UE blokuje film o ucisku afgańskich kobiet

Afganka podczas protestu kobiet w Kabulu, w październiku br.
| 8 komentarzy|
image_pdfimage_print

Unia Europejska zagroziła Clementine Malpas, autorce filmu o ucisku afgańskich kobiet, postępowaniem sądowym za rzekome pokazanie bez zgody UE materiału zrealizowanego na jej zlecenie.

“Kobiety samodzielnie dokonały wyboru i zdecydowały się opowiedzieć swoją historię, a ja doceniam ich odwagę. Nie do nas należy uciszanie ich głosu”, powiedziała Malpas gazecie „Evening Standard”.

Skandal wokół filmu dokumentalnego obrazującego niesprawiedliwość społeczną, której codziennie doświadczają Afganki, świadczy o niewielkich zmianach w tej kwestii w ciągu ostatnich 10 lat, czyli od  rozpoczęcia inwazji przez USA. Przez ten czas obietnice wprowadzenia wolności czynione przez Amerykę pozostały tylko obietnicami.

Malpas została wynajęta przez European Initiative for Democracy and Human Rights, żeby naświetlić ciężką sytuację kobiet więzionych za “zbrodnie moralności”, zwane w języku perskim “zina”. Połowa kobiet osadzonych w afgańskich więzieniach znalazła się za kratkami z właśnie tego powodu. Zazwyczaj popełniają one „zbrodnię”, w momencie podejmowania próby ucieczki przed przemocą domową, która obejmuje również akty wykorzystywania przez męskich krewnych.

Afganka podczas protestu kobiet w Kabulu, w październiku br.

Dwie Afganki, narażając swoje bezpieczeństwo, udzieliły Malpas zgody na opowiedzenie historii ich życia w świecie regulowanym przez afgański system sprawiedliwości. Niestety dokument, noszący tytuł In-Justice (gra słów: „W (nie)sprawiedliwości) nie pojawił się na ekranach. 24 godziny przed publikacją filmu EU zablokowała jego emisję, żeby, jak stwierdzono, „chronić tożsamość kobiet”. „Evening Standard” twierdzi jednak, że władze UE chciały ułagodzić i tak już napięte relacje z sądownictwem Afganistanu.

Zaskakujące, że międzynarodowa instytucja, której misją jest ochrona praw kobiet, przyjmuje takie stanowisko. UE upiera się jednak, że robi to tylko po to, żeby chronić bohaterki reportażu, które – jak na ironię – pojawiały się we wszystkich mediach przez cały tydzień. Przeciwnicy decyzji twierdzą, że film powinien zostać wyemitowany, by zwrócić uwagę na system dyskryminujący kobiety, a jego blokowanie uwidacznia jedynie fiasko wysiłków podejmowanych dlapoprawy sytuacji afgańskich kobiet.

Dziewiętnastoletnia Gulnaz padła ofiarą gwałtu, dokonanego przez kuzyna jej męża, w wyniku którego zaszła w ciążę i została wraz ze swym dzieckiem skazana na karę 12 lat więzienia za cudzołóstwo. W tym samym czasie Farida (26 lat) została uwięziona za popełnienie tego samego przestępstwa, po tym jak uciekła od maltretującego ją męża. Gulnaz może zostać uwolniona po półtorarocznym odsiadywaniu kary, ponieważ zgodziła się wyjść za gwałciciela, spełniając tym samym warunek wcześniejszego zwolnienia z więzienia, zaproponowany przez sędziego.

Brytyjski „Times” napisał, że w trakcie realizacji filmu Gulnaz otwarcie sprzeciwiała się pomysłowi poślubienia swojego gwałciciela, lecz po 18 miesiącach spędzonych z dzieckiem za kratkami zgodziła się. Nadal jednak pozostaje w więzieniu do czasu zakończenia postępowania. “Nie miałam wyjścia,” powiedziała „Timesowi” Gulnaz. „Zrobiłam to dla mojej córki.” „Times” zacytował także gwałciciela, który powiedział, że władze EU “wykonały dobrą robotę”, wstrzymując emisję filmu.(p)

Źródło: http://www.trust.org/alertnet/news/eu-tries-to-block-film-exposing-abuse-of-afghan-women/
Tłumaczenie: MP

Bądź na bieżąco. Polub euroislam.pl na Facebook

Komentarze