Walia: czy powstanie kolejny szariacki sąd?

demonstaracje-radykalow-w-londynie
| 2 komentarzy|
image_pdfimage_print

Brytyjscy muzułmanie domagają się kolejnego szariackiego trybunału, tym razem w Walii. Jeden z ich argumentów brzmi: w końcu uda się połączyć religię z prawem. Zgodnie z ich postulatami, muzułmanie mieliby podlegać szariatowi jako nadrzędnemu prawu, resztę obywateli natomiast miałoby obowiązywać laickie brytyjskie prawo.
demonstaracje-radykalow-w-londynie
Szariacki Trybunał w Cardiff poprawi relacje we wspólnocie muzułmańskiej i zapewni muzułmanom usługi, których potrzebują
– postulowali zwolennicy równoległego systemu prawnego w programie Dragon’s Eye. Oponenci, jak np. brytyjski think-tank Civitas uważają, że pozwolenie na istnienie islamskich trybunałów arbitrażowych jest sprzeczne z zasadą uniwersalnego prawa – takiego samego dla wszystkich obywateli. Grupy walczące o prawa kobiet również zgłaszają sprzeciw. Ich zdaniem decyzje wydawane przez takie sądy mogą być niesprawiedliwe dla kobiet.

Trybunał ma zacząć działać od połowy przyszłego roku. Według zwolenników sąd taki połączyłby prawo i islam. Naszym celem jest zaproponowanie trzeciemu i czwartemu pokoleniu brytyjskich muzułmanów usług niezbędnych by poczuli się w Wielkiej Brytanii jak w domu, a nie zamknięcie ich w gettcie – argumentuje Shaykh Siddiqi, z szariackiego sądu. Ciekawe dlaczego to trzecie i czwarte pokolenie muzułmanów, urodzone na wyspach wciąż nie czuje się tam jak w domu i dlaczego ci młodzi ludzie wychowani w demokracji i wolności najwyraźniej nie odnajdują się w nich i tęsknią za religijnym prawodawstwem stosowanym w krajach islamskich, które przecież mogą znać co najwyżej z opowieści dziadków?

Obecnie na terenie Anglii działa siedem szariackich trybunałów, gdzie spory małżeńskie i finansowe są rozsądzane przez specjalistów w dziedzinie prawa islamskiego i brytyjskiego. Jeśli obie strony wyrażą zgodę, by sądził je trybunał religijny, jego decyzja ma moc prawną. Jednak czy decyzje zgodne z szariatem są jednocześnie zgodne z brytyjskimi przepisami? Z ostatniego raportu Civitasu wynika, że nie. Denis MacEoin mówi, że w sądach islamskich to szariat jest nadrzędny. Podkreśla, że wszyscy obywatele mają prawo być sądzeni według tych samych przepisów prawa, i nie ma miejsca na przemycanie tylnym wejściem jakichś innych praw, czego obecnie jesteśmy świadkami. Mimo iż teoretycznie każdy muzułmanin ma prawo wybrać w jakim sądzie ma być rozpatrzona jego sprawa, istnieje obawa, że wybór sądu brytyjskiego groziłby muzułmankom wykluczeniem ze społeczności.

Marya Shabir, z Welsh Women’s National Coalition mówi, że ten równoległy system reklamuje się jako system opcjonalny, podczas gdy w rzeczywistości wcale taki nie jest: jeśli muzułmanka ma wybór, czy zwrócić się do sądu brytyjskiego czy islamskiego, nie ma wątpliwości, co wybierze. Gdyby bowiem wybrała brytyjski sąd, spotkałby ją ostracyzm społeczny ze strony rodziny i całej społeczności i zostałaby niejako naznaczona jako ta, która odwraca się od swojej wspólnoty.

JB npdst BBC

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze