opisane życie Mahometa, jak również krok po kroku opisane, jak ta religia się rozwijała, skąd konkretne sury się wzięły, jakie były okoliczności ich powstania.

I tak temat za tematem zostajemy wprowadzeni w świat islamu. Nie jest to książka, która wyczerpuje temat. Wręcz przeciwnie inspiruje do dalszych poszukiwań. Mnie osobiście do gustu przypadły najbardziej dwa rozdziały. Jeden poświęcony temu, czy da się islam pogodzić z prawami człowieka, a drugi poświęcony roli kobiety w islamie. Ale każdy rozdział czytałam z wypiekami na twarzy i często – z rosnącym przerażeniem.

Moim zdaniem ta książka jest naprawdę fenomenalna, nie mogę ręczyć za to, że nie jest przekłamana, ale też nie mam podstaw, by taki sąd wydawać. Ja dzięki niej dowiedziałam się bardzo wielu rzeczy. Rzeczy, które mnie zbulwersowały i zastanowiły…

Tak ta książka jest krytyką islamu, ale nie na zasadzie „bo każda wiara jest zła”. Nie na zasadzie uprzedzeń czy krzywdzących stereotypów. To krytyczne studium islamu, poparte interpretacją prawa, Koranu, badaniami historycznymi i obserwacjami tego, jak islam funkcjonuje w praktyce.

Źródło: http://kasiek-mysli.blogspot.it/2013/05/dlaczego-nie-jestem-muzumaninem-ibn.html

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze