Witajcie w Belgistanie

w_centrum_brukseli
| 39 komentarzy|
image_pdfimage_print

Dale Hurd

Bruksela jest stolicą Europy. Ale niektórzy nazywają ją już dziś muzułmańską stolicą Europy.

Graffiti na jednym z budynków mówi wszystko: „Witamy w Belgistanie”. Muzułmanie są wciąż mniejszością w Belgii, ale w Brukseli są największą grupą religijną, stanowiąc jedną czwartą populacji miasta. Przewiduje się, że w ciągu najbliższych dwudziestu lat będą stanowili większość.

Najbardziej agresywną grupą muzułmańską jest tutaj Sharia 4Belgium. Wielu nie traktuje tej małej grupy poważnie, ale jej przywódca Fouad Belkacem, alias Abu Imran całkiem poważnie powiedział stacji CBN, że jego zdaniem muzułmanie będą dominować w Belgii i na świecie. „Szariat będzie nadrzędnym prawem. Wierzymy, że prawo szariatu będzie wprowadzone na całym świecie” – oznajmił. Sharia4Belgium jest koszmarem dla tych organizacji muzułmańskich, które próbują zminimalizować powiązania z radykalizmem i szariatem.

Imran natomiast zupełnie nie krył się z poglądem, że islam i szariat są nierozłączne, a demokracja jest złem. „Szariat i islam są tym samym, to tylko dwie różne nazwy. Demokracja jest przeciwieństwem szariatu i islamu. Uważamy, że to Allach ustanawia prawo. To on decyduje co jest dozwolone, a co nie” – oznajmił.

Dziennikarz CBN News zapytał Imana o tak zwanych „demokratycznych muzułmanów” – tych, którzy przeciwstawiają się najbardziej skrajnym prawom szariatu. „To zabawne, słyszeć jak ktoś nazywa się ‘demokratycznym muzułmaninem’. To tak samo, jakby ktoś nazwał się chrześcijańskim żydem czy żydowskim muzułmaninem. To niemożliwe. Muzułmanin, który przeciwstawia się szariatowi, nie jest muzułmaninem” – brzmiała odpowiedź

Podobnie jak w wielu innych krajach europejskich, w Belgii trwa zacięta wojna kultur. W ubiegłym miesiącu zbezczeszczony został meczet w Charleroi – przyczepiono do jego bramy maskę świni. Nieco później, córka przywódcy prawicowej partii Vlaams Belang, An-Sofie Dewinter wystąpiła na zdjęciach w burce i bikini, z podpisem „Wolność albo islam”. Ktoś następnie pomalował plakat, zasłaniając całe ciało Dewinter burką. Dziewczynie grożono śmiercią. Imran, w wystąpieniu na YouTube nazwał jej ojca, polityka Filipa Dewintera „alfonsem”, za to, że pozwolił córce pozować w bikini.

„To społeczeństwo jest brudne i zboczone. Widzimy, że jest na skraju upadku, więc musimy je ocalić, tak jak zrobiliśmy to w Hiszpanii” – powiedział Imran odnosząc się do muzułmańskiej inwazji na Hiszpanię 1300 lat temu. „Musimy ocalić to społeczeństwo i oświecić je za pomocą Islamu” – powiedział CBN News. Islamiści nie tylko grożą: doszło do ataków na kobiety w bikini, a w niektórych dzielnicach muzułmańskich wprowadzono prawo szariatu.

„To co dzieje się w wielkich miastach w Europie pokazuje, co się stanie gdy muzułmanie będą większością” – ostrzega Sam van Rooy, wydawca ważnej holenderskiej książki zatytułowanej „Islam: Eseje krytyczne na temat religii politycznej”. „Obserwujemy to w wielkich miastach: Brukseli, Amsterdamie, Rotterdamie czy Antwerpii. Islam jest faszystowską ideologią, a nie religią taką jak chrześcijaństwo czy judaizm. Niebezpieczeństwo polega na tym, ze islam ma również aspekt religijny, w przeciwieństwie do komunizmu czy nazizmu, które są tylko ideologiami, Islam łączy w sobie jedno i drugie” – powiedział van Rooy w wywiadzie dla CBN News.

Imran natomiast nie może się doczekać momentu, w którym prawo belgijskie zostanie zastąpione przez szariat, włączając w to takie przepisy jak obcinanie rąk za kradzież, kamienowanie za cudzołóstwo, czy kara śmierci dla homoseksualistów. „Wielu ludzi słysząc o szariacie od razu myśli o kamienowaniu, zabijaniu czy amputowaniu kończyn, a to przecież tylko jedna tysięczna tego prawa. Wiedzieliście, że przez okres trwania państwa islamskiego, pod kontrolą szariatu, czyli przez około 1300 lat, zostało obciętych tylko 60 rąk? Czy ta liczba jest naprawdę przerażająca? Jeśli nie jesteś przestępcą, dlaczego miałbyś bać się szariatu?” – peroruje islamista.

Ostateczne rozwiązanie kwestii szariatu jest bliskie, ponieważ wysoki przyrost naturalny wśród muzułmanów zmienia krajobraz polityczny. Najpopularniejszym imieniem dla chłopca w Brukseli jest od czterech lat Mohammed. Dziennikarz CBN News zapytał Imrana, czy jego zdaniem to tylko kwestia czasu, że muzułmanie będą stanowili większość w Belgii. „Oczywiście. Nawet niewierni mówią, że około roku 2030 w Belgii muzułmanie będą stanowili większość. Tutaj w Antwerpii, w szkołach 40 procent dzieci jest muzułmanami, więc nie ma problemu” – brzmiała odpowiedź. Imran udzielił następującej rady białym, rodowitym Belgom, którzy chcą zatrzymać ten proces: „Jeśli chcą z nami rywalizować, to może sami powinni zacząć od żenienia się z czterema kobietami i posiadania wielu dzieci. Wtedy będą mieli szanse, ale nie sądzę”.

Van Rooy także przewiduje muzułmańską przyszłość dla Belgii. „Nie uważam, że to się skończy. Moje przewidywania są pesymistyczne. Myślę, że coraz więcej Belgów będzie opuszczało Brukselę, aż w ciągu najbliższych dziesięcioleci naprawdę stanie się stolicą islamską.”

„Jesteśmy bardzo blisko. Zwycięstwo Allacha się zbliża. Myślę, że Europa powinna się przygotować na falę islamu i szariatu – zapowiada Abu Imran.

 

Tłumaczenie Totty

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze