Wywiad z koptyjską chrześcijanką

Kościół koptyjski w Egipcie
| 5 komentarzy|
image_pdfimage_print

Przedstawiamy zapis wywiadu, przeprowadzonego z Koptyjką imieniem Nawal. Przestrzega ona Europejczyków, że imigracja muzułmańska może się dla nich zakończyć tak jak dla Koptów, którzy we własnym kraju z czasem stali się dyskryminowaną i prześladowaną mniejszością.

Reporter: Nawal, pochodzisz z Egiptu. Jak żyje się tam koptyjskim chrześcijanom? Czy jesteście uciskani przez muzułmanów?

Nawal: Ucisk i dyskryminacja w Egipcie trwa już od 40 lat. Obecnie, gdy Bractwo Muzułmańskie i salafici zdobyli władzę, ekstremizm się nasila. Podpala się kościoły, ludzie są wyganiani z domów i prześladowani. Jest bardzo źle. Nie można nawet chodzić po ulicy z krzyżykiem na szyi.

R: Czy koptyjscy chrześcijanie padają też ofiarami zabójstw?

N: Oczywiście! Od wielkiego zamachu na kościół znanego na całym świecie, mam na myśli zamach 1 stycznia 2012, zginęło 21 osób.

R: Czy można rozumieć to tak, że muzułmanie kierują się tam określonymi
zasadami, czy jest jakaś święta księga, którą się kierują?

N: Oczywiście to Koran jest tą księgą. Wcześniej zajmowaliśmy się Koranem, żeby dowiedzieć się czy można brać to na poważnie. Niestety wyszło przy tym, że jest to księga prowadząca nagonkę przeciwko chrześcijanom i Żydom i przeciwko każdemu, kto w tę księgę nie wierzy. Potwierdzają to zapisane w niej wersety.

R: Bracia Muzułmanie są teraz przy władzy. Mają prezydenta, Mursi’ego, który mówi: „Koran jest naszą konstytucją”. Czy uważa Pani że będzie jeszcze gorzej w Egipcie? Czy zostanie wprowadzony szariat?

N: Naciskają na to muzułmanie, którzy wybrali Bractwo Muzułmańskie. Tak naprawdę było to częściowo oszustwem, niektórzy wyborcy Bractwa Muzułmańskiego zostali przekupieni pieniędzmi i żywnością. Jeśli będzie to dalej iść w tym kierunku, chrześcijanie będę mieli ciężką sytuacje w Egipcie. Będą musieli walczyć o odzyskanie swojego kraju, albo niestety wyjechać. Ja chcę zostać tak długo aż odzyskam z powrotem mój kraj. Nie poddam się.

R: Ma Pani łańcuszek na szyi. Na amulecie widnieje napis „Jerozolima”. Czy uważa Pani, że Izrael jest teraz bardziej zagrożony przez rewolucję islamską i tzw. „arabską wiosnę”?

Kościół koptyjski w Egipcie

N: Naturalnie, Izrael jest dość mocno dotknięty przez tę rewolucję. Oni chcieli wolności dla nas, ale muszą się liczyć z tym, że rewolucja oznacza wzmocnienie radykalizmu islamskiego, szariat, ignorowanie mniejszości, ignorowanie wolności, dyskryminację kobiet, brak poszanowania dla praw dzieci, praw kobiet oraz dla wolności słowa i przekonań. Wielu się z tym nie liczyło i Izrael będzie niestety silnie zagrożony przez tych ekstremistów, którzy przygotowują się do prowadzenia z nim wojny.

R: Próbuje Pani także tutaj w Monachium otrzymać wsparcie?

N: Pomagam zbierać podpisy dla Partii Wolności. Wsparciem dla mnie będzie to, że Niemcy, które również są silnie zagrożone, nie podzielą losu mojej ojczyzny. Jeśli muzułmanie staną się silni, niestety będą mieli prawo zmiany konstytucji. Tutaj tego nie rozumieją. Niemcy myślą: „dopóki mam silną konstytucję, nic mi ni grozi”, ale tak nie jest. Im bardziej muzułmanie będą dochodzić do władzy, tym większe będą mieć możliwości zmiany konstytucji i będą mogli wprowadzić szariat wraz ze wszystkimi surowymi karami.

R: Koptyjski biskup Damian mieszkający w Niemczech powiedział: „Uważajcie chrześcijanie, wkrótce będzie działo się u was to, co u nas. My Koptowie rządziliśmy we własnym kraju, potem przyszli muzułmanie. Było ich coraz więcej i zaczęli nas uciskać”. Czy Pani też tak to widzi?

N: Oczywiście, w ciągu ostatnich lat dochodziło do zamachów w Europie. Ostatni w Tuluzie – zamach na żydowską rodzinę 4 dzieci, ojciec, który był rabinem i matka zostali zabici. Theo van Gogh został zabity, ponieważ nagrał film, w którym wyraził poglądy krytykujące islam. Ludzie, którzy stworzyli karykatury Mahometa mogą zostać zastrzeleni, ponieważ islam nie zna wolności słowa.

R: Dziękuję bardzo i życzę wielu sukcesów w Pani akcjach.

N: Proszę mi nie dziękować. Wierzę, że Niemcy się obudzą i zrozumieją co Partia Wolności dla nich robi. Odważnie przyjdą by składać podpisy i wesprą swój kraj, nie mój. Dziękuję bardzo. (r)

Tłumaczenie: MD

Na drugim filmie widzimy, jak przemowę Nawal przerywa muzułmanin krzyczący: „dziwka” i wymachujący rękami przez barierkę (1:48). Obok niego stoi grupka muzułmańskiej młodzieży wykonująca wulgarne i obsceniczne gesty(2:15),(2:55), jeden z nich pokazuje dłonią na swe krocze i krzyczy „Chodź”(2:58). Inny opluwa Nawal (3:15), po czym tchórzliwie ucieka. Można sobie wyobrazić co by się działo, gdyby nie policyjna ochrona.

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze