Berlin: Inicjatywa przeciw tureckim plakatom

Turecki plakat reklamowy firmy Kabel Deutschland
| 1 komentarz|
image_pdfimage_print

W Berlinie trwa debata na temat używania języka tureckiego na billboardach. Politycy oponują propozycji burmistrza berlińskiego Neuköll, który chciałby zakazu używania języka tureckiego w niemieckich reklamach.

Turecki plakat reklamowy firmy Kabel DeutschlandHeinz Buschkowsky (Partia Socjaldemokratyczna, SPD), burmistrz berlińskiej dzielnicy Neukölln głośno krytykuje cel i znaczenie plakatów reklamowych w języku tureckim. Proponuje zakaz takiej reklamy na ulicach Berlina. Coraz więcej firm i to nie tylko tureckich, np. IKEA czy Kabel Deutschland kieruje swoje marketingowe przesłanie do imigrantów w ich języku ojczystym.

Burmistrz Buschkowsky twierdzi, że to “aspiracje do hegemonii” argumentując, że tylko 10 procent mieszkańców Berlina to Turcy. W Rotterdam czy Glasgow, gdzie również są duże skupiska imigrantów reklamy są w języku danego państwa.

Z poglądem Buschkowskiego nie zgadza się Barbara Schmidt z portalu nieruchomości Immo-Welt. Jej główną grupą docelową nie są Turcy niemówiący po niemiecku, ale reklama trafia do nich bardziej w języku ojczystym. Dlatego też w dzielnicach zamieszkałych w większości przez Turków rozplanowuje tureckojęzyczne plakaty.

Andreas Germershausen, zastępca berlińskiego komisarza ds Integracji i Imigracji, popiera działania burmistrza Neukölln. Sam urząd swoje kampanie przygotowuje w języku niemieckim, poza broszurami dla nowych imigrantów i osób starszych.
Nawet przebywający w ubiegłym roku w Niemczech premier Turcji Recep Tayyip Erdogan wezwał tureckich imigrantów do nauki języka niemieckiego.

Buschkowsky spotkał się także z krytyką ze strony innych polityków. Martin Lindner z (Wolnej Demokratycznej Partii, FDP) uważa, że można integrować obcokrajowców tylko przy użyciu ich języka. Peter Trapp (Chrześcijańska Unia Demokratyczna CDU), szef komitetu spraw wewnętrznych, pokazuje, że w Niemczech są także plakaty po angielsku, cyrylicą, nie wspominając o polskich. Nawet wewnątrz partii nazwali inicjatywę burmistrza nonsensem.

Te zastrzeżenia polityków są zrozumiałe, ponieważ sami wykorzystują jeżyk turecki w wyborczych kampaniach. Przykładem jest plakat Fritza Felgentreu’a partyjnego kolegi Buschkowsky’ego.

Plakaty wyborcze SPD w języku tureckim

Jan Wójcik na podst. Islam in Europe

Chętnie nas czytasz?

Od 9 lat w Polsce informujemy o zagrożeniu politycznym islamem.
Dostarczamy unikalne treści, publikujemy teksty naukowe, bierzemy udział w konferencjach, a także wpływamy na inne media i polityków.
Dzięki wsparciu jesteśmy w stanie utrzymać niezależność i zrealizować nasz cel:

Demokratyczna Europa wolna od islamskiego fundamentalizmu.

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze