„Washington Post”, adwokat Bractwa Muzułmańskiego

2015-09-13T17-45-24-933Z--1280x720
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Saudyjski dziennikarz Dżamal Chaszodżdżi, zamordowany w Turcji, był orędownikiem i apologetą Bractwa Muzułmańskiego – pisze prezes MEMRI, Yigal Carmon. Jego zdaniem “Washington Post” popiera stanowisko Chaszodżdżiego. Oto omówienie artykułu. 

Poglądy te promuje głównie reporter ds. zagranicznych, Ishaan Tharoor, który prowadzi newsletter “Today’s Worldview”, ale podziela je również redakcja gazety. Niektóre opinie Tharoora i innych redaktorów zawarte zostały w przypisie poniżej.*

W sierpniu 2018 r. Chaszodżdżi napisał w “Washington Post”: “Eliminacja Bractwa Muzułmańskiego jest ni mniej ni więcej, tylko zniesieniem demokracji i gwarancją, że Arabowie nadal będą żyli w autorytarnych i skorumpowanych reżimach”.

To stanowcze stwierdzenie należy starannie zbadać w świetle ideologii Bractwa i jej realizacji w Egipcie za prezydentury Mohameda Morsiego.

MEMRI analizował dogłębnie jedno i drugie. Raporty MEMRI (wymienione pod artykułem) wyjaśniają to wszystko i pokazują, jak ideologia Bractwa Muzułmańskiego jest sprzeczna z demokracją i wolnością słowa.

„Washington Post” ma prawo publikować artykuły przyjazne Bractwu, jeżeli publikuje także teksty, pokazujące jego mroczną stronę. Tego jednak nie robi

Właściwie nie wystarcza zbadanie tylko epoki Morsiego w Egipcie. Konieczne jest także spojrzenie na tunezyjski ruch Bractwa Muzułmańskiego, który jest pod silnym wpływem swojego przywódcy Raszida Ghannusziego i który próbuje pomieścić w sobie demokrację. Jest także tureckie Bractwo Muzułmańskie i Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) ze swoim przywódcą, prezydentem Erdoğanem; z powodzeniem cofają oni swój kraj o kilka stuleci, do autorytarnych rządów islamskich.

* * *

* Poglądy „Washington Post” na temat Bractwa Muzułmańskiego

Sposób przedstawienia BM przez „Washington Post” – z przedkładaniem przekonań politycznych nad dziennikarski profesjonalizm – praktycznie daje temu ruchowi dobre referencje. Tharoor oskarżył na przykład administrację Obamy o zaniechanie wspierania Bractwa „mimo jego demokratycznej wiarygodności”.

Administracja Baracka Obamy stanowczo wspierała egipski rząd Bractwa Muzułmańskiego z prezydentem Morsim, choć zdaniem "Washington Post", za mało stanowczo.
Administracja Baracka Obamy stanowczo wspierała egipski rząd Bractwa Muzułmańskiego z prezydentem Morsim, choć zdaniem „Washington Post”, za mało stanowczo.

Ostro krytykował także administrację Trumpa za rozważanie uznania Bractwa Muzułmańskiego i Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Iranu za organizacje terrorystyczne. Tharoor poinformował swoich czytelników, że podejrzenia wobec Bractwa Muzułmańskiego należą do teorii spiskowych szerzonych przez byłego głównego stratega Białego Domu, Steve’a Bannona i jemu podobnych.

Dziennikarz argumentował, że uznanie Bractwa Muzułmańskiego za organizację terrorystyczną jest niebezpieczne, ponieważ „rzuciłoby cień na szereg mieszczących się w USA organizacji charytatywnych i praw człowieka, które mają niebezpośrednie związki ze związanymi z Bractwem Muzułmańskim grupami za granicą” – czyli, inaczej mówiąc, BM nie powinno być uznane za organizację terrorystyczną, żeby zachować szacowność jego działających w USA członków stowarzyszonych.

Tharoor przeciwstawiał się także mianowaniu Mike’a Pompeo sekretarzem stanu – ponieważ jako członek Kongresu sponsorował on projekt ustawy o uznaniu Bractwa Muzułmańskiego za organizację terrorystyczną – insynuował, że Pompeo ujawnił tym swoją islamofobię.

”Washington Post” wyraził także przekonanie, że sprzeciw Pompeo wobec Bractwa Muzułmańskiego dyskwalifikuje go jako kandydata na to stanowisko, o czym pisała w dziale religijnym Michelle Boorstein. Takie poglądy wyraziło także kilku autorów w dziale opinii. Na przykład syn Mohameda Morsiego, Abdullah, otrzymał możliwość oskarżenia zachodnich polityków na stronach działu opinii o akceptowanie „wzbudzającej panikę narracji, że Bractwo Muzułmańskie ma ukrytą agendę”. Także Mark Lynch kwestionował na łamach „WP” tezę, że Bractwo Muzułmańskie jest organizacją terrorystyczną, nazywając je „ścianą przeciwpożarową przeciwko ekstremizmowi”.

„Washington Post” ma prawo publikować artykuły przyjazne Bractwu, jeżeli publikuje także teksty, pokazujące jego mroczną stronę. Tego jednak nie robi od czasu, kiedy w 2013 r. Tharoor zaczął pisać o sprawach zagranicznych (choć postępował tak wcześniej jego poprzednik, Max Fisher).

Oprac. JP, na podst. https://www2.memri.org

Tytuł – red. Euroislamu

W oryginale zamieszczono linki do artykułów „Washington Post” (zawartość płatna).

_________________________________________________

Badania i analizy nr 875, https://www2.memri.org/polish/wysilki-przejecia-mediow-egipskich-przez-bractwo-muzulmanskie/2536 22 sierpnia 2012;

Badania i analizy Nr 904, https://www2.memri.org/polish/analiza-projektu-konstytucji-egipskiej-czesc-i-religia-i-panstwo-najbardziej-islamska-konstytucja-w-dziejach-egiptu/2701

Inquiry & Analysis No. 906, An Examination Of Egypt’s Draft Constitution Part II: The Egyptian Public Debate Over Religion And State, December 4, 2012;

Inquiry & Analysis No. 908, An Examination Of Egypt’s Draft Constitution Part III: Presidential Powers, Status Of Military And Judiciary, Civil Freedoms, December 11, 2012;

Inquiry & Analysis No. 907, Egypt Under Muslim Brotherhood Rule: The Constitutional Declaration – Dictatorship In The Name Of The Revolution, December 7, 2012.

Zmieniamy się!

Wkrótce nasza strona będzie dostarczała więcej unikalnych treści
W tym celu musimy też przebudować jej obecny wygląd.
Jeżeli jesteś z nami, czytasz nas, chcesz wesprzeć nasz rozwój kliknij link w prawym dolnym w rogu.
(Dopisek: „zmiana strony”)

Wspieraj euroislam.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook