„Demokracja jest dla niewiernych”

2
| 11 komentarzy|
image_pdfimage_print

W jaki sposób myśli Państwo Islamskie? Jak jego zwolennicy postrzegają świat? Oto rozmowa dziennikarza „Der Spiegel” z rekruterem IS w Turcji, w której próbuje on poznać wizję przyszłości tej ekstremistycznej grupy.

2

Islamista wyznaczył twarde warunki: żadnych zdjęć i nagrań wideo. Nie podał swego prawdziwego imienia, ani nie ujawnił, skąd pochodzi. Przyznał jedynie, że jest Arabem. Mówi świetnie po angielsku, z brytyjskim akcentem.

Abu Sattar zajmuje się w Turcji rekrutacją bojowników dla ISIS. Przygląda się motywacji i sprawdza autentyczność głębi religijnych przekonań radykalnych islamistów, którzy przyjeżdżają do Turcji z całego świata, aby wziąć udział w „świętej wojnie”. Kilku członków IS niezależnie poleciło go jako potencjalnego rozmówcę do wywiadu, argumentując że jest to osoba, która potrafi wyjaśnić, co stanowi istotę funkcjonowania ISIS. Dla wielu członków Państwa IslamskiegoISIS jest swego rodzaju ideologicznym mentorem.

Spiegel Online: As-salamu alajkum.

Abu Sattar: Jesteś muzułmaninem?

Jakie to ma znaczenie? Religia to dla mnie sprawa prywatna.

Dlaczego więc powiedziałeś „as-salamu alajkum”?

Ponieważ oznacza to „niech pokój będzie z Tobą” i postrzegam to jako przyjacielskie przywitanie.

Więc nie jesteś muzułmaninem. Wiedziałem!

Dlaczego Państwo Islamskie tak chętnie dzieli świat na wierzących i niewierzących? Dlaczego widzi wszystko jako czarne lub białe, na zasadzie „my kontra reszta świata”?

Kto to zaczął? Kto podbił świat i chciał podporządkować sobie wszystkie obce kultury i religie? Historia kolonializmu jest długa i krwawa. I trwa nadal, w formie zachodniej arogancji w stosunku do wszystkich innych. „My kontra reszta świata” to formuła, którą posługuje się Zachód. My, muzułmanie, wreszcie możemy stawić temu skuteczny opór.

Siejecie strach i zabijacie niewinnych, w tym muzułmanów. To nazywacie skutecznym oporem?

Podążamy za słowem Allaha. Wierzymy, że jedynym obowiązkiem ludzkości, jest oddać cześć Allahowi i jego prorokowi Mahometowi, pokój z nim. Wprowadzamy w życie to, co napisano w Koranie. Jeśli nam się uda, oczywiście będzie to sukces.

Dla salafitów takich jak Abu Sattar, Koran jest jedynym obowiązującym prawem. Traktują go dosłownie i odmawiają interpretacji pisma, a co dopiero odstępstw od niego. Abu Sattar i Państwo Islamskie idealizują społeczność muzułmańską, która żyła w czasach proroka Mahometa wierząc, że stanowiła uosobienie islamskiej praktyki, i że tylko dzięki temu religia mogła tak gwałtownie rozprzestrzenić się na nowych terytoriach. IS chce ożywić tę interpretację i naśladować wczesnych muzułmanów.

Czy wierzysz, że ci, którzy ucinają innym głowy, są dobrymi muzułmanami?

Pozwól, że zadam ci następujące pytanie: Czy wierzysz, że ci, którzy prowadzą naloty powietrzne na afgańskie wesela albo ci, którzy stosując obłudną argumentację wchodzą do Iraku, są dobrymi chrześcijanami? Czy odpowiedzialni za Guantanamo albo Abu Ghraibn są dobrymi chrześcijanami?

Unikasz odpowiedzi na pytanie. Działania, o których mówisz, nie zostały podjęte w imię religii i były ostro krytykowane na Zachodzie. Ponawiam pytanie: Kto jest dla ciebie dobrym muzułmaninem? Jakiego rodzaju osoby rekrutujesz?

Muzułmanin to osoba, która bez wahania przestrzega prawa Allaha. Szariat to nasze prawo. Nie potrzeba żadnej interpretacji, ani praw ustanowionych przez człowieka. Allah jest jedynym prawodawcą. Na Zachodzie, również w Niemczech, istnieje wielu ludzi, którzy dostrzegają pustkę współczesnego świata, i którzy tęsknią za wartościami podobnymi do tych, które uosabia islam. Ci, którzy sprzeciwiają się szariatowi, nie są muzułmanami. Rozmawiamy z ludźmi, którzy do nas przychodzą i na podstawie rozmowy oceniamy głębię ich wiary.

Turcja postrzegana jest jako główne miejsce rekrutacji do Państwa Islamskiego. Ludzie z całego świata – z Europy, Stanów Zjednoczonych, Środkowej i Południowej Azji – zjeżdżają do Stambułu i nawiązują kontakty z ekstremistami.

Zdaniem tureckich władz, około tysiąca tureckich obywateli walczy w szeregach IS.

Rząd w Ankarze zaprzecza, jakoby wspierał IS, ale pozwala dżihadystom podróżować do Syrii i Iraku przez Turcję. Wiele wskazuje na to, że przez terytorium Turcji przekazuje się terrorystom żywność, lekarstwa, broń i amunicję. Ranni terroryści opatrywani są w tureckich szpitalach.

W ciągu ostatnich trzech lat, Turcja aktywnie uczestniczyła w przedsięwzięciach mających na celu doprowadzenie do upadku autokratycznych rządów Asada i wspierała wszelkie walczące z nim ugrupowania, w tym islamistów. Tolerowała również rekrutację nowych bojowników, którą IS prowadzi na terenie Turcji.

Na świecie żyje dziś około 1,6 miliarda muzułmanów. Wielu z nich to demokraci, niektórzy to liberałowie czy konserwatyści. Wyobraź sobie, że istnieją również homoseksualni muzułmanie. Większość z nich nie podziela twojej ideologii. Ty jednak zachowujesz się, jakby istniał tylko jeden rodzaj muzułmanów, mianowicie ten, który myśli w ten sam sposób, co ty. To jest absurd!

Demokracja jest dla niewiernych. Prawdziwy muzułmanin nie jest demokratą, ponieważ nie dba o opinię większości, a mniejszości go nie interesują. Interesuje go tylko to, co mówi islam. Co więcej, demokracja jest narzędziem hegemonii i stoi w sprzeczności z islamem. Dlaczego myślisz, że cały świat potrzebuje demokracji? A jeśli chodzi o homoseksualizm, Koranie wyraża się w tej kwestii bardzo precyzyjnie. Jest to zabronione i powinno być karane.

Takie oświadczenia pomagają rzucać podejrzenie na wszystkich muzułmanów. W wielu krajach naciska się na nich, aby zdystansowali się do Państwa Islamskiego, nawet jeśli nie mają nic wspólnego z terrorem.

Co z tego? Czy opowiadają się oni otwarcie przeciwko nam? (Śmiech) Myślę, że cieszymy się dużo większym poparciem, niż chcielibyście w to wierzyć. Ci, którzy pragną, aby muzułmanie opowiedzieli się po którejś ze stron, mają całkowitą rację. My idziemy nawet krok dalej. Wszyscy ludzie powinni ujawnić, czy poddają się woli Allaha, czy nie. Ci, którzy są przeciwko nam, są naszymi wrogami i należy z nimi walczyć. Dotyczy to również tych, którzy nazywają się muzułmanami, ale nie żyją tak, jak muzułmanie – pijąc alkohol, nie modląc się, nie poszcząc; ci , którzy nieustannie zmieniają partnerów i nie potrafią recytować Koranu.

Wielu muzułmanów w sposób świadomy wybrało taki styl życia.

Być może to prawda, ale nie taka jest wola Allaha. Gdy któregoś dnia zdobędziemy władzę na całym świecie, narzucimy wszystkim szariat. Ci ludzie będą musieli wtedy odpokutować za swoje zachowanie.

Fundamentalizm religijny jest równie stary, jak sama religia. Państwo Islamskie stosuje go jednak wraz z najbardziej brutalnymi konsekwencjami. Samowystarczalny światopogląd, w jasny sposób wyznaczający podział na dobro i zło, na przyjaciół i wrogów, sprawia, że wyznawcy z łatwością odnajdują swoją drogę w skomplikowanym świecie. Muzułmanie, którzy interpretują islam inaczej niż salafici, uważani są po prostu za niewierzących i ekskomunikuje się ich poprzez fatwę zwaną „takwir”. Dla uznanych za niewierzących jest to równoznaczne z karą śmierci, ponieważ odejście od islamu jest zabronione. Ekstremiści nie mają również żadnych skrupuółów w wykorzystywaniu religii do usprawiedliwienia zbrodni wojennych. Dla Abu Sattara, w walce o „prawdziwą wiarę” wszystkie środki są dozwolone. Dla tysięcy ludzi tego typu, to podejście jest wyraźnie atrakcyjne.

Porywacie niemuzułmańskie kobiety i robicie z nich seksualne niewolnice. Wieszacie na krzyżu i ścinacie głowy przedstawicielom innych religii, w tym dzieci. Jak to się ma do islamu?

Czemu nikt nie przejmował się wszystkimi ludźmi, których prezydent Syrii, Baszszar al-Asad, ma na sumieniu? A teraz, gdy chcemy ustanowić kalifat, to nagle jest taki problem? Odpowiadając na twoje pytanie: obowiązkiem każdego muzułmanina jest walka z każdym innowiercą, dopóki Allah nie będzie jedynym bogiem czczonym na świecie. Każdy ma szansę przyjęcia Allaha i wstąpienia na właściwą ścieżkę: „Zapłatą dla tych, którzy zwalczają Boga i Jego Posłańca i starają się szerzyć zepsucie na ziemi, będzie tylko to, iż będą oni zabici lub ukrzyżowani albo też obetnie im się rękę i nogę naprzemianległe, albo też zostaną wypędzeni z kraju. Oni doznają hańby na tym świecie i kary bolesnej w życiu ostatecznym.” (Koran, sura 5, werset 33) .

Większość muzułmanów nie wypowiada nikomu wojny. Miliardy ludzi, niezależnie od religii, żyją ze sobą w pokoju, a przynajmniej obok siebie.

„Oni by chcieli, abyście byli niewiernymi, tak jak oni są niewiernymi, abyście więc byli równi. Przeto nie bierzcie sobie opiekunów spośród nich, dopóki oni nie wywędrują razem na drodze Boga. A jeśli się odwrócą, to chwytajcie i zabijajcie ich, gdziekolwiek ich znajdziecie! I nie bierzcie sobie spośród nich ani opiekuna, ani pomocnika!” (sura 4, werset 89).

Unikasz pytań, konfrontując złożoną rzeczywistość z tekstami religijnymi. Jeśli jednak naprawdę chcesz prowadzić taki spór – w Koranie napisane jest również, że w religii nie ma przymusu. Gdzie indziej mowa jest o tym, że nie należy naruszać równowagi, ponieważ brak równowagi nie jest miły Bogu. To, co wy robicie, to właśnie naruszanie równowagi.

Tak, to jest napisane w drugiej surze. Znajdziemy tam również informację, że niewiernych należy zabijać lub wygnać, gdy tylko się ich odnajdzie.

To typowa strategia wykorzystywana przez fundamentalistów. Wybierają te źródła, które wspierają ich stanowisko, ignorując te, które stoją z nimi w sprzeczności.

Państwo Islamskie koncentruje się tylko i wyłącznie na walce i wprowadzaniu swojej wersji islamu. Milicja odrzuca nawet meczety, ponieważ odciągają ich od wiary. Zabytki i dzieła sztuki są niszczone, ponieważ postrzega się je jako bożków.

W trakcie złotego wieku islamu mieliśmy muzykę, taniec, malarstwo, kaligrafię i architekturę. Ty tymczasem propagujesz islam pozbawiony kultury i sztuki. Nie sądzisz, że czas podjąć dyskusję o treści religii i znaleźć jej współczesną interpretację?

Nie do nas należy interpretacja słowa bożego. W islamskim społeczeństwie wielokrotnie popełniano błędy. To, co nazywasz „złotym wiekiem”, było jednym z nich.

W takim razie powinieneś opowiadać się przynajmniej za pozwoleniem ludziom na czytanie Koranu w ich językach ojczystych, tak, aby zrozumieli, w jaki sposób powinni żyć. Większość nie mówi po arabsku lub nie rozumie tego języka.

Myślisz, że nawoływanie do walki i zabijania byłyby dobrze przyjęte w miejscach, gdzie ludzie czytaliby Koran w ich własnych językach?

To słowa Allaha, tak jak zostały zapisane w Koranie. Nie mamy prawa ich tłumaczyć. Nieważne, czy to, co jest napisane, jest dobrze, czy źle odebrane. Nie mamy prawa kwestionować choćby jednego słowa.

W celu umocnienia waszej władzy dbacie o to, aby ludzie byli niewykształceni. Takiej strategii używają wszyscy ekstremiści.

Ty masz swój punkt widzenia i my mamy swój.

Ale to wy walczycie ze wszystkimi, którzy nie podzielają waszego światopoglądu.

Chrześcijanie i żydzi prześladują tych, którzy posiadają surowce, ale nie dają im do nich dostępu. Ropa jest najlepszym przykładem. Stany interweniują we wszystkich obcych krajach tylko po to, aby bronić swojego dobrobytu. Czy to jest lepsze podejście? Nie walczymy, bo jesteśmy chciwi czy samolubni; walczymy o wartości i moralność.

Jeśli przyjrzeć się temu, co robicie w Iraku i w Syrii, trudno doszukać się moralności i wartości. Można odnieść wrażenie, że powodem waszych działań jest kompleks niższości. To samo dotyczy waszych rekrutów: to ludzie, którzy nie mogą się nigdzie odnaleźć i wreszcie natrafili na okazję, aby ziścić swe marzenia o władzy.

To nieprawda, że przychodzą do nas tylko ludzie, którzy nie osiągnęli w życiu sukcesu. Wielu spośród nich ukończyło studia wyższe, cieszą się wysokąa pozycją w życiu. Widzą oni nierówności, których my, muzułmanie, długo doświadczaliśmy, i chcą z nimi walczyć.

Ciągle mówisz o walce. Czy aby muzułmanie nie powtarzają nieustannie, że islam jest religią pokoju?

Jest tak, gdy ludzie podporządkowują się Allahowi. Allah jest miłosierny i wybacza tym, którzy za nim podążają.

Bohun, na podst. www.spiegel.de

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze