Allach w metrze budzi oburzenie

foto
| 7 komentarzy|
image_pdfimage_print

Reklama w metrze w Toronto przekonuje, że Allach jest jedynym Bogiem; chrześcijanie chcą mieć tam własne ogłoszenia z Jezusem, protest żydowski jest odrzucany, a islamska propaganda wciąż wisi.

Reklama zamieszczona w metrze w Toronto przez radykalne ugrupowanie islamskie ogłasza pasażerom, że „Nie ma innego Boga niż Allach”. Mieszkańcy są wzburzeni, lecz urzędnicy twierdzą, że reklama nie narusza regionalnego Kodeksu Praw Człowieka. 

Chrześcijanie zarzekają się, że zamieszczą własną reklamę: „Jezus jest Drogą”. Natomiast Jewish Defense League podaje, że muzułmańskie ogłoszenia sponsorowane są przez ugrupowanie, na którego stronie internetowej można znaleźć odnośnik do innej strony zawierającej wypowiedź, że „każdy muzułmanin powininien być terrorystą”.

Islamskie plakaty rozwieszone zostały na kilku stacjach metra przez grupę Walk-in Islamic Infocentre. Jak twierdzi czlonek JDL, Meir Winstein, ugrupowanie to ma powiązania „z najgorszą z najgorszych” stron internetowych,. „Ta reklama jest rażąco obraźliwa, ale najważniejsze z tego wszystkiego jest to, jaka organizacja za nią stoi i jakie ma powiązania”, mówi Weinstein. Jeden z linków na stronie Islamic Center odnosi się do Islamic Research Foundation, której dyrektorowi, Zakirowi Naikowi zabroniono wystąpień w Wielkiej Brytanii i Toronto. W swoim ostatnim nagranym na wideo wykładzie Naik porównuje się do byłego dowódcy Al-Kaidy, Osamy bin Ladena: „Jeżeli [Osama bin Laden] walczy z wrogami islamu, to jestem z nim. Jeżeli atakuje Amerykę, która jest największym terrorystą, to jestem z nim”, głosi Naik i dodaje: „Każdy muzułmanin powinien być terrorystą.”

Komisja Transportu w Toronto (TTC) odrzuciła skargi wobec centrum islamskiego, argumentując to tym, że ogłoszenie samo w sobie nie ma powiązań ze stronami internetowymi. „TTC przyznaje, że niektóre reklamy mogą powodować kontrowersje, i że na pewno będą ludzie sprzeciwiający się przesłaniu związanym z reklamodawcą”, powiedział rzecznik TTC Brad Ross. „Ale samo zamieszczenie reklamy nie narusza zasad TTC, ani kanadyjskiego prawa. Usunięcie jej tylko ze względu na to, że jest kontrowersyjna lub kogoś obraża nie jest wystarczającym ku temu powodem. (…) Decyzja o tym, czy odrzucić, czy zaakceptować daną reklamę, nie zapada ze względu na to, czy ktoś jest nią obrażony, czy nie. Ta reklama nie narusza Kodeksu Praw Człowieka. Nie możemy odrzucić reklamy dlatego, że forsuje ona jakiś pogląd, czy też religię.”

Islamic Info Centre twierdzi, że „głównym zamierzeniem reklamy było podniesienie świadomości na temat islamie. Nigdy nie mieliśmy na celu nawoływać ludzi do zmiany wiary. Mają wybór, czy daną rzecz zaakaceptować, czy odrzucić.”

Organizacja Canada Family Action Coalition skwitowała to tak: „Ta reklama jest obraźliwa dla wszystkich niemuzułmanów. Sugeruje, że inne religie są bezprawne”. Nawet założyciel Kanadyjskiego Kongresu Muzułmanów miał zastrzeżenia wobec reklamy, tłumacząc, że „w oczywisty sposób obraża ona ludzi. Mówi, że twój bóg nie jest prawdziwym bogiem, tylko mój nim jest”. (p)

Źródło: http://www.israelnationalnews.com/News/News.aspx/154998#.T5e2CtljO7t
Tłumaczenie: JK

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze