Wielka Brytania: terroryści reklamują się podczas pokojowej konferencji

meczet-izrael-islamofaszym
| 3 komentarzy|
image_pdfimage_print

Global Peace and Unity to wydarzenie organizowane przez muzułmanów w Wielkiej Brytanii. Reklamowane jako projekt tworzenia harmonijnego i postępowego świata. „Ci którzy przybędą mogą być pewni, że zaznaczą kamień milowy w historii ludzkości, ponieważ wezmą udział w promocji pokoju, jedności i porozumienia pomiędzy muzułmanami i niemuzułmanami”-  czytamy w ulotce promocyjnej.

Pod warunkiem, że kupią sprzedawane na stoiskach opaski zamachowców samobójców (szachidów) i koszulki promujące ugrupowania terrorystyczne. Jedna z nich przedstawia zamaskowanego terrorystę z kałasznikowem w jednej ręce i „Koranem” w drugiej na tle jerozolimskiego Meczetu na Skale. „The Daily Telegraph”, którego dziennikarze nabyli koszulki dopatrzył się na nich oficjalnego logo Brygad Al-Qassam, zbrojnego skrzydła Hamasu, ugrupowania zakazanego w Unii Europejskiej i Stanach Zjednoczonych. Poniżej slogan po arabsku: „Pobór męczenników. Tu jest odpowiedź, O Jerozolimo!”.

Lista mówców również imponująca m.in.:

meczet-izrael-islamofaszym
"Meczet Al-Aqsa został zaatakowany. Zatrzymajmy brudnych Żydów. Zatrzymajmy brudny Izrael."

– Tariq Ramadan, islamski teolog zwolniony z pracy przez władze Amsterdamu za prowadzenie programów w reżimowej irańskiej telewizji Press TV.

– Jamal Badawi, uczony w prawie szariatu z Islamskiego Towarzystwa Północnej Ameryki (ISNA), znany między innymi z interpretacji zalecającej powstrzymanie się od wymierzania kary śmierci apostatom, bo mogłoby to szkodzić wizerunkowi islamu. ISNA została uznana przez amerykańskie służby za współpracującą organizację z oskarżoną w sprawie finansowania terroryzmu The Holy Land Foundation.

– Lord Nazir Ahmed – w swoich wypowiedziach posunął się do szantażowania władz brytyjskich demonstracjami muzułmanów w przypadku wpuszczenia Geerta Wildersa do Anglii, natomiast Salman Rushdie ma jego zdaniem „krew na swoich rękach”.

– Iqbal Saranie – były przewodniczący Muzułmańskiej Rady Wielkiej Brytanii (MCB), który o Rushdiem miał powiedzieć: „Śmierć, raczej, to zbyt mało dla niego… jego umysł musi być dręczony przez resztę życia, chyba że poprosi o przebaczenie wszechmogącego Allaha”.

Udział wzięli również socjalista Ken Livingstone były burmistrz Londynu i John Rees skrajnie lewicowy działacz.

Ken Livingstone
Ken Livingstone

Na szczęście zabrakło baronowej Sayiidy Warsi, silnie niegdyś wspieranej przez Lorda Ahmeda, muzułmanki, która obecnie piastuje stanowisko ministra bez teki w rządzie Camerona. Jak donosi „The Daily Mail” premier zakazał jej udziału w konferencji w momencie „kiedy partia dyskutuje nad strategiami radzenia sobie z ekstremizmem”. Przez niektórych zostało to odebrane jako zdrada, ponieważ jak mówili baronowo „zaczęła jako muzułmańska aktywistka”.

JW. na podst. The Global Muslim Brotherhood Daily Report, The Daily Telegraph, The Daily Mail

blogs.telegraph.co.uk

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze