Co myślą palestyńscy Arabowie?

1
Porozumienia z Oslo podpisano w Białym Domu 25 lat temu, 13 września 1993 r. Podpisuje Szimon Peres, minister spraw zagranicznych Izraela; przyglądają się: premier Izraela Icchak Rabin, prezydent Bill Clinton i Jasser Arafat oraz Mahmoud Abbas z OWP.(foto: www.history.com)
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Frimet i Arnold Roth

Jedną z najbardziej interesujących rzeczy, jakie robimy tutaj (na naszym blogu), jest przyglądanie się temu, co myślą palestyńscy Arabowie.

Jak wyjaśnialiśmy w naszej niedawnej próbie [„16-Jul-18: What do the Palestinian Arabs want? What do they believe? What do they think?”], przyglądanie się dokładnym, dobrze zebranym i inteligentnie zanalizowanym danym sondaży opinii publicznej jest nieodmiennie znacznie cenniejsze niż spekulacje mediów o tym, co palestyńscy Arabowie myślą i czego chcą. Często i swobodnie wypowiada się twierdzenia o aspiracjach palestyńskich Arabów. Bardzo często jednak dane mówią coś, co jest całkowicie sprzeczne z tymi twierdzeniami.

Krótko mówiąc: wiele z tego, co twierdzą media głównego nurtu o opinii publicznej wśród palestyńskich Arabów jest zwyczajnie błędne. My wypowiadamy się na podstawie starannie analizowanej pracy organizacji palestyńskich Arabów o nazwie Palestyński Ośrodek Badań Polityki i Sondaży [Center for Policy and Survey Research] (PSR). Na jego czele stoi szanowany profesjonalista, dr Chalil Szikaki. Nie mamy osobistych związków z nim ani z jego pracą. Listę naszych poprzednich analiz można zobaczyć tutaj.

Oto kilka spostrzeżeń, jakie znaleźliśmy w PSR – Sondaż opinii publicznej numer 69, opublikowanym 12 września 2018. Opiera się na danych zebranych w osobistych wywiadach w poprzednim tygodniu na próbie liczącej 1270 dorosłych palestyńskich Arabów.

Przywódcy polityczni?

Z naszej perspektywy i z terroryzmem arabskim przeciwko Izraelczykom ciążącym w naszej pamięci, najwyraźniejsze spostrzeżenia odnoszą się do Mahmouda Abbasa, słabnącego dożywotniego prezydenta Autonomii Palestyńskiej:

• Ponad sześciu z każdych dziesięciu palestyńskich Arabów chce, by zrezygnował z urzędu. Jest to minimalnie więcej niż pokazywał poprzedni sondaż. Odrzucenie wynosi 52% na Zachodnim Brzegu i 78% w Strefie Gazy.

• Przeważająca większość nie zgadza się z jego najważniejszymi wewnętrznymi posunięciami politycznymi. Ogólnie ponad połowa palestyńskich Arabów widzi obecnie Abbasa jako obciążenie.

• Kto więc, ich zdaniem, powinien mieć władzę? Dwie trzecie jest przeciwko jego decyzji (której nie jest w stanie zrealizować) rozbrojenia grup terrorystycznych w Strefie Gazy.

• Ponadto, większość odrzuca jego żądanie, by Hamas przekazał kontrolę nad Strefą Gazy tak zwanemu rządowi pojednania, kontrolowanemu przez AP.

• Związane z tym: większość palestyńskich Arabów mówi, że popiera starania Hamasu doprowadzenia do długotrwałego porozumienia Tahdia z Izraelem, nawet jeśli nie uda się stworzyć rządu pojednania. (Tahdia lub Tahdiya jest arabskim słowem tłumaczonym zazwyczaj jako zawieszenie broni lub uspokojenie. Nie oznacza rozejmu ani pokoju.)

• Te dane pokazują, że obecnie jest więcej ogólnego zaufania i poparcia dla Hamasu niż dla Abbasa i jego Fatahu/AP/OWP. Jedni i drudzy otrzymują jednak mniej poparcia niż przy poprzednim sondażu, opublikowanym trzy miesiące temu.

• Jeśli chodzi o partie polityczne, to gdyby wybory (które były przeprowadzone ostatni raz w 2006 r.) do liczącej 132 miejsc Palestyńskiej Rady Legislacyjnej odbyły się teraz, 27% mówi, że poparłoby Hamas (mniej niż w sondażu latem); 36% głosowałoby na Fatah (także mniej niż wynik latem); a wszystkie inne partie razem uzyskałyby 10%. 28% niezdecydowanych byłoby większą grupą niż ci, którzy głosowaliby na Hamas. Dla porównania, Hamas pokonał długo dominujący Fatah w tych wyborach w 2006 r., otrzymując 76 miejsc z 132. Nastąpił chaos, a potem w czerwcu 2007 r. wybuchły walki zbrojne między siłami zbrojnymi Fatahu i Hamasu w Strefie Gazy. Zwycięzcą tej krwawej łaźni (fizycznej, nie wyborczej) był Hamas, który twardo trzyma się u władzy do dziś. Przez kolejnych 12 lat nie było żadnych wyborów i nic ich nie zapowiada.

• Pozostawiając jednak frakcje i skupiając się na postaciach, obraz staje się zagmatwany.

• Gdyby w zeszłym tygodniu były wybory miedzy dwiema osobami:

• Gdyby to był Mahmoud Abbas przeciwko Ismailowi Hanijeh (z Hamasu), Abbas wygrywa 47% do 45%.

• Gdyby zamiast Abbasa kandydatem Fatahu był uwięziony morderca Marwan Barghouti, zmiażdżyłby Hanijeha znaczącą przewagą 58% do 37%.

Rola Stanów Zjednoczonych?

Nie jest tajemnicą, że przywódcy palestyńskich Arabów przeżywają ciężkie czasy z administracją Trumpa. Jak wpływają na opinię publiczną palestyńskich Arabów takie posunięcia USA jak zakończenie większości pomocy finansowej dla AP, anulowanie wpłat na UNRWA, przeniesienie ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy?

• Aż 90% uważa obecnie, że USA są stronnicze na rzecz Izraela.

• Połowa chce, by ich przywódcy całkowicie odrzucili to, co w sondażu nazwano amerykańską ”Umową Stulecia” – której warunków nikt jeszcze nie widział – ponieważ „z pewnością będzie zła dla Palestyńczyków”.

• Ponadto większość sprzeciwia się wznowieniu jakiegokolwiek dialogu w USA.

• Większość jest także przeciwna powrotowi do negocjacji z Izraelem.

Jak źle wyglądają sprawy?

Sondaż przygląda się również temu, jak zwykli ludzie oceniają swoje warunki życiowe. Wyniki są ponure. Jaki odsetek uważa swoje warunki za „pozytywne”?

• W Strefie Gazy, oszałamiające 5%

• Na Zachodnim Brzegu, tylko 19%.

• Ogólnie, 77% niepokoi się, że redukcja pomocy zagranicznej od USA i innych spowoduje wzrost bezrobocia, więcej biedy i dalsze pogorszenie warunków życia codziennego.

• Kogo obwiniać za to nieszczęście? 43% mówi, że AP i jej szefa, Mahmouda Abbasa – a należy zauważyć, że Gazańczycy mówią to dwukrotnie częściej niż mieszkańcy Zachodniego Brzegu. 24% obwinia Hamas. 8% mówi, że to Egipt spowodował problemy. 17% mówi, że ”inni”.

• 59% palestyńskich Arabów mówi, że nie może bez strachu krytykować Autonomii Palestyńskiej (poza rozmową z ankieterami) – co nie jest zaskakujące, biorąc pod uwagę naturę tych dwóch reżimów. A 77% mówi, że w organach Autonomii Palestyńskiej panuje korupcja.

• Jedna trzecia palestyńskich Arabów mówi, że chciałaby wyemigrować, gdyby mogła. Ten trend jest znacznie silniejszy w Gazie (około 50%) niż na Zachodnim Brzegu (22%).

Przemoc?

• Dwie trzecie – a to dotyczy zarówno Gazy, jak Zachodniego Brzegu – faworyzują pozwolenie „zbrojnym batalionom”, to znaczy uzbrojonym frakcjom terrorystycznym, na pozostanie tam, gdzie są obecnie.

• 68% popiera (a 25% sprzeciwia się) decyzji AP zakończenia współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa z Izraelem. Równocześnie 69% sądzi, że kierownictwo palestyńskich Arabów nigdy nie wprowadzi w życie tej decyzji.

Pokój?

Czy życie stało się lepsze, czy gorsze od podpisania Porozumień z Oslo między AP Arafata a rządem Izraela w 1993 r.? I jak będzie wyglądał pokój, kiedy nastanie?

• 73% mówi „warunki dzisiaj są gorsze” niż przed Oslo.

• 36% obwinia o to Izrael, ponieważ „odmawia zakończenia okupacji”

• 35% mówi, że jest to niepowodzenie ”społeczności międzynarodowej”, która nie naciska silniej na Izrael

• 65% wierzy, że Porozumienia z Oslo „zaszkodziły narodowym interesom”.

• Poparcie dla rozwiązania w postaci dwóch państw wzrosło nieco w porównaniu do sytuacji sprzed trzech miesięcy: 47%.

• Poproszeni o wybór między (a) rozwiązaniem w postaci dwóch państw, (b) rozwiązaniem w postaci jednego państwa (c) i jakimkolwiek trzecim rozwiązaniem, dwa państwa wygrywają większością 53%.

• Równocześnie 56% mówi, że rozwiązanie w postaci dwóch państw nie jest dłużej praktyczne z powodu izraelskich osiedli.

• Czy zgadzają się, że szanse na stworzenie państwa palestyńskich Arabów obok państwa Izrael w ciągu następnych pięciu lat są nikłe lub nieistniejące? Tak, mówi 72% palestyńskich Arabów.

• Dla 30% preferowany kolejny etap oznacza prowadzenie walki zbrojnej przeciwko „izraelskiej okupacji. 39% mówi, że „negocjacje są najbardziej skutecznym środkiem ustanowienie państwa palestyńskiego obok państwa Izrael”.

Nie należy oczekiwać ani doszukiwać się spójności lub konsekwencji.

• 80% uważa, że świat arabski nie widzi Palestyny jako „swojej głównej sprawy”, co brzmi poprawnie, naszym zdaniem.

• Przygnębiająco, 57% „wierzy, że długoterminową ambicją Izraela jest rozszerzenie państwa Izrael od rzeki Jordan do Morza Śródziemnego i wydalenie palestyńskiej populacji”.

Największe wyzwanie?

Co palestyńscy Arabowie widzą jako najpoważniejszy problem, stojący dzisiaj przed ich społeczeństwem? Patrzą w wielu różnych kierunkach.

• 27%: bieda i bezrobocie

• 25%: „okupacja” i „izraelskie osiedla”

• 22%: korupcja publicznych instytucji Autonomii Palestyńskiej

• 20%: „oblężenie” (przez Izrael) Strefy Gazy

• 3%: brak jedności narodowej.

W sumie, trudno nie zauważyć poczucia desperacji, w tych sondażach które PSR prezentuje co 90 dni. Tyle wysiłku, tyle doniesień medialnych, tyle pomocy zagranicznej, tyle marnotrawstwa… tak mało czegokolwiek konstruktywnego, co można by za to pokazać – poza tym, że większość z nich zgadza się teraz, że bieda jest na czele listy ich trudności. Ale także w tej sprawie są beznadziejnie podzieleni.

Są fatalnie rządzeni przez skorumpowanych politycznych funkcjonariuszy i wyrachowanych krętaczy, którzy nigdy nie wykazali najmniejszego zainteresowania ani zdolności w zajęciu się żywotnymi sprawami dręczącymi ich ludność.

2

Tłumaczenie Małgorzata Koraszewska
Źródło: www.listyznaszegosadu.pl

Frimet i Arnold Roth
Rodzice zamordowanej przez terrorystów z Hamsu 15-letniej Malki Roth. Ich córka została zamordowana 9 sierpnia 2001 roku podczas zamachu na restaurację Sbarro. W zamachu zamobójczym zginęło wówczas 15 cywilów, w tym 7 dzieci, 130 osób zostało rannych. Frimet i Arnold Roth od wielu lat prowadzą stronę internetową This Ongoing War. Założyli również fundację imienia swojej córki, zajmującą się pomocą dla dzieci żydowskich, muzułmańskich i chrześcijańskich.

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze