Wielka Brytania w poszukiwaniu zaginionych imigrantów

IMG_3730-e1422629655441
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

W Wielkiej Brytanii „zawieruszyło się” 56 tysięcy obywateli innych krajów kwalifikujących się do deportacji, w tym nielegalnych imigrantów i zagranicznych przestępców.

Ludzi tych nikt nie szuka, alarmuje Główny Inspektor Granic i Imigracji (Chief Inspector of Borders and Immigration) David Bolt.  Rejestr „zadeklarowanych zbiegów” zawiera nazwiska 700 zagranicznych przestępców, którzy zaginęli po tym jak zostali zwolnieni z aresztu.

Obecnie około 80 tysięcy obywateli zagranicznych jest zobowiązanych regularnie odwiedzać miejscowe komisariaty i ośrodki dla imigrantów. W tym czasie urzędnicy przygotowują dokumentację niezbędną do deportacji. W gronie oczekujących są ci, którzy przedostali się na teren kraju nielegalnie, złamali przepisy dotyczące przyjazdu, dopuścili się czynów karalnych oraz przybysze, którym odmówiono przyznania statusu uchodźcy.

Insp. Bolt

Inspektor Bolt (foto Parliament TV)

Do końca 2016 r. prawie 56 tysięcy oczekujących nie stawiło się na obowiązkowe wizyty, ich „miejsce pobytu pozostaje nieznane, a procedury ponownego nawiązania kontaktu nie powiodły się”. Inspektor ostrzega, że „niewiele wskazuje” na to, że policja podejmuje skuteczne działania w celu odnalezienia większości uciekinierów. W jednym z przypadków, na które powołuje się raport, zbieg nie pojawił się na 19 obowiązkowych wizytach pod rząd, zanim podjęto działania poszukiwawcze.

Druga część raportu Bolta donosi, że próby wydalenia zagranicznych kryminalistów są często uniemożliwiane w ostatniej chwili przez niedociągnięcia prawne, a monitorowanie przestępców przebywających na wolności to „prawdziwe wyzwanie, które budzi słuszny niepokój”. Obecne prawo zezwala na zwolnienie z aresztu osób karanych i oczekujących na wydalenie z kraju, jeśli zasądzona kara się zakończyła. Ostatnie badania pokazały, że w kraju nadal przebywa prawie 6 tysięcy takich zagranicznych kryminalistów.

W ubiegłym roku na ponad 9 tysięcy planowanych deportacji, do skutku doszło około 6 tysięcy. Pracownicy administracyjni tłumaczą się trudnościami w kompletowaniu dokumentacji oraz przypadkami składania w ostatniej chwili wniosków o przyznanie statusu uchodźcy, które wymuszają ponowne rozpatrzenie sprawy i w niektórych przypadkach uniemożliwiają urzędnikom przymusowe wydalenie z kraju”, informuje raport.

Brandon Lewis, minister ds. imigracji mówi: “Ci, którzy nie mają prawa przebywać w Wielkiej Brytanii nie powinni mieć żadnych wątpliwości co do naszej determinacji, by ich stąd usunąć. Naszym priorytetem jest przyśpieszenie przypadków dobrowolnego, a jeśli to konieczne przymusowego opuszczenia kraju. Od 2010r. wydaliliśmy już  38,6 tysiąca osób. W tym tygodniu, jak co tydzień, 100 zagranicznych przestępców opuści granice kraju. Raport [Davida Bolta] to trudna lektura, ale weszliśmy już na ścieżkę transformacji”.

Borsuk na podst.: http://www.telegraph.co.uk

 

 

 

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze