Wiadomość

Turcja jest partnerem strategicznym Rosji

Spotkanie Putin Erdogan, w Rosji styczeń 2020 (zdj. ilustr.)
Spotkanie Putin Erdogan, w Rosji styczeń 2020 (zdj. ilustr.)

Od początku napaści Rosji na Ukrainę Zachód wielokrotnie przyjmował nowe pakiety sankcji wobec Moskwy. Należąca do NATO Turcja nie bierze w tym udziału; wręcz przeciwnie, handel między państwami kwitnie. Turcja staje się szalupą ratunkową dla rosyjskich interesów, gospodarki i oknem na świat dla samych Rosjan. 

Nie jest tajemnicą, że w tureckich portach cumują jachty rosyjskich oligarchów, których majątek został objęty przez Zachód sankcjami. Od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę Turcja, kraj NATO, deklaruje wierność obu partnerom i nie uczestniczy w sankcjach.

Dla Turcji jest to opłacalne. Import z Rosji i eksport do niej podwoiły się w ciągu roku. Rosja staje się największym partnerem handlowym Turcji, zastępując Niemcy – wynika z danych Niemiecko-Tureckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (AHK Turcja) w Stambule. Firmy tureckie i chińskie wypełniają luki po wycofaniu się zachodnich przedsiębiorstw. Turcja wyprzedziła Niemcy w sprzedaży maszyn i urządzeń do Rosji.

Ankara wykorzystała sytuację na wiele sposobów. „Od początku wojny Turcja mogła importować tańsze źródła energii” – mówi Erdal Yalcin, profesor międzynarodowych stosunków gospodarczych na Uniwersytecie Nauk Stosowanych w Konstancji i pracownik naukowy w Kilońskim Instytucie Gospodarki Światowej (IfW). Jeszcze przed rosyjską wojną napastniczą ropa i gaz pochodziły głównie z Rosji. Import rosyjskiej ropy do Turcji w 2022 r. wzrósł mniej więcej trzykrotnie. W obliczu kryzysu walutowego i galopującej inflacji partnerstwo gospodarcze z Rosją otwiera drogę do kolejnej kadencji rządów Erdogana.

Turcja jest też bardziej niż kiedykolwiek obecna w Rosji: rosyjskie media donoszą, że otwierają się tureckie restauracje i sklepy z ubraniami: marka Koton zastąpiła na przykład Marks & Spencer. Pogłębienie stosunków gospodarczych między Turcją a Rosją jest „powodem do dużego niepokoju” stwierdził minister spraw zagranicznych UE Josep Borrell. Ankara jego zdaniem nie powinna proponować Rosji żadnych rozwiązań mających na celu obejście sankcji.

„Turcja importuje ropę z Rosji, przetwarza ją w swoich rafineriach, a następnie sprzedaje jako turecki produkt do Europy. To jest obchodzenie sankcji w sposób legalny” – zwraca uwagę Erdal Yalcin.

Handel półprzewodnikami z UE to także przykład obejścia sankcji w sposób legalny. Eksport chipów z Unii do Rosji znacznie spadł od początku wojny. Z drugiej strony rośnie eksport tych chipów do Turcji, a stamtąd jadą do Rosji. „Jeśli nabywcą jest w 100 procentach turecka firma, to jest to legalne” – podkreśla specjalista. Firma musi jedynie wprowadzić kosmetyczne zmiany w produkcie; czasem wystarczy zmienić naklejkę.

Dla Rosji Turcja jest wybawcą: ci, którzy chcą jechać do Europy, najczęściej lecą przez ten kraj, który jest najważniejszym kierunkiem wakacyjnych podróży Rosjan. Do UE nie jest im łatwo wjechać. Rosjanie chętnie kupują w Turcji domy i mieszkania. Od stycznia do listopada sprzedano Rosjanom 14 tys. nieruchomości, a w 2019 roku było to niecałe 3 tysiące.

W pierwszych 11 miesiącach 2022 roku w Turcji powstało łącznie 131 rosyjskich spółek akcyjnych i 1077 rosyjskich spółek z ograniczoną odpowiedzialnością – wynika z danych Tureckiej Izby Handlowej TOBB. Dla porównania w roku 2019 było to odpowiednio 17 i 95. Turcja korzysta również z rosyjskich pieniędzy. Rachunek bieżący kraju wskazuje na wysoki napływ kapitału, którego źródła nie można do końca wyjaśnić, „czyli chodzi głównie o pieniądze, które są wwożone do kraju w walizce” – mówi prof. Yalcin.

Turcja próbuje mediować między Moskwą a Kijowem. Dobre relacje prezydenta Erdogana z Putinem są uważane za kluczowe dla umowy zbożowej. Zażyłość ta i spotkania obu satrapów są dla tureckiej głowy państwa mało ryzykowne z punktu widzenia polityki wewnętrznej – w przeciwieństwie do głów państw zachodnich.

Rosja i Turcja chcą zwiększyć obroty handlowe do 100 mld dolarów do końca 2030 roku. Rosja chce też zbudować w Turcji największy europejski hub gazowy. We współpracy z Rosją budowana jest tam obecnie pierwsza elektrownia atomowa kosztująca 20 mld dolarów, a dwie kolejne są w przygotowaniu.

Udostępnij na
Video signVideo signVideo signVideo sign

Piotr S. Ślusarczyk

Doktorant UKSW, badacz islamu politycznego, doktor polonistyki UW; współprowadzący portal Euroislam.pl; dziennikarz telewizyjny i radiowy.

Inne artykuły autora:

Europa walczy z nielegalną imigracją – słowami

Kaznodzieja nienawiści deportowany z Niemiec

Polityczna rozgrywka spalonym Koranem