Administracja Obamy wspierała ekstremistę

Bin Bayyah (drugi z lewej) podczas spotkania z urzędnikami Obamy w Białym Domu
| 1 komentarz|
image_pdfimage_print

Departament Stanu przeprosił za promowanie muzułmańskiego duchownego, który poparł zabijanie amerykańskich żołnierzy.

Bin Bayyah (drugi z lewej) podczas spotkania z urzędnikami Obamy w Białym Domu
Bin Bayyah (drugi z lewej) podczas spotkania z urzędnikami Obamy w Białym Domu

Przeprosiny pojawiły się po publikacji raportu Washington Free Beacon. Opisano w nim szczegółowo, jak State Department’s Counter Terrorism Bureau (Biuro ds. Zwalczania Terroryzmu) promowało szejka Abdallaha Bin Bayyaha, wiceprzewodniczącego radykalnej grupy muzułmańskich uczonych, która została założona przez przywódcę Bractwa Muzułmańskiego nawołującego „do śmierci Żydów i Amerykanów”. Sam Bin Bayyah jest jednym z kilku duchownych, którzy w 2004 roku zatwierdzili fatwę, czyli religijny nakaz, aby zabijać amerykańskich żołnierzy walczących w Iraku.

Biuro kilkakrotnie przeprosiło za publikację wpisów na Twiterze na rzecz Bin Bayyaha i promowanie jego artykułu na swojej stronie internetowej. „Nie powinniśmy byli opublikować tego wpisu. Został on już usunięty” – tak brzmiała odpowiedź dla internautów, których rozgniewał pierwszy post.

Bin Bayyah jest od dawna postacią kontrowersyjną, a jego obecność w 2013 roku na spotkaniu w Białym Domu rozjuszyła krytyków administracji Obamy.

Bin Bayyah pełnił funkcję wiceprezesa związku International Union of Muslim Scholars założonego przez lidera Bractwa Muzułmańskiego, Jusufa al-Karadawiego, który według Fox News, „wezwał do śmierci Żydów i Amerykanów, a sam nie ma prawa wjazdu do Stanów Zjednoczonych”. Ponadto raporty podają, że Bin Bayyah „wezwał ONZ do penalizacji bluźnierstwa” i „opowiedział się za Hamasem”.

Analityk ds. terroryzmu Patrick Poole potępił twiterowe wpisy Departamentu Stanu w ubiegłym tygodniu, stwierdzając, że departament musi uważniej sprawdzać muzułmańskich przywódców, których promuje. „Obecna administracja nadal próbuje promować ekstremistycznych duchownych, jak Bin Bayyah, w ramach jakiejś baśniowej polityki zagranicznej i przedstawiać ich jako swego rodzaju opozycję do al-Kaidy”, skomentował Poole.

Agaxs na podst. www.freebeacon.com

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze