Źródłem terroryzmu jest religia, nie bieda

image001
Muhammad Atta, przywódca zamachowców z 11/9, absolwent inżynierii i architektury
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Piotr Ślusarczyk

W mediach pojawia się mit fałszujący rzeczywistość – jakoby terroryzm islamski napędzany był nie tyle ideologią religijną, co biedą czy wykluczeniem społecznym.

Taki sposób przedstawiania rzeczywistości ma pokazać terrorystów jako ofiary niesprawiedliwego systemu społecznego, a sam zamach ma być wyrazem swoistego buntu przeciw krzywdzie wynikającej z różnic ekonomicznych. Myślenie tymi kategoriami wyrasta w istocie z milcząco przyjmowanego modelu marksistowskiego – to nie religia czy ideologia, lecz warunki społeczne „produkują terrorystów”.

Problem polega jednak na tym, że stanowisko to ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. W 2016 roku Bank Światowy przedstawił raport na temat sposobów przeciwdziałania terroryzmowi. Wynika z niego, że „rekruci Państwa Islamskiego mają lepsze wykształcenie niż ich rodacy”. Jedynie dwa procent terrorystów to analfabeci. 69% ukończyło szkołę średnią, zaś jedna czwarta ukończyła studia. Mało tego, zamachowcy samobójcy, a także ich instruktorzy „zaliczają się do grupy bardziej wykształconej” . Nie sposób więc utrzymywać, że braki w wykształceniu rodzą terroryzm.

Szukanie przyczyn zamachów terrorystycznych w warunkach społecznych i ekonomicznych uznać należy za błąd

Holenderska badaczka Marion von San z Uniwersytetu Erazma z Rotterdamu przedstawiła w 2015 roku wyniki swoich badań, poświęconych radykalizacji młodzieży. Jasno wynika z nich, że młodzi muzułmanie z Belgii i Holandii, którzy ulegają propagandzie Państwa Islamskiego, nie pochodzą wcale z biednych rodzin. Na „świętą wojnę” wyjeżdżają chłopcy i dziewczęta pochodzący z klasy średniej, a nawet wyższej. Uczona dodała, że brakuje dowodów empirycznych na poparcie tezy, że sympatia dla Państwa Islamskiego wynika z biedy, frustracji i niskiego standardu życia.

Przed radykalizmem nie chroni także stopień integracji rodziców. Znane są liczne przypadki, w których do dżihadu przyłączają się dzieci rodziców dobrze zintegrowanych. Jak to jest możliwe, że muzułmanie ze zintegrowanych i dostatnich rodzin kroczą drogą terrorystów? Holenderska uczona wskazuje, że młodzi muzułmanie mają „wyższe niż inni oczekiwania społeczne” oraz są szczególnie wyczuleni na „rzekomą dyskryminację” .

Wobec tego można powiedzieć, że ulegają „podwójnej” propagandzie. Identyfikują się z rolą ofiary, ufając „lewicowej” wizji świata, która podtrzymuje obraz holenderskiego społeczeństwa jako tego, które dyskryminuje muzułmanów, oraz propagandzie Państwa Islamskiego, przedstawiającego Zachód i europejski styl życia jako zepsuty i wrogi muzułmanom.

Również badania francuskie z 2014 roku potwierdzają ten stan rzeczy. Centrum Prewencji, Deradykalizacji i Monitoringu Indywidualnego opublikowało raport, z którego wynika, że dwie trzecie młodych ludzi, którzy wyjechali z Francji, by walczyć w szeregach ISIS pochodziło z klasy średniej .

Trzeba więc wyraźnie powiedzieć, że terroryzm nie rodzi się z biedy, wykluczenia społecznego i frustracji. Media rzadko skupiają się na środowisku terrorysty, z którego się on wywodzi. Większość terrorystów z 11 września pochodziła z bliskowschodniej elity. Akademickie szlify zdobywało wielu terrorystów żyjących w Wielkiej Brytanii.

Szukanie przyczyn zamachów terrorystycznych w warunkach społecznych i ekonomicznych uznać należy za błąd. Włoski dziennikarz Giulio Meotti uważa, że podobne opinie dyktuje współczesnym elitom strach. Nie chcą bowiem przyznać się do tego, że „terrorystami nie powodują nierówności społeczne, ale nienawiść do cywilizacji zachodniej i judeochrześcijańskich wartości”. Dodatkowo fałszywe argumenty socjalne odwołują się do zbiorowej winy cywilizacji Zachodu, wpisując się w modną narrację postkolonialną .

Przypisy
1. Economic and Social Inclusion to Prevent Violent Extremism. World Bank Middle East and North Africa Region. http://documents.worldbank.org/
2. San, M. van, „Hoe beter jongeren geïntegreerd zijn, des te makkelijker radicaliseren ze”, „De Standaard”, 2 februari 2015; San, M. van, Jihadi’s uit de Lage Landen. Belgische en Nederlandse moslimjongeren en de gewapende strijd in Syrië, RISBO: Rotterdam 2015.
3. France: jihadists mostly from middle class atheist families, http://www.ansamed.info/
4. Gulio Meotti, Terroryści islamscy nie są biednymi analfabetami, są bogaci i wykształceni, tłum. Małgorzata Koraszewska, https://pl.gatestoneinstitute.org/

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze