USA: terrorysta pracował w elektrowni jądrowej

sharif-mobley
| Brak komentarzy|
image_pdfimage_print

Amerykanin, który usłyszał ze strony władz jemeńskich zarzut współpracy z Al-Kaidą w przeszłości był pracownikiem jednej z elektrowni atomowych w New Jersey. Informację potwierdził już przedstawiciel zakładu. Według władz stanowych nie złamał on w tym czasie żadnych zasad bezpieczeństwa.

sharif-mobleySharif Mobley, 26-letni Amerykanin, został aresztowany w tym miesiącu w Jemenie. Tamtejszy wymiar sprawiedliwości oskarża go o zabójstwo strażnika podczas próby ucieczki ze szpitala. Jego byli sąsiedzi przedstawiali go jako osobę somalijsko-amerykańskiego pochodzenia, która przybyła do kraju około dwa lata temu, by nauczyć się języka arabskiego i zgłębiać islam.

Wcześniej, w latach 2002-2008, Mobley był pracownikiem w trzech elektrowniach jądrowych w New Jersey. Pracował on m.in. w instalacjach zlokalizowanych w Lower Alloways Creek. Dodał on jednocześnie, iż przez cały ten czas był on pod lupą władz, które regularnie sprawdzały tamtejszych pracowników i nie sygnalizowały, aby stanowił on jakiekolwiek zagrożenie dla bezpieczeństwa elektrowni.

Koledzy Sharifa Mobleya ze szkolnej ławki wspominają, iż zawsze mocno podkreślał on swoje przekonania religijne i niejednokrotnie starał się nawrócić swoich kolegów na islam. Dodają oni, iż pod koniec wspólnej nauki, w roku 2002 jego poglądy uległy radykalizacji.

Roman Castro, znajomy Mobleya opowiada, że gdy cztery lata temu wrócił z misji w Iraku i spotkał dawnego znajomego, ten przywitał go okrzykiem: Zjeżdżaj stąd, morderco muzułmanów.

Matka podejrzanego o zabójstwo Amerykanina nie wierzy w zarzuty, jakie władze Jemenu postawiły jej synowi. W rozmowie ze stacją WMGM-TV powiedziała, iż nigdy nie miała kłopotów ze swoim synem. On jest dobrym muzułmaninem – mówiła. Przyznała jednocześnie, że po ostatniej rozmowie z synem, odwiedzili ją agenci FBI, którzy wypytywali o syna.

Ojciec Mobleya, Charles, powiedział tylko to, że rodzina czeka na dalsze wiadomości o jego losie. – Tak naprawdę, to nic nie wiemy i czekamy na kolejne informacje w tej sprawie – powiedział w rozmowie z WMGM-TV.

Władze USA przyznają, iż jak na razie nic nie wskazuje na to, że praca w elektrowniach jądrowych w New Jersey miała związek z późniejszą działalnością w Jemenie. Podobne opinie płyną również ze strony jemeńskiej.

Mohammed Albasha, pracownik ambasady Jemenu w Waszyngtonie ujawnił, iż Sharif Mobley został aresztowany razem z innymi osobami podejrzanymi o współpracę z Al-Kaidą. Trafił do szpitala w stolicy kraju, Sanie, gdzie podczas próby ucieczki wywiązała się strzelanina z udziałem strażników. Amerykanin zabił jednego z nich, a drugiego poważnie ranił.

Przedstawiciele amerykańskiej administracji mówią, iż Jemen jest kolejnym, po Afganistanie i Pakistanie, krajem, w którym Al-Kaida rośnie w siłę. Dodają również, iż coraz większym kłopotem są dla nich obywatele mający swoje korzenie w Somalii. Ze względu na amerykański paszport, takie osoby są niezwykle cenne i poszukiwane przez grupy terrorystyczne.

Więcej na: www.onet.pl

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze