Dania znowu testuje granice wolności słowa

lars1
| 11 komentarzy|
image_pdfimage_print

“Dziewczęta w muzułmańskich rodzinach są gwałcone przez swoich wujków, kuzynów czy ojców”, powiedział w wywiadzie dla duńskiej prasy prezes Free Press Society, Lars Hedegaard. To stwierdzenie wywołało burzę medialną w Danii i reakcję prokuratury, która złożyła pozew wobec Hedegaarda w związku z „rasistowską wypowiedzią”.

lars1W złożonym później oświadczeniu prezes FPS przepraszał za uogólnienie i tłumaczył się, że jego wcześniejsze wypowiedzi potwierdzają, że zawsze mówił o islamie jako ideologii, a nie o muzułmanach. Søren Krarup z konserwatywnej Duńskiej Partii Ludowej (DF) twierdzi, że te wypowiedzi nie są bezpodstawne. Jego zdaniem dowody można znaleźć w książce „Mødom på Mode” („Moda na dziewictwo”). To historia duńskiej imigrantki, która opowiada jak była gwałcona przez wujka i nie miała odwagi poskarżyć się rodzinie.

Trzech dotychczasowych współpracowników FPS postanowiła w proteście opuścić jej szeregi. Chociaż osoby te – jak na przykład muzułmanin Nasser Khader, rzecznik ds. imigracji Konserwatywnej Partii Ludowej (DKF) – twierdzą, że uogólnienie Hedegaarda było krzywdzące, bronią go jednak przed zarzutami o rasizm. „Ta wypowiedź nie była rasistowska, wiele można powiedzieć o Larsie Hedegaardzie, ale nie to, że jest rasistą”, oświadczył Khader.

Duńscy politycy zwracają uwagę na inny aspekt całej historii – nadużycie przepisów antyrasistowskich do tłumienia wolności wypowiedzi. Khader uważa, że „to niedorzeczne, że zamiast walki politycznej preferuje się sąd. Nie wolno nam oceniać ludzi za ich wypowiedzi, ale za ich działania”.

Nikt przecież nie ukrywa, że założyciel islamu Mahomet skonsumował związek z dziewięcioletnią Aiszą i chociaż standardy ówczesnych czasów były inne – również w średniowiecznej Europie – to dzisiaj takie zachowanie jest gwałtem. Niestety, często media donoszą, że w krajach muzułmańskich praktyka zamążpójścia nieletnich dziewczynek nie jest wyjątkiem. I trudno w świetle życiorysu Mahometa twierdzić, że ten proceder nie ma nic wspólnego z islamem. Również Koran zawiera wzmiankę, że żoną może być kobieta niedojrzała płciowo. Sura „Rozwód” tak określa jedne z warunków brania rozwodu:
„A te spośród waszych żon, które już zwątpiły w okres miesięczny – jeśli macie wątpliwości –
niech czekają trzy miesiące; podobnie te, które jeszcze się nie rozwinęły.”

I chociaż istnieją tłumaczenia Koranu na angielski łagodzące to stanowisko, to w wielu innych tłumaczeniach i komentarzach do niego arabskie słowa „wallaee Lam yahidhna” oznaczają dosłownie „te, które nie miały (nigdy w przeszłości) menstruacji.”

W świetle europejskiego prawa seks z osobą nieletnią jest gwałtem, o czym wszyscy mieli okazję przekonać się w sprawie Romana Polańskiego. I chociaż w jego obronie podnosi się różne argumenty, to nikt o zdrowych zmysłach nie broni samego czynu.

Wypowiedź Hedegaarda brzmiała jak uogólnienie, które jest nieprawdziwe w dzisiejszym świecie i prezes FPS ją skorygował, i przeprosił za nią. Atak jaki przypuszczają na niego muzułmanie i część duńskiej lewicy przypomina tylko słowa piosenki Kazika Staszewskiego: „Niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi.”

Autor: Jan Wójcik

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze