Bośnia pogrąża się w radykalnym islamie

Meczet King Fahd w Sarajewie zbudowany za petrodolary Arabi Saudyjskiej
| 6 komentarzy|
image_pdfimage_print

Muzułmańscy Bośniacy stanowią dziś w Bośni i Hercegowinie 48% ludności, Serbowie 37%, a Chorwaci 14%. Wiele wskazuje jednak na to, że dzięki saudyjskim pieniądzom kraj jest na najlepszej drodze, żeby stać się Iranem Europy.

Jednym z przywódców religijnych liczącego niecałe 5 milionów mieszkańców kraju jest wahabicki mufti Reis Ulema Mustafa Cerić, który nie tylko udziela już szariackich ślubów, ale wzywa rodaków do wprowadzenia w kraju islamskiego prawodawstwa, co stawia sobie za długofalowy cel polityczny. Nieformalna milicja szariacka jawnie patroluje już ulice miasta i z ukrycia tropi całujące się w parku pary. Pod okiem muftiego napięta sytuacja w kraju grozi wybuchem kolejnej wojny domowej, a pieniądze z Arabii Saudyjskiej finansują budowę kolejnych meczetów, na przykład nowego Meczet Króla Fahda w Sarajewie.

Cerić gloryfikuje Turcję za wprowadzenie na Bałkanach islamu, a w drażliwej kwestii powojennych resentymentów, oskarżając niemuzułmańską połowę rodaków stwierdza, że „Nikt nie musi nam udowadniać, ani my nie musimy nikomu udowadniać, kto przeprowadził i kto nie ukarał tych, którzy dopuścili się ludobójstwa”.

Miasto Mostar już podzieliło się na część muzułmańską i katolicką. W zamieszkałym w 98% przez muzułmanów Sarajewie chrześcijańskie zakonnice nie są obsługiwane przez prowadzone przez zwolenników proroka piekarnie, napady na kościoły są na porządku dziennym (na sam katolicki kościół św. Łukasza 22-krotnie). Popi natomiast boją się pojawiać na ulicach miast w swoich tradycyjnych strojach.

Dzieli się też sama społeczność muzułmańska. W latach 90 do kraju wjechało około dwa tysiące arabskich bojowników, między innymi filipiński założyciel radykalnych ugrupowań terrorystycznych Abu Sayyaf. Po ustaniu walk wielu z nich ożeniło się i osiedliło w BiH. Obecnie, wspierani milionami saudyjskich petrodolarów stanowią rdzeń wahabickich wpływów i napędzają radykalizację pozostałych muzułmanów, szczególnie w Sarajewie i wschodniej Bośni.

Meczet King Fahd w Sarajewie zbudowany za petrodolary Arabi Saudyjskiej

„Są już mocno osadzeni w naszych mediach, administracji religijnej, na uniwersytetach, w naszych meczetach i szkołach koranicznych, w naszej nauce, generalnie wszędzie” – już przed laty przestrzegał teolog Resid Hafizovic. Jego zdaniem wahabici koncentrują się na budowaniu swej siły wśród młodzieży. Islamizacja kraju postępuje w zastraszającym tempie – w samym Sarajewie w ciągu jednego dnia zmieniono nazwy 500 ulic i placów, wymazując pamięć o jakichkolwiek niemuzułmańskich bohaterach tego regionu.

Tymczasem minister edukacji Emir Suljagic wycofał się z planów zlaicyzowania systemu szkolnictwa i podał się niedawno do dymisji, po otrzymaniu listu z pogróżkami i pociskiem 7.23 mm. Nie otrzymała go na szczęście jeszcze minister spraw wewnętrznych Maria Fekter, która jest zwolenniczką „europejskiego islamu”, równouprawnienia mężczyzn i kobiet oraz dialogu międzyreligijnego. Jej poglądy nie są jednak zbyt popularne ani w kraju, ani za granicą – to w końcu wpatrzony w osmańską Turcję, pro-wahabicki Cerić otrzymał pokojową nagrodę UNESCO i przyjęty został do rady Fundacji Wiary Tony’ego Blaira.

Oprac. GeKo

Źródła: http://www.preussische-allgemeine.de/nachrichten/artikel/islamisierung-in-aller-stille.html

http://dalje.com/en-world/reis-ceric–we-know-serbia-committed-genocide/23148

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze