Abbas zaprzecza palestyńskim atakom na Izraelczyków

Rami Hamdallah
| 3 komentarzy|
image_pdfimage_print

Przywódcy Autonomii Palestyńskiej odmawiają przyjęcia do wiadomości fali ataków terrorystycznych przeprowadzanych w Izraelu i na Zachodnim Brzegu.

Rami Hamdallah
Rami Hamdallah

Rząd AP kierowany przez premiera Ramiego Hamdallaha spotkał się, aby omówić kwestię eskalacji przemocy. W serii ataków palestyńskich w ostatnich dniach śmierć poniosło czterech Izraelczyków a kilku innych zostało rannych. W oświadczeniu wydanym po spotkaniu oskarżono międzynarodową społeczność o „nie ruszenie palcem”, aby pociągnąć izraelski rząd do odpowiedzialności za rzekomo natychmiastowe wykonywanie egzekucji na palestyńskich cywilach.

„Izraelski rząd i jego premier muszą być pociągnięci do odpowiedzialności za swoje decyzje umożliwiające siłom okupacyjnym zabijanie i mordowanie bezbronnych dzieci i cywilów, którzy stali się stałym celem aktów natychmiastowych egzekucji i morderstw popełnianych z zimną krwią pod fałszywymi pretekstami, czego codziennie jesteśmy świadkami”, czytamy w komunikacie AP.

Prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmud Abbas, koncentrował się w swoich ostatnich przemówieniach na przemocy osadników wobec palestyńskich wiosek, ignorując falę ataków palestyńskich nożowników w całym Izraelu.
W inauguracyjnej wypowiedzi na posiedzeniu Komitetu Wykonawczego OWP Abbas oskarżył żołnierzy izraelskich o zabicie trzyletniego palestyńskiego dziecka „pod pretekstem, że rzucał kamieniami”. Jedynym przypadkiem w niewielkim stopniu odnoszącym się do sprawy była śmierć 13- letniego Shadiego Ubaidallaha z obozu dla uchodźców Aida niedaleko Betlejem, w incydencie, który jest obecnie przedmiotem dochodzenia IDF.

„Szczerze mówiąc, nie znamy powodów tego wszystkiego – powiedział Abbas – ponieważ strona palestyńska nie zaatakowała, ani nie przeprowadziła żadnego działania przeciwko Izraelczykom. Mieszkańcy Jerozolimy działają w obronie własnej, do czego mamy prawo. Musimy chronić nasze święte miejsca – islamskie i chrześcijańskie. Jeśli oni [Izraelczycy] myślą o podzieleniu Al-Aqsy, nigdy to nie nastąpi”.

Dwa dni później ton Abbasa był nieco bardziej ugodowy, choć nadal daleki był od uznania poszczególnych aktów terroru palestyńskiego czy wezwania do jego natychmiastowego zakończenia. „Nie będziemy stosować przemocy, ani nie użyjemy siły”, powiedział w odniesieniu do rzekomej przemocy osadników, przemawiając na otwarciu centrum handlowego w Ramallah. „Jesteśmy bardzo pokojowi i wierzymy w powszechny, pokojowy opór … to jest nasze prawo, tak długo, jak ma miejsce agresja”. Abbas nie określił, co dokładnie znaczy pokojowy opór.

W przeciwieństwie do Abbasa, premier Hamdallah mówił wprost o „powszechnym przebudzeniu” skoncentrowanym w Jerozolimie: „To co się dzieje, to powszechne przebudzenie spowodowane przede wszystkim próbami czasowego podzielenia [dostępu] do meczetu Al-Aksa przez izraelskiego okupanta. Jeśli by mu się to udało, następnym krokiem byłoby na pewno przejście do fizycznego podziału”.

Abbas i jego rząd powtarzają plotki i dezinformację rozpowszechniane w palestyńskich mediach społecznościowych, zamiast je dementować i prostować. W ten sposób kierownictwo Autonomii Palestyńskiej ulega populizmowi i prowadzi debatę w sferze emocjonalnej, zamiast starać się doprowadzić ją do racjonalności.

Na skutek demonizowania Izraela i jego rządu wobec palestyńskiej opinii publicznej, Abbas podcina gałąź, na której siedzi. Jego zwolennikom trudno będzie wybaczyć przywódcy, który oskarża rząd izraelski o wykonanie egzekucji z zimną krwią na dziecku, podczas gdy w tym samym czasie nawołuje do wznowienia negocjacji. Gdyby wierzyć propagandzie Abbasa, Hamas byłby jedyną wiarygodną alternatywą.

Xsara, na podstawie: www.timesofisrael.com

————————-

Z ostatniej chwili:
8 października w atakach palestyńskich terrorystów zostało rannych przynajmniej siedmiu Izraelczyków, w tym dwóch ciężko.

W trakcie opracowywania materiału pojawiła się informacja o trzech bombach zapalających rzuconych na policję w Jaffie. Policjanci aresztowali dwóch nastoletnich sprawców. Tym razem obyło się bez rannych.
Tymczasem w ONZ sekretarz generalny Ban Ki-moon wezwał Izrael do przeprowadzenia śledztwa w sprawie zabicia palestyńskich terrorystów przez izraelskie służby bezpieczeństwa. Nie wspomniał o palestyńskiej przemocy w stosunku do Żydów. (red.)

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze